Anabella – Rozdział XL (cz. 2)

W jego gestach wyczuwało się podniecenie i podskórną nerwowość, którą Iza już nieraz u niego widziała, lecz najbardziej zaniepokoił ją wyraz jego oczu, o które przelotnie zahaczyła wzrokiem, zajmując wskazane przez niego miejsce. W oczach tych płonął dziki, szalony ogień, który nadawał jego przystojnej twarzy wyraz determinacji typowy dla ruszającego w bój, gotowego na wszystko wojownika. Dziewczyna wzdrygnęła się.

„Chyba jest w trakcie jakiegoś silnego ataku schizy” – pomyślała z niepokojem. – „Lepiej za dużo się nie odzywać i nie denerwować go, dopóki mu nie przejdzie…”

– Pani Izo – podjął Krawczyk, pochylając się w jej stronę nad stolikiem i zniżając głos. – Chciałbym dzisiaj porozmawiać z panią nieco szczerzej… przynajmniej na tyle, na ile pozwoli nam sytuacja. Zazwyczaj nie pozwalam sobie na taką poufałość, ale w pani przypadku rzecz jest nietypowa i… powiedziałbym, wyjątkowa. Jesteśmy przecież przyjaciółmi, prawda? – zagadnął z powagą, patrząc jej prosto w oczy.

Iza odruchowo cofnęła się, wyprostowała na krześle i odwróciła wzrok, uznając, że ponieważ jej odpowiedź na to pytanie nie może być pozytywna, najlepiej będzie nie odpowiadać na nie wcale.

– No dobrze, dobrze – machnął ręką Krawczyk. – Nie chcę stawiać pani w niezręcznej sytuacji. I tak wiem, co pani mi odpowie. Ale widzi pani, pani Izo… tam, gdzie nie ma przyjaźni, zawsze może być co innego. Domyśla się pani, co mam na myśli, prawda?

– Nie – odparła zdawkowo i zgodnie z prawdą Iza.

– Interes – wyjaśnił jej Krawczyk, sięgając po odłożonego na brzeg stołu e-papierosa i zaciągając się aromatycznym dymkiem. – Zwykły interes, pani Izabello. Przyzna pani, że interesy to całkiem inna płaszczyzna niż życie osobiste, nie musimy kierować się w nich emocjami, zważać na przyjaźnie czy też animozje… W interesach mamy dbać o to, żeby nam się o-pła-ca-ło – wyskandował z manierą w głosie, której Iza najbardziej u niego nie znosiła. – Bo tylko kiedy się opłaca, interes można nazwać prawdziwym interesem. Czyż nie?

Iza siedziała nieruchomo, zastanawiając się gorączkowo, jak powinna zareagować na jego słowa. Przekonana już od dawna, że ma do czynienia z niezdiagnozowanym wariatem, uznała, że z jednej strony nie powinna go denerwować, ale że z drugiej należało trzymać względem niego odpowiedni dystans.

– Wybaczy pan… ale nie rozumiem, co pan ma na myśli – odparła grzecznie, by zyskać na czasie. – W tym sensie, że nie wiem, dlaczego o takich rzeczach rozmawia pan akurat ze mną. Przecież ja nie jestem podmiotem, z którym mógłby pan prowadzić interesy…

– I tu pani się myli – przerwał jej z lekkim zniecierpliwieniem Krawczyk.

Odwrócił głowę w bok, wydmuchując z ust kolejny kłąb pachnącego dymku. Jego spojrzenie znów pobiegło w stronę drewnianych parawanów i skupiło się tam na kilka sekund, po czym z powrotem przeniosło się na Izę.

– Pani Izo, nie bądźmy dziećmi – powiedział na wpół pobłażliwym, na wpół perswazyjnym tonem. – Każdy potrzebuje jakoś ustawić się w życiu, prawda? Nie pracuje tu pani przecież dla pięknych oczu pana Michała… świadczy mu pani pracę, a on pani za nią płaci. Czyż nie?

– Tak jest – skinęła głową, uznając, że twierdząca odpowiedź na to pytanie przynajmniej jest bezpieczna.

– No właśnie – ciągnął Krawczyk. – Ja tymczasem pół roku temu zaproponowałem pani pracę u siebie, a byłaby to praca za wysoką stawkę… ale odmówiła mi pani. Nie dociekam, jaki był rzeczywisty powód pani decyzji, jednak mniemam, że nie była to z pani strony niechęć do większych pieniędzy… w to, wybaczy pani, nie uwierzę. Każdy z nas potrzebuje środków do realizacji swoich planów, a im więcej mamy środków, tym ambitniejsze plany możemy zrealizować. Czyż nie?

Iza milczała, próbując wyprzedzić tok jego myśli i zawczasu odgadnąć, o co też mogło mu chodzić i do czego zmierzał. Wysiłek myślowy, jaki wkładała dziś w tę rozmowę, choć ta dopiero się zaczęła, przerastał godziny najcięższej pracy fizycznej, jaką kiedykolwiek zdarzało jej się wykonywać.

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1)

Dalsze części:

Rozdział XL (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)


Dodaj komentarz