Anabella – Rozdział XLIII (cz. 5)

– Przestań – pokręciła głową Iza, cofając rękę. – Przecież mówiłam ci, że jesteśmy kwita. I w końcu nic takiego się nie stało. Ja sama może też nie powinnam była pić tego aż tyle, poniosło mnie trochę, wpadłam w jakiś trans… nie chciałam, żebyś pił… Ale w sumie to było z mojej strony głupie. Jakie ja mam prawo dyktować ci, co masz robić? Żadne.

– Przeciwnie – podchwycił żywo Majk. – Masz do tego pełne prawo, jak nikt inny. Ja sam przyznaję ci je i będę go przestrzegał. Powiedziałaś, że mam szlaban na brandy, to mam szlaban, koniec dyskusji. Tyle że teraz muszę udowodnić to czynem, bo gadać to sobie mogę… Czuję się z tym bardzo źle, Izula – dodał ciszej, znów ujmując jej dłoń, której tym razem nie cofnęła. – Złamałem obietnicę, którą ci dałem, zawiodłem zaufanie mojej terapeutki i jeszcze nabijałem się z tego jak ostatni idiota. Najbardziej boli mnie to, że w twoich oczach moje słowo nie będzie już wiele warte – westchnął. – A dopiero teraz dotarło do mnie, jakie to jest dla mnie ważne.

– Nie mów tak, Majk – odparła łagodnie Iza. – Przecież ja cię doskonale rozumiem. Pamiętasz, ile razy sam mówiłeś, że pod względem tych naszych nieszczęsnych, nieodwzajemnionych uczuć jesteśmy tacy sami?

– Pamiętam – szepnął.

– I to jest prawda – ciągnęła. – A przez to, że jesteśmy tacy sami, ja umiem doskonale wczuć się w twoje uczucia, a ty w moje. Rozumiemy się prawie bez słów, bo przeżywamy takie same załamki i dołki, potrafimy co do jednego niuansu wyłapać, co może czuć ten drugi. Dlatego niepotrzebnie tłumaczysz się przede mną. Ja przecież nie potępiam cię za to, że nie wytrzymałeś i zacząłeś pić tę brandy.

– Ale ja potępiam siebie za to, że pozwoliłem ci ją dokończyć – zaznaczył skruszonym tonem Majk.

– To już inna rzecz – uśmiechnęła się Iza. – Można w tym znaleźć sporo dobrych stron. Dzięki temu przerwałeś picie, a teraz obiecujesz mi szlaban, to dla mnie ogromny plus tej całej akcji. A z kolei ja pierwszy i ostatni raz w życiu… ostatni, bo więcej takiego świństwa do ust nie wezmę, to już postanowione… miałam okazję przekonać się, jak to jest być pijanym. I mieć kaca! – zaśmiała się, zerkając na niego, czy odwzajemni jej uśmiech. – Gdyby nie wyszło tak, jak wyszło, nigdy pewnie nie miałabym takiego doświadczenia, a w końcu życie to zbieranie różnych doświadczeń, prawda? No, szefie! – dodała wesoło, widząc, że wcale mu nie do śmiechu. – Uśmiechnij się do mnie!

Majk natychmiast uśmiechnął się i mocniej ogarnął ją ramieniem.

– Ty mały łobuziaku – pokręcił głową. – Rozwaliłaś mnie tą akcją w drobny mak. Nie jestem dumny z tego, że przeze mnie poczułaś, jak to jest być nawalonym i mieć kaca. No, ale trudno – westchnął. – Skoro ty bierzesz to żartem, to i ja muszę, nie zostawiasz mi wyboru. W takim razie przechodzę do drugiego punktu naszej poważnej rozmowy. Muszę ci bardzo podziękować.

– Za to, że wypiłam za ciebie brandy? – uśmiechnęła się.

– Za to też – zgodził się. – Ale tylko dlatego, że to był element terapii… udanej terapii. W pół godziny zrobiłaś coś, czego nikt ani nic nie mogło zrobić przez tydzień, chociaż tak wariacko o to walczyłem.

– Czyli? – szepnęła Iza.

– Przywróciłaś mi spokój – wyjaśnił jej Majk. – I za to właśnie bardzo ci dziękuję. Nie wiem, jak to się stało, ale cały ten mój dół… ten ból egzystencjalny, który doprowadzał mnie do szału… ta deprecha, od której nie mogłem uciec, chociaż robiłem, co w mojej mocy, żeby to przewalczyć… wszystko to zniknęło bez śladu. Albo prawie bez śladu… w każdym razie to, jak czuję się dzisiaj, nie ma porównania do tego, co było przedwczoraj.

– Biedaku – wyszeptała współczująco Iza.

Podniosła głowę, a potem również rękę i w spontanicznym geście pogładziła go po policzku. Pod palcami wyczuła szorstkość lekkiego zarostu, co oznaczało, że dzisiaj znowu się nie ogolił, to zaś, nie wiedzieć czemu, jeszcze bardziej przepełniło jej serce współczuciem.

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4)

Dalsze części:

Rozdział XLIII (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)


Dodaj komentarz