Anabella – Rozdział XII (cz. 2)

Ponieważ Daniel dysponował znacznie dokładniejszymi niż Iza wskazówkami dotyczącymi adresu Lodzi, szybko zlokalizował właściwy blok, co dziewczyna przyjęła z dużą ulgą, gdyż sama znajdowała się w tej okolicy po raz pierwszy w życiu. Drzwi od klatki schodowej były otwarte, wspięli się zatem po schodach na drugie piętro i zadzwonili do drzwi pod numerem dwadzieścia osiem. Dobiegał już zza nich wesoły gwar imprezy, który wzmógł się po otwarciu drzwi. Stanęła w nich uśmiechnięta Lodzia ubrana w obcisłą niebieską sukienkę do kolan, która wspaniale podkreślała intensywny kolor jej oczu, i uczesana w swój standardowy, równiutko spleciony warkocz.

– Ach, przyszliście razem! – zdumiała się. – Nie wiedziałam, że już się znacie!

– Spotkaliśmy się w autobusie – wyjaśnił jej Daniel, wyciągając z plecaka pudełko czekoladek, które wręczył jej z uśmiechem. – Proszę, wpisowe.

– Dzięki! – zaśmiała się Lodzia, biorąc od niego czekoladki i ściskając z kolei Izę, która również wręczyła jej swój prezent w postaci szczelnie opakowanego pudełka na żywność. – O, a co to takiego?

– Bomba witaminowa – uśmiechnęła się Iza, rozglądając się z dyskretnym zaciekawieniem po urządzonym na jasnobłękitno przedpokoju. – Sałatka owocowa w specjalnej formule dla kobiet w ciąży. Kroiłam ją godzinę temu, więc jest naprawdę świeżutka.

– Ojej, dziękuję! – roześmiała się znowu Lodzia. – Zaraz wyłożę ją do miseczki i chętnie skosztuję… Rozbierzcie się i chodźcie, wszyscy już są – wskazała ręką na wejście do pokoju, skąd dobiegał ożywiony gwar rozmów i wybuchy śmiechu.

– Jak tam, skarbie, jeszcze jedna ekipa do powitania? – zagadnął wesoło przepasany kuchennym fartuchem brunet, który wyszedł właśnie z przeciwległych drzwi i w którym Iza natychmiast rozpoznała męża Lodzi.

– Tak, kochanie, już ostatnia – uśmiechnęła się. – Czekaliśmy właśnie na nich dwoje i akurat przyszli razem. To jest Daniel z mojego roku…

– Cześć – uśmiechnął się jej mąż, podając rękę Danielowi. – Pablo.

– A to jest Iza… pamiętasz? – Lodzia spojrzała na niego znacząco. – Ta studentka z romanistyki.

Ciepłe spojrzenie Pabla przeniosło się na Izę. Wyciągnął do niej rękę.

– Pamiętam, oczywiście – skinął głową, ściskając jej dłoń. – Nasza wielka dobrodziejka. Jeszcze raz dziękuję ci, Iza – powiedział z powagą. – Oboje mamy wobec ciebie ogromny dług wdzięczności.

– Skądże znowu – uśmiechnęła się z zakłopotaniem. – To nie było przecież nic takiego, a Lodzia i tak już przyniosła mi kawę i czekoladki, więc o jakim długu mowa? Zupełnie niepotrzebnie… A w ogóle to gratuluję – dodała, spoglądając na niego porozumiewawczo.

– Dzięki! – uśmiechnął się z dumą, obejmując ramieniem żonę i całując ją we włosy. – Wystraszyłem się wtedy jak cholera, ta hipoteza zupełnie nie przyszła mi do głowy, a przecież sam to wynegocjowałem… Dopiero kiedy lekarz powiedział mi, co jest grane, dotarło do mnie, jaki ze mnie kretyn. No, ale skąd mogłem wiedzieć, że realizacja projektu pójdzie nam tak szybko i skutecznie? – mrugnął do Lodzi. – I zobaczcie, jak dzięki temu kwitnie moja niezapominajka! Choć nie ukrywam, że to głównie moja zasługa, bo podrasowałem jej elegancko te hormony…

Iza, Daniel i Lodzia wybuchli śmiechem.

– Nie przechwalaj się, stary oprychu! – pogroziła mu palcem Lodzia. – Lepiej wracaj kroić tę swoją sałatkę, bo wszyscy już są głodni i czekają. Albo czekaj… pójdę z tobą, muszę wyłożyć to na miskę – dodała, spoglądając na trzymane w rękach pudełko z sałatką od Izy. – A wy już lećcie do nich – zwróciła się do Izy i Daniela, wskazując im wejście do pokoju. – Nina i Jula zajmą się wami, ja zaraz wracam…

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1)

Dalsze części:

Rozdział XII (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)


Dodaj komentarz