Anabella – Rozdział VIII (cz. 5)

– Tak, mam do ciebie sprawę – skinął głową szef, zamykając za sobą drzwi od gabinetu. – Ale najpierw muszę na chwilę zajrzeć do dziewczyn do kuchni, a ty w tym czasie zaprowadź tę małą do Basi i niech ustalą sobie grafik… Przyjąłem ją właśnie do pracy – wyjaśnił, widząc jego zdezorientowaną minę.

– Aha – szepnął chłopak.

Przyjrzał jej się uważniej i uśmiechnął się, na co Iza również odpowiedziała mu uśmiechem. Przez chwilę patrzyli na siebie na wpół badawczo, na wpół porozumiewawczo.

– Leć, Antek, nie gap się! – zaśmiał się szef, klepiąc go lekko po ramieniu. – Jeszcze zdążysz napatrzeć się na nową koleżankę, a teraz zasuwaj z nią do Basi i za dwie minuty meldujesz się u mnie, jasne?

– Jasne, szefie – skinął głową Antek i spojrzał na Izę. – Chodźmy.

– Aha, a tę umowę dla ciebie zostawię u Basi – zatrzymał ich jeszcze szef, zwracając się do Izy. – Jutro albo pojutrze.

– Dobrze, proszę pana – odparła grzecznie. – Bardzo dziękuję.

Uśmiechnął się lekko, podniósł dłoń w geście pozdrowienia i skierował się w stronę kuchni. Antek poprowadził Izę w stronę wyjścia z zaplecza, po czym wyszli na przepełnioną salę, rozglądając się za Basią.

– Pewnie poszła na stoliki – pokiwał głową chłopak, opierając się ramieniem o framugę wejścia za bar. – Poczekam tu chwilę z tobą, ale za dwie minuty spadam, szef ma do mnie jakiś interes. A, zapomniałem… Antek jestem – wyciągnął do niej rękę.

– Iza – odparła, podając mu swoją.

– Miło mi – uśmiechnął się. – Chyba zresztą już raz się widzieliśmy…

– Aha – przyznała wesoło. – W tamtym tygodniu. Dzieliliśmy się jednym długopisem.

– Właśnie! – podchwycił Antek, patrząc na nią z sympatią. – Pamiętam! Czyli będziesz u nas pracować?

– Tylko na pół etatu – sprecyzowała. – Na więcej nie mogę, bo studiuję w trybie dziennym.

– Pół czy nie pół – machnął ręką Antek. – Ja też zaczynałem od połówki. Tutaj dużo ludzi się przewija, jedni odchodzą, inni przychodzą… ale jest osiem czy dziewięć sprawdzonych osób, które pracują tu od lat. A ja od razu dam ci radę – dodał znacząco. – Do szefa nie mówi się „proszę pana”, on tego nie cierpi. Mówi się tylko i wyłącznie „szefie”.

– Aha, okej – kiwnęła głową Iza, patrząc na niego lekko zmieszana. – Nie wiedziałam. Zostałam przyjęta przed chwilą, więc tak naprawdę moim szefem jest dopiero od pięciu minut…

– Racja! – zaśmiał się Antek. – Nie martw się, wszystkiego się nauczysz, Basia cię przeszkoli… O, jest wreszcie! Basiu? – zwrócił się do wracającej z sali z tacą koleżanki. – Szef kazał powiedzieć, że przyjął tę dziewczynę i masz się nią zająć – wskazał na Izę. – Ja muszę lecieć.

Basia odłożyła tacę i z uśmiechem podała rękę Izie.

– Bardzo się cieszę – powiedziała życzliwie. – Wiedziałam, że tak będzie… A skoro tak, to chyba wygodniej będzie, jak od razu przejdziemy na „ty”. Mam na imię Basia.

– Iza.

– Miło mi. Na jakim masz być stanowisku? Szef już to ustalił?

– Powiedział, że mam zacząć od kelnerki – odparła grzecznie Iza. – Ale umówiliśmy się, że jeśli będą dla mnie jakieś inne zadania, to nie ma sprawy… tym bardziej, że jeszcze nigdy nie pracowałam jako kelnerka. Dzisiaj mam tylko ustalić grafik i zacząć od jutra.

– Jasne – uśmiechnęła się Basia, sięgając leżący pod blatem terminarz. – Zaraz zerkniemy, grafiki mam na zapleczu, wezmę tylko rozpiskę rezerwacji i zobaczymy, kiedy jest najgęściej… Wika, ogarniesz tu teren? – zwróciła się do szczupłej blondynki, która nie przerywając obsługiwania klientów siedzących na wysokich krzesłach przy barze, pokiwała tylko twierdząco głową. – Ola, Klaudia i Gosia są na sali, zaraz jeszcze przyślę wam Kamilkę, a potem sama też wracam, bo gęsto się robi…

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4)

Dalsze części:

Rozdział VIII (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)


Dodaj komentarz