Anabella – Rozdział XLIII (cz. 14)

– Pojedziemy samochodem – doprecyzował Majk, uśmiechając się z rozbawieniem na widok jej radosnej miny. – Kupimy jakieś znicze, ogarniemy jej ten grób…

– I kwiaty! – dodała stanowczo Iza. – Musi być dużo kwiatów i dużo światełek. Ja zawsze jak chodzę na cmentarz do mamy i taty, to przykrywam cały grób kwiatami. Zastanowię się, jak to zakomponować, ale myślę, że do Hani najbardziej pasowałyby białe chryzantemy z drobnymi płatkami. Pod cmentarzem zawsze są stoiska, wybierzemy dla niej coś na miejscu.

– Tak jest, pani kierownik – uśmiechnął się Majk, zamykając przygotowaną zmywarkę i ustawiając program. – No dobra, odpalamy tę rakietę… okej. Czyli na grób Hani jesteśmy umówieni. A teraz musimy wykombinować coś z twoimi ciuchami – dodał, ruchem głowy wskazując jej wyjście z kuchni. – Patrzyłaś, czy te spodnie chociaż trochę ci podeschły? Dałem je na kaloryfer.

– Tak, widziałam. Podeschły, ale tylko z jednej strony – odparła rzeczowo Iza. – Koszulka już jest prawie sucha, ale dżinsy będą jeszcze potrzebować ze trzech godzin. A my już za chwilę musimy jechać, obiecałeś Krawczykowi spotkanie o szesnastej trzydzieści. Chyba naprawdę pojadę w tej kreacji! – zaśmiała się, wskazując na swoją seledynową koszulę nocną, w której nadal chodziła z braku innych ubrań. – Założę na to kurtkę, podwieziesz mnie pod samą bramę i jakoś przemknę do domu, a potem upiorę to i jutro ci oddam.

– Poczekaj, zaraz coś wymyślimy – pokręcił głową Majk, mierząc rozbawionym wzrokiem jej strój. – Nie mogę pozwolić, żeby Kacper zobaczył, że wracasz ode mnie w koszuli nocnej! – zażartował. – Twoja reputacja poszłaby w drzazgi… nie mówiąc już o mojej!

Roześmiali się oboje. Majk zaprowadził ją z powrotem do salonu i otworzył stojącą w kącie szafę.

– Tutaj trzymam rzadziej używane rzeczy – wyjaśnił jej, zamaszystym ruchem ręki zgarniając całą zawartość jednej z półek. – A to jest półka z ciuchami mojej babci. Zaraz zobaczymy, co by tu jeszcze można znaleźć dla naszego elfika.

Wśród ubrań, które wyjął z półki i rozłożył na oparciu fotela, był jedwabny szlafrok, dwie halki, intensywnie fioletowa sukienka w drobne złote kwiatki i trochę bielizny. Majk całą swą uwagę skupił na sukience, którą rozpostarł i obejrzał ze wszystkich stron, z trudem tłumiąc śmiech, gdyż zarówno jej kolorystyka, jak i krój były nie tylko staromodne, ale i tandetne niczym strój karnawałowy kupiony na jarmarku.

– Nie chcę nic mówić, elfiku… – zagadnął powoli, zerkając na Izę.

Podniosła na niego oczy, w których również kryło się rozbawienie, i oboje jak na komendę wybuchli gromkim, niemożliwym do pohamowania śmiechem. Iza wzięła z jego ręki sukienkę i przyłożyła do siebie, zaśmiewając się do łez.

– No co chcesz, przecież rozmiar na mnie pasuje! Nikt takiej nie ma, będę miała czym szpanować na ulicy!

– A patrz, tu są też fajne gatki! – zaśmiał się Majk, prezentując jej koronkowe reformy babci, których rozmiar był wprawdzie niewielki (babcia musiała być relatywnie szczupłą kobietą), lecz staromodny krój i styl sprawiały wyjątkowo komiczny efekt. – Kacper by docenił, jak myślisz? Jeśli twoje jeszcze nie wyschły, to możesz wziąć te. Babcia się nie obrazi, zresztą ja nawet nic nie będę jej mówił.

Iza prawie płakała ze śmiechu, rozkładając sukienkę na oparciu fotela, a na niej kładąc majtki babci, które Majk wręczył jej z teatralnym ukłonem.

– Nie no, dobra – wyksztusiła, usiłując przybrać poważniejszą minę. – Nie ma czasu na śmichy-chichy, już prawie szesnasta, musimy się zbierać. Ale założę tę sukienkę, żebyś wiedział! O, tu są nawet jakieś rajstopy! – roześmiała się, pokazując mu staromodne, siateczkowe rajstopy w kolorze cielistym. – Dobrze, że nie czarne, bo wyglądałabym w tym jak kurtyzana z Moulin Rouge… Pożyczam to i idę się przebrać! – oznajmiła mu wesoło, zbierając ubrania na rękę i ruszając w stronę łazienki. – Zobaczę, co z moich rzeczy zdążyło już wyschnąć, a resztę zapakuję sobie i dosuszę w domu. Gdybym jeszcze tylko miała czym umyć zęby…

– Mam jedną nieużywaną szczoteczkę, możesz ją sobie wziąć – powiedział Majk, również opanowując śmiech i ocierając sobie oczy. – Kurde, popłakałem się… no weź, ale czad! Babcia nigdy nie zgadnie, jaką zabawę nam urządziła! Szczoteczka jest w najwyższej szufladzie obok lustra, nad tą z grzebieniami. Znajdziesz łatwo, jest jeszcze zapakowana.

– Dzięki, szefie – uśmiechnęła się Iza. – Jesteś super zorganizowany, masz w tym domu wszystko. Lecę, za chwilę będę gotowa!

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Dalsze części:

Rozdział XLIII (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)


Dodaj komentarz