Anabella – Rozdział VIII (cz. 9)

Dzwonek telefonu przerwał Izie pracę nad wypracowaniem, które przygotowywała na zajęcia z francuskiej wypowiedzi pisemnej. Zerknęła na wyświetlacz i uśmiechnęła się na widok imienia Amelii, do której wcześniej, nie dodzwoniwszy się, wysłała smsa z informacją o podjęciu pracy w Anabelli.

– Bardzo ci gratuluję, kochanie – przepełniony życzliwą radością głos siostry jak zawsze napełnił jej serce przyjemnym ciepłem. – Nie spodziewaliśmy się, że tak szybko to pójdzie, że tak cię przyjmą od razu… No, ale wiadomo, w dużym mieście o pracę o wiele łatwiej niż u nas, a ty jesteś dzielna i obowiązkowa, więc każdy szybko się zorientuje, że warto cię zatrudnić. Opowiedz mi teraz, jak tam jest i jakie masz zadania.

Iza z chęcią opowiedziała jej o swoich pierwszych wrażeniach z nowej pracy, w szczególności o życzliwym zespole ludzi i wyrozumiałych przełożonych.

– Basia bardzo mi pomogła, zwłaszcza w pierwszym dniu – tłumaczyła Amelii. – A potrzebowałam tego wyjątkowo, bo kompletnie nie znam się na pracy kelnerki. Najgorsza jest ta niezręczność… Z nerwów potrafią zatrząść mi się ręce, herbata leje się wtedy na spodeczek… wiesz, jak to jest – westchnęła. – Muszę jak najszybciej nauczyć się nad tym panować, nabrać więcej wprawy, bo mój kredyt zaufania prędzej czy później się skończy.

– Dasz sobie radę, przecież dopiero zaczynasz – zapewniła ją Amelia. – Twój szef szybko się przekona, że to wielkie szczęście mieć w zespole takiego pracownika jak ty.

– No… zobaczymy – odparła bez przekonania Iza. – Mam nadzieję, że go nie zawiodę, reszty ekipy też… No, ale już wystarczy tego gadania o mnie, Melciu. Radzę sobie i wszystko będę opowiadać ci na bieżąco, a teraz ty powiedz, co tam ciekawego u was. Ruszyło się coś w sprawie tej działki Andrzejczakowej?

– Na razie nic, mamy jeszcze dwa tygodnie na zastanowienie – odpowiedziała spokojnie Amelia. – Ale Robik bardzo chce w to wejść, więc właściwie już jesteśmy na dziewięćdziesiąt procent zdecydowani. Andrzejczakowa jest skłonna rozpisać nam należność na raty, więc łatwiej byłoby to opłacić, może nawet udałoby się bez kredytu?

– O, tak by było najlepiej! – podchwyciła z zapałem Iza. – Nawet gdyby ona sama policzyła jakiś procent, to jednak zawsze to co innego niż te rekiny z banku…

– Właśnie. Zwłaszcza że obroty cały czas nam rosną. Wychodzi na to, że hotelowa inwestycja Krzemińskich opłaca się i nam! – zaśmiała się.

Serce Izy, jak zawsze, zabiło mocniej na dźwięk drogiego jej nazwiska.

– Czyli praca na budowie wre pomimo zimy? – rzuciła, siląc się na obojętny ton.

– Wre to mało powiedziane! – podchwyciła Amelia. – Od zeszłego tygodnia trzy różne ekipy już tam pracowały. Nazwozili ciężkiego sprzętu i budynek rośnie jak na drożdżach, obecnie ma trzy piętra i coś mi się wydaje, że tak już zostanie… Górę przykryli taką wielką folią… pewnie teraz nie mogą kłaść dachu, bo śnieg, ale jak tylko zima się skończy, będą mieli załatwiony cały stan surowy. Potem jeszcze wykończeniówka, sama wiesz, ile to roboty… Do wakacji zawsze ktoś tu będzie pracował, a wszyscy ci robotnicy muszą jeść, zaopatrzyć się w różne rzeczy, więc przychodzą do nas tabunami.

– Tylko się cieszyć – uśmiechnęła się leciutko Iza.

– A Andrzejczakowa oplotkowała ich ostatnio na wszystkie strony – ciągnęła Amelia, zniżając nieco głos. – Zaprosiłam ją do nas na herbatę z ciastkiem, żeby porozmawiać o tych ratach za działkę… no i wiesz, jaka ona jest… zaraz wszystko nam przekablowała. Ona nienawidzi Krzemińskich, ale wszystko o nich wie… a może to właśnie dlatego! – parsknęła śmiechem. – W każdym razie opowiedziała nam wszystkie plotki, jakie krążą na ich temat po Korytkowie. Najlepsza jest ta o ich synu… Oni ten hotel budują z myślą o nim, mówiłam ci to już chyba?

– Tak, mówiłaś – szepnęła Iza, wstrzymując oddech.

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8)

Dalsze części:

Rozdział VIII (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)


Dodaj komentarz