Anabella – Rozdział XLIV (cz. 11)

Poklepała porozumiewawczo Toma po ramieniu, mrugnęła do niego na znak, że są wstępnie umówieni, i szybkim krokiem udała się za Antkiem na zaplecze.

– Szef zwołał krótkie zebranie – poinformował ją w biegu. – Na sali przez dziesięć minut mają być tylko Tom i Lidka. Ogarną spokojnie, jeszcze nie ma tak dużo ludzi…

– Coś złego się stało? – zaniepokoiła się Iza.

– Chyba nie – pokręcił głową Antek. – Szef w szampańskim humorze, więc raczej wręcz przeciwnie.

W obszernym pokoju kelnerek czekał już na nich cały zespół Anabelli obecny na popołudniowo-wieczornej zmianie, mianowicie Gosia, Ola, Alicja, Wiktoria, która na kilka minut opuściła swój bar, Klaudia, Karolina, oderwane od pracy w kuchni Eliza i Dorota, Chudy oraz szef, który swoim zwyczajem opierał się nonszalancko o stół w pozycji półsiedzącej.

– No nareszcie! – odetchnął na widok wchodzącej Izy, zerkając znacząco na zawieszony nad stołem zegar. – Ma pani dwie minuty spóźnienia.

– Szef wybaczy! – zaśmiała się Iza, rozbawiona tą nietypową dla niego drobiazgowością. – Byłabym punktualnie, ale Tom zaczepił mnie przy drzwiach.

– Prawda – potwierdził Antek. – Zwinąłem ją spod wejścia, jak gadała z Tomem.

– Tom do dyscyplinarki – pokiwał głową Majk, wskazując Izie, żeby usiadła na wolnym krześle. – Dobra, kochani, załatwmy to szybko, bo robota czeka. To, co chcę powiedzieć, dotyczy w największym stopniu kelnerek, ale nie tylko, dlatego zwołałem was tutaj wszystkich. Do rzeczy. Rozmawiałem dzisiaj telefonicznie z Basią.

Dziewczyny aż podskoczyły.

– Ach, i co u niej?! Wszystko w porządku? – pytały jedna przez drugą. – Nic się nie odzywała… Z dzieckiem wszystko dobrze? Kiedy wraca?

– Nie wraca – odparł Majk, przeczekawszy cierpliwie natłok pytań.

– Wcale? – zawołała zaskoczona Klaudia. – Jak to?!

– Wcale – potwierdził stoicko Majk. – Rozmawiałem z nią dzisiaj prawie dwie godziny i mam pełny obraz sprawy. Basia nie chce już wracać do Lublina. Jej sytuacja rodzinna i zdrowotna i tak nie pozwoliłaby jej podjąć żadnej pracy przez co najmniej rok, a wiecie, że mieszka teraz z mężem na Podkarpaciu. I tam już chyba osiądą na stałe. Umówiliśmy się, że na razie trzymamy umowę ze względu na ZUS, zasiłek i inne takie, ale docelowo Basia będzie chciała ją rozwiązać.

Dziewczyny spojrzały po sobie z niedowierzaniem.

– Szkoda! – westchnęła Iza. – Bez Basi to jakoś tak dziwnie… Ja przez cały czas wierzyłam, że niedługo wróci…

– A ja czułam, że nie – odezwała się Wiktoria. – Ona raz mi coś takiego powiedziała, wiecie? Że jak wyjdzie za Jacka i wyjadą w te góry, to już pewnie tam zostaną, a Lublin będzie im nie po drodze. Tylko raz o tym wspomniała, ale widocznie już wtedy spodziewała się takiego scenariusza.

– A jak jeszcze do tego doszły te problemy z ciążą, to już w ogóle – zauważyła Ola.

– Właśnie, szefie, mówiła coś o ciąży? – zapytała Klaudia, zwracając się do przysłuchującego się im cierpliwie Majka. – Co z maluszkiem?

– Na szczęście od tej strony wszystko w porządku – odparł uspokajającym tonem. – Tyle że będzie musiała leżeć aż do końca.

– O kurczę, przewalone! – pokręciła głową Gosia. – Przecież do rozwiązania ma jeszcze z pięć miesięcy… Ja bym fioła dostała, jakbym miała tyle czasu leżeć plackiem!

– Gdybyś pod sercem miała maleństwo, robiłabyś wszystko, żeby było bezpieczne – zapewniła ją Iza. – Co to jest parę miesięcy leżenia, kiedy chodzi o życie małego człowieka?

– Tylko matka jest gotowa na takie poświecenia – przyznała Gosia. – A nie każda kobieta nadaje się na matkę… Podziwiam ją, serio. Ale też bardzo jej współczuję.

– Będzie miała wspaniałą nagrodę – zauważyła Iza. – Wartą każdego poświęcenia.

– Ale co się stresu przy tym naje! – westchnęła Eliza.

– Ważne, żeby wszystko dobrze się skończyło – dodała cicho Karolina.

– Tak czy inaczej Basia nie wraca – podsumował Majk, przyglądając się spod oka rozemocjonowanej twarzy Izy. – I musimy wziąć to pod uwagę w naszym stałym podziale obowiązków. Dlatego właśnie zawołałem was tutaj, bo chcę oficjalnie zakomunikować wam moją decyzję. Dotyczy ona ważnej zmiany strukturalnej w zespole.

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Dalsze części:

Rozdział XLIV (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)


Dodaj komentarz