Anabella – Rozdział XIV (cz. 7)

Z jego obecnych gestów i mimiki Iza łatwo mogła wywnioskować, że brandy mocno już uderzyła mu do głowy, mimo że z wierzchu trzymał się całkiem nieźle. Przez długą chwilę w gabinecie panowało milczenie.

– No dobra – podjął poufnym tonem Majk, podnosząc znów głowę i mierząc ją ponad biurkiem niezbyt przytomnym wzrokiem. – Powiedz mi to do końca, skoro już przy tym jesteśmy… Obiecuję, że nie będę tego w żaden sposób wykorzystywał, pytam tylko z ciekawości. To jest ten facet, którego ci czasami przypominam, prawda?

Iza zbladła. W pierwszej chwili miała ochotę udać, że nie wie, o co chodzi, jednak już w następnym momencie wydało jej się to głupie i dziecinne. Majk zbyt dobrze prześwietlił ją w tym względzie, by mogła nie poczuć głębokiego uznania dla jego przenikliwości, to zaś – w jakiś na wpół instynktowny sposób – nakazywało jej odpowiedzieć mu szczerością na szczerość. Poza tym stan coraz wyraźniejszego upojenia alkoholowego, w jakim się znajdował, paradoksalnie dodawał jej odwagi, pomyślała bowiem, że jutro on i tak prawdopodobnie nie będzie już nic z tego pamiętał…

– Tak – odparła cichutko. – Właśnie on.

– Znam go?

Pokręciła głową przecząco.

– Okej – Majk przejechał sobie dłonią po czole i oparł policzek na dłoni, podpierając się nadal łokciem o blat biurka. – Tak podejrzewałem, bo pewnie bym skojarzył… Powiesz mi, w czym ci go przypominam? Oczywiście nie musisz – zastrzegł, widząc jej posmutniałą minę. – Po prostu to mnie zastanawia… a nawet fascynuje. To coś z wyglądu?

Iza, która w rozmowie na temat Michała obok cierpienia odnajdywała zawsze rodzaj przewrotnej przyjemności, uznała, że nie ma powodu, by unikać odpowiedzi.

– Odrobinę – przyznała z namysłem. – Właściwie to jest tylko jedna rzecz. Szef ma taki gest odgarniania włosów…

Majk drgnął lekko, ale po chwili uśmiechnął się, wyprostował na fotelu i ostentacyjnie przejechał dłonią po swojej czuprynie.

– Ten? – zapytał na wpół z zaciekawieniem, na wpół z przekorą.

– Tak, właśnie ten – pokiwała głową. – I to jest chyba tylko to. Bo włosy szef ma inne… i z koloru, i w ogóle… ale jednak w tym jest coś podobnego, co ciągle mi się kojarzy… z nim – ostatnie słowo wypowiedziała niemal szeptem.

Majk nie spuszczał z niej badawczego spojrzenia, choć wpływ wypitego alkoholu coraz wyraźniej manifestował się w jego wyglądzie i zachowaniu. Głowa leciała mu coraz mocniej na bok, oczy przesłoniła mu lekka mgiełka, a rysy twarzy zdawały się stopniowo rozluźniać, tracąc powoli swój standardowy, na wpół zawadiacki wyraz.

– Rozumiem, że nie jesteście razem? – w jego głosie zabrzmiało lekkie napięcie.

– Nie – pokręciła głową. – Byliśmy kiedyś… ale krótko. Bardzo krótko.

– Żyje? – zapytał tym samym, podszytym napięciem głosem.

– Tak – uśmiechnęła się smutno. – Żyje i ma się dobrze. Tylko że… już nie chce ze mną być.

Majk pokiwał powolutku głową, wciąż obserwując jej posmutniałą, a jednocześnie głęboko wzruszoną twarz.

– Masz jeszcze jakąś nadzieję? – szepnął.

– Niewielką – odszepnęła. – Ale mam. Wierzę, że wszystko jeszcze może się zdarzyć.

Znów na długą chwilę zapadła cisza. Czując, że Majk przypatruje się jej z mocno wytężoną uwagą, Iza podniosła na niego wzrok i uśmiechnęła się delikatnie, on zaś natychmiast odwzajemnił jej uśmiech. Zauważyła, że jego oczy coraz bardziej mętniały, a ruchy stawały się coraz wolniejsze i jakby przerysowane, co świadczyło o postępującym odurzeniu alkoholem.

„Jutro na bank nic z tego nie będzie pamiętał” – pomyślała z rodzajem ulgi, choć na dnie duszy nie przestawał dręczyć jej naturalny, ludzki niepokój o jego zdrowie. – „Ma rację, że o takich rzeczach można gadać tylko po pijaku… a przynajmniej jedna ze stron musi być pijana. Tak czy owak mogę mu dzisiaj powiedzieć wszystko i zapytać go o wszystko, a jutro i tak śladu po tym nie będzie…”

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6)

Dalsze części:

Rozdział XIV (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)


Dodaj komentarz