Anabella – Rozdział XLI (cz. 2)

– Melciu, bardzo się cieszę! – zawołała Iza, siadając z telefonem na łóżku. – Moje wielkie gratulacje! Czyli udało się ruszyć od października! A już mówiłaś, że nie zdążycie… Widzisz? I powiedz, jak wam idzie?

– Bardzo dobrze – zapewniła ją Amelia. – Na razie w ofercie mamy jeszcze spore luki, ale powoli się dostosowujemy. Zosia i Agnieszka pomagają nam wspaniale, jestem z nich bardzo zadowolona. Zwłaszcza Agnieszka tak się zaangażowała, że bez przerwy muszę ją moderować. W jej stanie nie powinna się przemęczać, a zachowuje się tak, jakby zupełnie o tym zapominała. Ciagle muszę jej powtarzać, że przecież dobro dziecka jest najważniejsze…

Iza ze smutkiem przypomniała sobie sierpniową rozmowę z Agnieszką i jej żarliwe, straszne słowa: Ja go nienawidzę

– Korytkowo już wie? – zapytała cicho.

– A co myślisz! – prychnęła Amelia. – Plotki na ten temat aż huczą. W sobotę prawie dwie godziny rozmawiałam z Dorotką, wypiłyśmy sobie kawkę i opowiedziała mi w szczegółach, co jest teraz na topie u korytkowskich plotkarek. Oczywiście sprawa Agnieszki nie schodzi im z języków. Trochę już widać po niej tę ciążę, ktoś to przyuważył, zapytał Kmiecikową, a ona odpowiedziała, że tak… no bo niby co miała powiedzieć, jak to ukryć? Ale spokojnie, Iza, ochronimy Agnieszkę, nie damy zrobić jej krzywdy – dodała stanowczo. – Niech tylko usłyszę, że ktoś jej dokucza, to osobiście się tym zajmę! Gadać za plecami to sobie mogą, na to nic nie poradzimy, ale niech któraś z tych bab spróbuje powiedzieć coś do niej osobiście… Będzie miała do czynienia ze mną!

– Ależ ty się zrobiłaś bojowa, Melciu – uśmiechnęła się Iza.

– Zawsze taka byłam! – zapewniła ją energicznie Amelia. – Tylko że dopiero teraz nabieram rozmachu. Tak czy inaczej sklep po rozbudowie działa, uzupełniamy powoli towar, dziewczyny sprzedają, a ja ograniczyłam się już właściwie tylko do nadzoru i prowadzenia dokumentacji. To jest niewyobrażalne, ile się tego zrobiło!

– Czyli macie już dwie pracownice, a w firmie łącznie cztery osoby – podsumowała Iza. – Ekipa rośnie jak na drożdżach!

– Rośnie – zgodziła się Amelia. – I niewykluczone, że to nie koniec. Robert zastanawia się nad zatrudnieniem jakiegoś chłopaka do pomocy przy pracach fizycznych i dostawach, bo teraz będziemy mieć tego coraz więcej, a wszystko trzeba przecież dowieźć, rozładować… Ma nawet jednego na oku, to młodszy brat jego kolegi z tamtego dawnego warsztatu w Małowoli. Zgadali się przy jakiejś okazji i chłopak jest bardzo zainteresowany pracą u nas. Prawo jazdy posiada, motywację ma i ogólnie wydaje się w porządku. Tak przynajmniej mówi Robcio, a ja w tych kwestiach ufam mu w stu procentach.

– Chłopak z Małowoli? – zastanowiła się Iza. – Znam go może?

– Nie mam pojęcia – odparła Amelia. – On się nazywa… czekaj. Na imię ma Piotrek, ale na nazwisko… jakoś chyba… Siwak?… Siwek?

– Siwiec? – szepnęła Iza, blednąc.

– O, dokładnie! – podchwyciła zdziwiona Amelia. – Piotrek Siwiec. Znasz go?

– Znam – potwierdziła cicho Iza. – Tak tylko powierzchownie, ale wiem, który to jest.

Przed oczami stanęła jej twarz Piotrka z czasów małowolskich zabaw, na które jeździli razem z Michałem. A potem słowa Moniki na jego temat, tego dnia, kiedy oznajmiła jej, że Michał związał się z Agnieszką. Nie wypieraj się, wszyscy wiemy, że spotykasz się po cichu z tym czarnym Piotrkiem Siwcem z Małowoli… już rok temu podobno mieliście się ku sobie i tylko czekałaś, aż Michał wyjedzie na studia… To była bzdura, głupota, w którą nikt by nie uwierzył, a na pewno nie Michał. On wszak doskonale wiedział, że Piotrek tylko w żartach adorował czasem Izę, kiedy był po alkoholu. Nikt nigdy nie brał tego na poważnie, a jednak potem stało się to podstawą plotek, które tak ją zdruzgotały…

„Pech jakiś czy co?” – przebiegło jej przez głowę. – „Najpierw Aga, a teraz ten… u Meli! To nie może być przypadek! Przeszłość depcze mi po piętach i śmieje mi się w twarz…”

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1)

Dalsze części:

Rozdział XLI (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)


Dodaj komentarz