Anabella – Rozdział VIII (cz. 3)

– Korytkowo – odczytał obojętnym tonem. – Nic mi to nie mówi… Gdzie to jest?

– Pod Radzyniem Podlaskim, mniej więcej sto kilometrów na północ od Lublina – wyjaśniła mu rzeczowo. – Mieszkam tam od dzieciństwa, do Lublina przyjechałam na studia.

– W porządku – kiwnął głową, wczytując się w dalszą część formularza. – Certyfikat księgowej… Doświadczenie w pracy w sklepie? Kasa fiskalna, faktury VAT…

– Tak – potwierdziła Iza. – W tym mam naprawdę spore doświadczenie. Moja siostra prowadzi sklep, wcześniej zajmowała się tym mama, ale zmarła prawie trzy lata temu… Przez ponad dwa lata prowadziłyśmy go we dwie, więc nabrałam wprawy we wszystkim, co dotyczy obsługi sprzedaży. Ale mogę się przyuczyć do każdej pracy – zaznaczyła. – Mogę być kelnerką, pracować w kuchni, przy sprzątaniu… gdzie tam mnie pan przydzieli.

Mężczyzna odłożył dokument na biurko, oparł się mocniej na fotelu, skrzyżował ręce na piersiach i przez kilkanaście sekund przypatrywał jej się w milczącym skupieniu. Iza nie wytrzymała jego uważnego, świdrującego wzroku i spuściła oczy.

– Oczywiście najpierw musiałabym się przeszkolić – ciągnęła dużo mniej pewnym siebie tonem. – Tak z marszu mogłabym nie dać rady, zwłaszcza jako kelnerka, bo jeszcze nigdy…

– Przeszkolenie to rzecz oczywista – przerwał jej spokojnym tonem. – Nikt nie wymaga od nowicjuszy, żeby pracowali z marszu. A ja potrzebuję w zespole ludzi do wszystkiego, otwartych, elastycznych i gotowych dostosować się do aktualnych potrzeb… Pracowitych – podkreślił znacząco. – Leni i ściemniaczy nie toleruję, żegnamy się przy pierwszej okazji. Dlatego podoba mi się to, co tu napisałaś – dodał, sięgając znów po jej aplikację i lekkim ruchem rzucając ją na biurko. – Podoba mi się tym bardziej, że nie to wyszło ode mnie, tylko od ciebie. Zresztą przy dziadku też nie próżnowałaś… doceniam to. No dobra, młoda – wyprostował się na fotelu, kładąc obie dłonie na blacie. – Nie ma co się zastanawiać, potrzebuję teraz ludzi. Przyjmę cię na okres próbny.

– Dziękuję panu – szepnęła Iza.

– A teraz konkrety – ciągnął rzeczowym tonem. – Najpierw wymiar i forma zatrudnienia… Od razu zaznaczam, że nie znoszę zatrudniać ludzi na śmieciowych zleceniach, robię to tylko wtedy, kiedy naprawdę muszę. Mówisz, że chcesz dorywczo? – popatrzył na nią z zastanowieniem. – Czyli cały etat w żadnym wypadku nie wchodzi w grę?

– Niestety nie – odparła, zaskoczona takim postawieniem sprawy. – Ale gdyby pół… Już pracowałam w tym wymiarze od listopada do grudnia i jakoś dawałam radę…

– Pół etatu – skinął aprobująco głową. – W porządku, stoi. Dwadzieścia godzin, mogę tygodniowo odjąć ci dwie, jeśli podejmiesz się pracy w nocy między północą a drugą nad ranem. To najcięższy czas, klientów jeszcze sporo, a na sali nieciekawie. Czasami nawet rzygowiny trzeba sprzątać, od razu mówię… Dlatego daję bonus za to pasmo, w godzinach albo w premii, jak kto chce.

– Dobrze – zgodziła się chętnie Iza. – Nie boję się rzygowin. Mogłabym odrobić te godziny z piątku na sobotę albo z soboty na niedzielę, bo wtedy nie mam na drugi dzień zajęć i mogę zostać do oporu.

– Znakomicie – na twarzy mężczyzny pojawił się dyskretny wyraz zadowolenia. – W weekendy mam największy problem, bo dziewczyny zrywają mi się do chłopaków, do rodziny… Wolą odbębnić swoje na tygodniu, a jak jeszcze jakaś choroba się przyplącze, to zdarza się, że z soboty na niedzielę po północy tylko jedna kelnerka zostaje mi na całą salę.

– Ja nie mam rodziny – odpowiedziała cicho Iza. – Tylko siostrę w Korytkowie, ale w Lublinie nikogo. Mogę pracować cały weekend, nawet tak wolę, bo na tygodniu mam studia…

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2)

Dalsze części:

Rozdział VIII (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)


Dodaj komentarz