Anabella – Rozdział X (cz. 9)

Lekki śnieżek figlował w powietrzu, pobłyskując w pomarańczowym świetle ulicznych latarni i opadając na pokryty miękkim puchem chodnik. Zmierzająca w stronę ulicy Bernardyńskiej Iza z przyjemnością przypatrywała się migoczącym, roziskrzonym płatkom, które tańczyły w smugach światła niczym rój owadów.

„Piękna zima” – pomyślała, poprawiając na ramieniu dość ciężki dziś plecak, w którym niosła zakupy dla pana Szczepana. – „To już koniec stycznia, ale chyba prawdziwe mrozy dopiero się zaczynają. Ciekawa jestem, czy pan Szczepcio wybrał się dzisiaj na spacer, bo jeśli tak, to mam nadzieję, że ubrał się porządnie, jest chyba z dziesięć na minusie…”

Instynktownie zwolniła kroku, gdyż przed nią, niczym wyrzut sumienia, wyrosła monumentalna bryła znajomego kościoła… Rzut oka w stronę znajdującego się z boku wejścia wskazał jej, że budynek był otwarty, bowiem dwie ciemne kobiece postacie wchodziły właśnie do środka podświetlone smugą padającego od wewnątrz światła.

„Może by tak wejść?” – przebiegło jej przez głowę. – „Na małą chwilkę, tylko krótka modlitwa, którą jestem winna pani Ziucie, i biegnę do pana Szczepcia… Zaraz zresztą osiemnasta, jakaś msza się zacznie… Akurat zdążę odmówić requiem, co mi szkodzi?”

W spontanicznym odruchu skręciła w stronę kościoła i wsunęła się do środka przez wielkie drewniane drzwi. Wewnątrz rzeczywiście trwały przygotowania do mszy lub nabożeństwa, wokół ołtarza kręcili się ministranci, a w ławkach zbierali się ludzie. Iza podeszła cichutko do ostatniej ławki i przyklękła obok jakiejś starszej kobiety, która modliła się żarliwie z twarzą ukrytą w dłoniach.

Mimo że w kościele było znacznie więcej ludzi niż poprzednio, tym razem dziewczyna nie miała problemu ze skupieniem uwagi na modlitwie za zmarłą żonę pana Stanisława, której nieznajoma postać, z racji faktu, że mieszkała w jej dawnym pokoju, stała jej się dziwnie bliska. Co prawda niesforny piec kaflowy nie odezwał się ostatnio ani razu, jednak w podświadomości Izy pani Ziuta była w ten czy inny sposób obecna, a mimowolne skojarzenie jej z tym, co mówiła spotkana w grudniu na ulicy cyganka, jak i tajemnicza kobiecina z cmentarza w Korytkowie, nadawało sprawie modlitwy za jej duszę wyjątkową, choć niezrozumiałą dla niej wagę.

„I bardzo proszę, Panie Boże, o spokój dla jej duszy” – dopowiedziała w myślach po zakończeniu modlitwy za zmarłych. – „Tak jak dla mamy i taty… Niech będzie spokojna i niech nie straszy już nigdy w tym piecu… Wprawdzie nie wierzę, że to ona, to jakiś absurd wymyślony przez Kacpra… ale tak czy inaczej niech jej tam będzie dobrze w tych zaświatach… Niech spoczywa w pokoju.”

Zakończywszy modlitwę, tym razem z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku, Iza podniosła się kolan, starając się nie przeszkadzać modlącej się tuż obok starszej pani. Jednak nim wyszła z ławki, staruszka usłyszała szmer i podniosła na nią oczy okolone gęstą siecią zmarszczek. Przez jeden ulotny moment w podświadomości Izy mignęło, że gdzieś już widziała podobne oczy… A może po prostu spotkała już gdzieś tę kobietę? Była to staruszka mniej więcej w wieku pana Szczepana, o mocno pomarszczonej i zmęczonej twarzy; ubrana była na czarno, co mogło wskazywać na żałobę po bliskiej osobie, a obok niej, na podłodze przy klęczniku, leżała laska i czarna skórzana torebka.

„Czy to nie ta pani, którą widziałam tu tamtym razem?” – przebiegło jej przez myśl. – „Może tak, może nie… nie pamiętam.”

Staruszka przyglądała jej się przez chwilę z uwagą, po czym jej twarz rozjaśnił lekki uśmiech. Iza odruchowo odpowiedziała tym samym i nie zastanawiając się już dłużej nad tym, gdzie też mogła już widzieć tę kobietę, poprawiła na ramieniu plecak z wiktuałami dla pana Szczepana i cichutko wymknęła się z kościoła na ulicę.

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8)

Dalsze części:

Rozdział X (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)


Dodaj komentarz