Anabella – Rozdział VI (cz. 5)

– Powiedz, Izunia, nadal pracujesz w tym komisie? – zagadnęła Amelia po ponad kwadransie przyjemnie relaksującego milczenia.

– Nie, Melciu – odparła z lekkim zakłopotaniem Iza. – Dziesiątego skończyła mi się umowa… i postanowiłam jej nie przedłużać.

– Nie byłaś zadowolona? – zdziwił się Robert. – Mela mówiła, że cieszyłaś się z tej pracy…

– Niby tak – przyznała wymijająco Iza, widząc zdziwienie również w oczach siostry. – Ale jednak strasznie mało zarabiałam, więc uznałam, że nie ma sensu tego ciągnąć. Od stycznia poszukam czegoś lepiej płatnego.

Choć wcześniej nie zastanawiała się nad tym, czy powinna opowiedzieć Amelii o nieprzyjemnej przygodzie z Marciniakową, teraz w mgnieniu oka postanowiła, że nie będzie jej martwić tą przygnębiającą historią, tym bardziej, że sama również chciała uznać ją za rozdział zamknięty.

– Może i słusznie – zgodził się ostrożnie Robert. – Ale tylko pod warunkiem, że masz takie możliwości. W dużym mieście to na pewno wygląda inaczej… U nas nikt nie zrezygnowałby tak łatwo z pracy, jaka by nie była.

– Wiem, Robciu – westchnęła Iza, czując w duszy dyskomfort na myśl o tym, że szwagier mógłby wziąć ją za osobę, która wydziwia i nie szanuje pracy. – Ale zarabiałam naprawdę mało i od Nowego Roku chciałabym to zmienić. Dlatego uznałam, że nie warto uwiązywać się przy słabo płatnej pracy, skoro są inne oferty… nawet niedawno widziałam jedną całkiem ciekawą. Praca w restauracji, mają tam też nocny klub i potrzebują ludzi na różne stanowiska. Gdyby płacili w miarę przyzwoicie, to kto wie? Najpierw można by zacząć dorywczo, a potem spróbować zahaczyć się na stałe, przynajmniej na jakiś czas… Jak wrócę do Lublina, zajrzę tam i zapytam.

– Hmm – mruknął Robert. – Jesteś pewna, że w restauracji byłoby ci dobrze?

– Właśnie, Iza – podchwyciła Amelia, przyglądając jej się z niedowierzaniem. – Przecież ty nie masz żadnego doświadczenia w gastronomii. Tam pewnie przyjmują kucharki, kelnerki, może barmanki… Nigdy takich rzeczy nie robiłaś, musiałabyś się szkolić. W tym komisie pracowałaś przynajmniej w czymś, na czym się znasz…

– To prawda, Melciu – zgodziła się Iza, zdeterminowana bronić tej koncepcji, by nie musieć opowiadać o prawdziwych przyczynach rezygnacji z pracy w komisie. – Ale z drugiej strony ja w sprzedaży już niczego nowego się nie nauczę, a w nowym kontekście mogłabym przynajmniej trochę się rozwinąć w inną stronę. Nigdy nie wiadomo, kiedy to mi się przyda, zawsze lepiej mieć różne rodzaje doświadczenia… Kto wie, może kiedyś otworzycie z Robciem restaurację w Korytkowie? – zażartowała. – A wtedy moje nowe umiejętności byłyby jak znalazł.

Robert i Amelia wymienili znaczące spojrzenia.

– Widzisz, skarbie? – uśmiechnął się Robert. – Może to jest właśnie to? Ona czyta w naszych myślach…

– Restauracja? – pokręciła bez przekonania głową Amelia. – To chyba jednak byłaby zbyt brawurowa inwestycja. Chociaż obiektywnie pomysł nie jest zły…

– O czym wy mówicie? – zdziwiła się Iza. – Ja tak sobie tylko zażartowałam… W jakim sensie czytam w waszych myślach?

Robert i Amelia spojrzeli po sobie i roześmiali się.

– Zaraz wszystko ci wyjaśnimy, kochanie – odpowiedziała łagodnie Amelia. – Z naszej strony to też są takie trochę żarty, chociaż pewnych rzeczy wcale nie wykluczamy na serio. Chodzi o tę łąkę Andrzejczaków, ten dwudziestoarowy kawałek, który przylega do naszej działki, pamiętasz, wspominałam ci…

– No? – podchwyciła skwapliwie Iza, przypominając sobie natychmiast o pobliskiej inwestycji rodziców Michała. – Co z tą łąką?

– Tam właściwie już jest bardziej ugór niż łąka – zauważył Robert. – Ale to bez znaczenia. Andrzejczakowa chce to sprzedać w tym roku.

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4)

Dalsze części:

Rozdział VI (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)


Dodaj komentarz