Anabella – Rozdział XIV (cz. 3)

Majk słuchał jej zaskoczony, a uśmiech coraz bardziej bladł na jego twarzy, która powoli przybrała znany jej już z innych kontekstów twardy i surowy wyraz.

– Jakich „takich”? – rzucił chłodno. – I co to znaczy „nie mogę przyjąć”? Przeszłaś przeszkolenie u Basi?

– Tak… – odparła cicho, zdziwiona tym pytaniem.

– Mam jej urwać głowę za niedociągnięcia w szkoleniu pracownika? – ciągnął Majk tym samym chłodnym tonem.

Iza spojrzała na niego spłoszona.

– Przepraszam, szefie – wydukała. – Jeśli były jakieś niedociągnięcia, to tylko z mojej winy. Może nie o wszystko dopytałam…

– Dobrze – skinął głową. – Więc zapamiętaj sobie raz na zawsze, że w tych kwestiach nie dyskutujemy. Jeśli pracownik ma jakieś zastrzeżenia in minus co do swojej wypłaty, bardzo proszę, możemy negocjować. Ale jeśli chodzi o premie, to ja sam decyduję, komu ile chcę dać i z jakiego powodu. Czy to jasne?

– Tak, ale… – pokręciła głową Iza.

– Bez dyskusji – przerwał jej twardo Majk. – Nie chcę więcej o tym słyszeć.

– Ale…

– Koniec dyskusji.

Iza podniosła z determinacją głowę.

– Ja i tak przeleję to szefowi z powrotem – oznajmiła stanowczo. – Nie zasłużyłam na te pieniądze i nie chcę ich… nie mogę ich przyjąć. Proszę mi wybaczyć, ale tak mnie wychowano.

Po czym, odwróciwszy się na pięcie, nie patrząc już na rozmówcę ani nie czekając na jego odpowiedź, szybkim krokiem wyszła na salę, chwyciwszy po drodze swoją tacę.

– Iza, D sześć do obsługi – rzuciła jej w locie Ola, z którą minęła się w przejściu między stolikami. – A potem B cztery.

– Okej – skinęła głową, posłusznie kierując się we wskazaną stronę.

Obsługa klientów i konieczność zachowania przy nich uśmiechniętej twarzy uspokoiły ją na tyle, że wracając na zaplecze po swoje zamówienie, była już w pełni opanowana, a decyzja o odesłaniu pieniędzy przelewem zwrotnym, kiedy tylko wróci do domu, ostatecznie podjęta i utwierdzona. Jednak ciężar na sercu nie zelżał ani o jotę, wręcz przytłaczał ją tym mocniej.

„Dlaczego jest dla mnie taki niemiły?” – myślała ze smutkiem, niosąc z kuchni na salę swoje zamówienia. – „Naprawdę nie mógł ze mną pogadać o tej premii jak człowiek? Basia wspominała, że on czasami ma swoje humorki, może to jest jeden z nich?… A może jednak obraził się na mnie za tamto?” – westchnęła. – „Ale przecież nie mogłam przyjąć tej propozycji! Jak to by wyglądało?…”

Kolejne kursy z zamówieniami, których powoli robiło się coraz więcej ze względu na napływających stale gości, skutecznie zaprzątnęły jej uwagę aż do dwudziestej drugiej, kiedy to kończyła swoją zmianę. Ku swej wielkiej uldze przez cały ten czas ani razu nie natknęła się na szefa, który zamknął się chyba na dobre w swoim gabinecie, zapewne pochłonięty bieżącą pracą papierkową, jak to w środy miewał w zwyczaju.

Po przekazaniu uwag na temat bieżącego stanu sali przejmującej po niej zmianę Gosi, Iza udała się do szatni dla kelnerek, pozbyła się swojego służbowego fartuszka i właśnie zmieniała buty przed wyjściem do domu, kiedy do pomieszczenia wpadła jak po ogień barmanka Wiktoria.

– Izka, czekaj! – zawołała od progu. – Nie wychodź jeszcze, masz się natychmiast meldować u szefa!

– U szefa? – zaniepokoiła się Iza, a serce zaczęło jej mocniej bić. – Nie wiesz, po co?

– Nie wiem – pokręciła głową Wiktoria. – Antek przed chwilą złapał mnie w locie i prosił, żeby ci przekazać, że masz zajrzeć do szefa przed wyjściem do domu. I tyle… Dobra, lecę, bo mam dziki tłum na barze. Na razie!

– Na razie – westchnęła Iza.

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2)

Dalsze części:

Rozdział XIV (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)


Dodaj komentarz