Anabella – Rozdział XL (cz. 11)

W międzyczasie Majk, który przy tego typu okazjach jako szef lokalu zapowiadał wydarzenia i wydawał instrukcje dla publiczności, stanął na parkiecie z mikrofonem, witany oklaskami przez znajomą studenterię, która zaśmiewała się dziś w kułak z jego nietypowo eleganckiego stroju.

– Drodzy goście, za chwilę rozpoczynamy dyskotekę! – oznajmił, na co wśród rosnącego wokół parkietu tłumu rozległ się poparty brawami okrzyk radości. – Jednak najpierw, nawiązując do tradycji, którą jakiś czas temu wprowadził w tym lokalu mój najlepszy przyjaciel… – tu wskazał na Pabla – mój wieloletni kumpel, a jednocześnie ojciec mojego syna…

Zawiesił głos, obserwując z rozbawieniem zaskoczenie i zdezorientowanie, jakie to sformułowanie wywołało na twarzach zebranych.

– Oczywiście mam na myśli mojego syna chrzestnego! – wyjaśnił stoicko, na co wszyscy roześmiali się i nagrodzili żart brawami. – No więc, nawiązując do wprowadzonej przez niego tradycji, którą nasi stali bywalcy mogą nawet dobrze pamiętać, dzisiejszy wieczór rozpoczniemy od walca. Wykonają go w profesjonalny sposób moi przyjaciele. Jeśli ktoś z was umie tańczyć, może do nich dołączyć, ale uprzedzam, że umiejętności taneczne osób dołączających podlegają mojej surowej ocenie, i każdego, kto nie spełni brzegowych warunków, natychmiast wywalam z parkietu!

Zebrani znów wybuchli śmiechem, bijąc brawo. Majk odjął mikrofon od ust, wycofał się z parkietu i dał Antkowi sygnał, by puścił muzykę. Klaudia, Ola, Gosia, Wiktoria, Alicja i Lidia, które dopiero teraz doszły z głębi sali i spod baru, zaśmiewały się na widok ustawionej do tańca Izy, przekazując jej z daleka znaki wsparcia. Po chwili dołączyli do nich Chudy i Tom, przy którym stanęła zachwycona zapowiedzią tanecznego wydarzenia Daria.

– Niczego się nie bój, Isabelle – powiedział cicho Victor, obejmując Izę wpół i podnosząc jej dłoń w swojej, by przybrać pozycję do walca. – Będę cię prowadził.

– Na to właśnie liczę – odparła z powagą Iza.

Victor przyjrzał jej się podejrzliwie, zdziwiony, że tym razem nie wykazywała żadnych oznak niepokoju, jednak fakt ten napełnił go tym większą radością. Jeszcze kilka sekund i Antek przygasił światło, a z głośników popłynęły pierwsze tony walca. Wszystkie trzy pary ruszyły do tańca niemal w tym samym momencie, przy czym, podobnie jak poprzednim razem, uwagę ogółu natychmiast przyciągnęli najswobodniej tańczący Ania i Jean-Pierre, którzy bardzo szybko zaczęli wykonywać skomplikowane, spektakularne figury. Również Pablo i Lodzia, której ruchów tym razem nie ograniczała już ciąża, frunęli wzdłuż parkietu jak natchnieni, jednak i trzecia para, choć na oko najmniej zgrana, radziła sobie znakomicie.

Iza, którą Lodzia swego czasu wielokrotnie instruowała, w jaki sposób ma pozwalać prowadzić się doświadczonemu partnerowi, poddała się ufnie ruchom Victora, którego taneczny kunszt dopiero dziś umiała w pełni docenić. On zaś już po kilku pierwszych krokach zorientował się, że tańczy z zupełnie inaczej przygotowaną partnerką, niż miało to miejsce w kwietniu.

– Zdumiewasz mnie, Isabelle – powiedział, pociągając ją w głąb parkietu w bardziej skomplikowanym układzie kroków, który Iza wykonała całkiem przyzwoicie. – Nauczyłaś się tańczyć walca! A może to tylko mi się śni?

– Nie śni ci się! – roześmiała się Iza, pozwalając mu prowadzić się, jak tylko chce. – W kwietniu rzuciłeś mi wyzwanie, więc musiałam mu sprostać! Ale nauczyłam się tylko trochę… jeszcze bardzo dużo brakuje mi do tego, żeby zostać naprawdę dobrą tancerką…

– Isabelle tańczy! – wyszeptał z zachwytem Victor.

Urzeczony odkryciem jej nowo nabytych umiejętności prowadził ją teraz uważnie, próbując wykonać kilka trudniejszych figur, by sprawdzić, na ile ją stać. Nie ze wszystkich udało jej się wybrnąć idealnie, kilka razy zachwiała się i wypadła z rytmu, jednak pamiętała o tym, by decyzje w każdym ruchu pozostawiać jemu, dzięki czemu szybko i bezbłędnie wyprowadzał ją z opresji.

Très bien, très bien, Isabelle* – powtarzał jej do ucha.


* Très bien, très bien, Isabelle (fr.) – Bardzo dobrze, bardzo dobrze, Isabelle.

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Dalsze części:

Rozdział XL (12) (13)


Dodaj komentarz