Anabella – Rozdział XII (cz. 9)

W tym momencie rozległ się dzwonek do drzwi. Pablo odstawił swoją szklankę na stół, podniósł się z krzesła i wyszedł do przedpokoju.

– Ktoś jeszcze na imprezę? – zdziwiła się Julka. – Tak późno?

– Nie, to tylko Majk na chwilę po papiery – wyjaśniła jej Lodzia. – Pablo miał mu zaopiniować jakiś aneks do umowy.

Iza znieruchomiała, patrząc na nią szeroko otwartymi oczami.

„Majk?” – powtórzyła w myśli. – „Niemożliwe! To tylko jakaś zbieżność imion…”

– O nie, stary! – rozległ się tymczasem w progu śmiech Pabla. – Nie wyjdziesz stąd, dopóki nie skosztujesz mojej wiekopomnej sałatki! Lea twierdzi, że udała mi się znakomicie, masz dzisiaj jedyną okazję przekonać się na własne kubki smakowe. Ściągaj tę katanę i właź na chwilę, pięć minut cię nie zbawi!

– A jaką mam gwarancję, że wyjdę z tego żywy? – zaśmiał się w odpowiedzi przybysz. – Chcesz mnie wykończyć, frajerze?

Bezgranicznie zdumiona Iza nie miała już wątpliwości. Zbyt dobrze znała ten głos i ten śmiech… Jeszcze sekunda i do pokoju wszedł Pablo w towarzystwie szefa Anabelli ubranego w czarne dżinsy i białą koszulę rozpiętą pod szyją.

– Ooo, cześć, Majk! – zawołało natychmiast kilka głosów, a Szymek, Jacek i Misiek podnieśli się na chwilę ze swoich miejsc, by podać przybyłemu rękę.

– Cześć, młodzieży! – rzucił wesoło Majk, ściskając dłonie chłopakom. – Widzę, że impreza na całego, ledwo się mieścicie w lokalu! Jak tam zabawa u ciężarnej królowej i jej starego pantofla?

Towarzystwo, łącznie z Pablem i Lodzią, wybuchło gromkim śmiechem.

– Majk, ale coś ty się tak dzisiaj odwalił? – zdziwiła się Julka. – Ty przecież nigdy nie chodzisz w takich eleganckich koszulach…

– Jadę z dokumentacją do klienta milionera – wyjaśnił jej z powagą Majk, na co wszyscy znów wybuchli śmiechem, uznając to za żart. – Muszę wyglądać jak elegancki kretyn, żeby ten sztywniak, jego portier, nie wziął mnie za przybłędę… Hej, chwila! – zdumiał się, dostrzegłszy siedzącą w milczeniu obok Julki Izę. – A co tu robi moja kelnerka?!

Wszyscy zamilkli jak na komendę i popatrzyli na niego w zdezorientowaniu. Mocno zmieszana Iza skinęła mu lekko głową, nie mając pojęcia, jak powinna się zachować.

– Kelnerka? – powtórzyła zaskoczona Lodzia, zerkając na Izę. – Iza, ty pracujesz u niego?

– Tak – szepnęła Iza. – Ale nie miałam pojęcia…

– No, no! – pokiwał głową Pablo. – Masz nosa, frajerze!

– Toż przecież moja kelnerka, jak w pysk strzelił! – zaśmiał się Majk, ochłonąwszy w kilka sekund z pierwszego zaskoczenia. – Kurde, świat jest mały, serio… Cześć, młoda! – dodał beztrosko, podchodząc bliżej i wyciągając do Izy rękę, którą uścisnęła z zakłopotaniem. – Nie wiedziałem, że kumplujecie się z Lodzią!

– To moja koleżanka z romanistyki – wyjaśniła mu ciągle zaskoczona Lodzia. – Ta, która pomogła mi w łazience, jak zemdlałam…

Majk spojrzał z uwagą najpierw na nią, a potem na siedzącą nadal nieruchomo Izę.

– Ona? – pokręcił głową. – No, powiem ci, gwiazdeczko, żeście mnie nieźle dzisiaj zaskoczyli! Ale życie składa się z milionów niespodzianek i głupich przypadków, więc nic mnie już tak naprawdę nie zdziwi – dodał filozoficznie. – Dobra, panie bandzior, dawaj tę twoją sałatkę! – zwrócił się wesoło do Pabla. – Nie mam dzisiaj czasu, żeby z wami dłużej posiedzieć, muszę jechać z papierami, a potem wracam do roboty, ale skosztuję tego arcydzieła i zaopiniuję, żebyś mi potem nie wmawiał, że straciłem okazję życia!

Lodzia szybko podniosła się z krzesła, sięgnęła po czysty talerzyk i nałożyła porcję sałatki Pabla, którą z uśmiechem podała Majkowi wraz z widelcem.

– Bo straciłbyś – zapewnił go stanowczym tonem Pablo. – Zaraz przekonasz się, na co mnie stać. Jeszcze trochę i będziesz mnie błagał, żebym wziął u ciebie etat w kuchni!

Majk prychnął śmiechem i popatrzył na niego z politowaniem, biorąc talerzyk z rąk Lodzi, po czym rozejrzał się za jakimś wolnym miejscem.

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8)

Dalsze części:

Rozdział XII (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)


Dodaj komentarz