Anabella – Rozdział XLIV (cz. 12)

Szepcząca jeszcze między sobą ekipa umilkła na te słowa i wszyscy popatrzyli w napięciu na szefa, zastanawiając się, co mogło oznaczać jego ostatnie sformułowanie. Majk podniósł się i wyprostował, po czym powolnym krokiem podszedł do miejsca, gdzie siedziała Iza, i stanął za jej krzesłem.

– Jak wiecie, do tej pory pod nieobecność Basi obowiązki przełożonej kelnerek pełniła Iza – podjął spokojnie. – I przyznacie, że znakomicie wywiązywała się z tego zadania.

Wszyscy pokiwali głowami.

– Iza powinna zostać na stałe na tym stanowisku – stwierdziła Wiktoria.

– Tak właśnie będzie – skinął głową Majk, kładąc dłoń na ramieniu Izy. – I nie tylko na tym. Już dawno chciałem to uregulować, ale czekałem na jakąś okazję. Dzisiaj ją mam. Jak wiecie, oprócz pracy kelnerki, a dorywczo i pracownika remontowo-budowlanego, Iza zajmuje się również dokumentacją firmy i jest moją plenipotentką we wszystkich rozliczeniach finansowych z wyjątkiem wynagrodzeń. Ostatnio regularnie reprezentuje mnie w spotkaniach z dostawcami i usługodawcami. Co do polityki HR, również nie jest tajemnicą, że samodzielnie zatrudniła już dwie osoby…

– Szefie, proszę – pokręciła głową Iza, odwracając się i podnosząc na niego pełne wyrzutu spojrzenie. – To już jest przesada i manipulacja!

Majk uśmiechnął się do niej łagodnie.

– Dlatego postanowiłem zrobić coś, czego nie zrobiłem jeszcze nigdy, odkąd powstała ta firma – ciągnął spokojnie. – Czyli od prawie dziesięciu lat. Mianowicie po raz pierwszy w historii tej knajpy zdecydowałem się na wyznaczenie mojego oficjalnego zastępcy. A ściślej zastępczyni. I będzie nią właśnie Iza.

Przeciągły okrzyk zdziwienia wywołany jego słowami po kilku sekundach przeszedł w owację połączoną z brawami, które zainaugurowała Wiktoria.

– Iza! Gratulacje! – wołali koledzy. – Nooo… można się było tego spodziewać! Ale czad! Mamy wice-szefową!

Iza pokręciła głową z dezaprobatą.

– Przestańcie! – rzuciła stanowczo, przerywając te okrzyki. – Ja się nie zgadzam.

Wszyscy zamilkli zaskoczeni. Tylko Majk, założywszy sobie ręce na piersi, uśmiechał się z pogodną, pewną siebie miną.

– Nie zgadzam się – powtórzyła dobitnie Iza. – Po pierwsze, szef tego ze mną nie uzgodnił – tu znów spojrzała na niego z wyrzutem. – Po drugie, wszystkie obowiązki, jakie pełniłam czy dalej pełnię, wykonuję w ramach mojej obecnej umowy o pracę i w duchu obowiązującej nas tu wszystkich elastyczności. Nie potrzebuję do tego glejtu i tytułu. I tak będę robić wszystko, co trzeba, bo dobro tej firmy bardzo leży mi na sercu.

Majk, który stanął teraz z boku i przyglądał jej się z rozbawieniem i sympatią, spoważniał nieco na te słowa, jednak jego twarz nadal pozostawała w pełni spokojna.

– Zresztą miałam tylko czasowo zastąpić Basię – ciągnęła Iza. – A po trzecie… pracuję tu dopiero niecały rok. W naszym zespole jest dużo osób z o wiele dłuższym stażem i nie czułabym się dobrze w roli, która mi się nie należy i która…

– Iza, przestań! – przerwała jej Wiktoria. – Nie gadaj głupot! Jak to ci się nie należy? Przecież to nie są same zaszczyty, tylko ciężka harówka! A kto poza szefem zna się tak jak ty na tych wszystkich fakturach, podatkach i innych papierach? Ty ogarniasz to jednym palcem i naprawdę z nas wszystkich nadajesz się do tego najlepiej!

– Właśnie! – podchwyciła Ola. – Co z tego, że masz krótki staż? Liczą się umiejętności!

– Ja też tak uważam, Iza – przyznał z powagą Antek. – Już nawet raz rozmawialiśmy o tym między sobą, pamiętacie, dziewczyny? Nadajesz się świetnie, bo obczajasz te wszystkie papiery i umiesz gadać z kontrahentami.

– Jesteś najbardziej elastyczna z nas – zapewniła ją Klaudia. – Zaraz drugie miejsce po szefie! Więc to dobry pomysł, żebyś była jego zastępczynią.

– Właściwie to już i tak nią jesteś – zauważyła Gosia.

Iza patrzyła na nich szeroko otwartymi oczami, zaskoczona tą jednomyślną przychylnością dla zwariowanego pomysłu szefa. Wiedziała, że Majk w pełni ufa jej we wszystkim, dlatego od czasu przejścia na pełny etat starała się pracować z tym większym zaangażowaniem, pod jego nieobecność biorąc na siebie obowiązki wszelkiego typu, w tym również reprezentacyjne. Jednak nie robiła tego dla awansu! Nawet jej to do głowy nie przyszło! Robiła to z potrzeby serca i z poczucia odpowiedzialności, a także dlatego, że inni coraz bardziej tego od niej oczekiwali.

Choć… no tak. Dopiero teraz uświadomiła sobie, że od pewnego czasu, gdy pod nieobecność szefa trzeba było rozwiązać jakiś problem lub podjąć jakąś decyzję, reszta zespołu w instynktowny sposób zwracała się z tym do niej. Jednak skoro zastępowała Basię w obowiązkach przełożonej kelnerek, było to w pewnym sensie naturalne, dlatego nie tylko nie protestowała, ale wręcz starała się jak najlepiej spełniać pokładane w niej oczekiwania. Rozmawiała z dostawcami, usługodawcami, załatwiała faktury, umowy, podejmowała decyzje odnośnie do terminów realizacji zamówień… Dla szefa zostawiała tylko te decyzje, których sama nie umiała podjąć lub które były zbyt kluczowe, by ryzykować popełnienie błędu. I widziała, że koledzy coraz bardziej przyzwyczajali się do tego, traktowali to jak coś oczywistego. Lecz mimo wszystko uderzyło ją to, z jaką jednomyślną akceptacją i sympatią przyjęli szaloną decyzję szefa o jej awansie na stanowisko, którego dotąd w firmie nie było.

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Dalsze części:

Rozdział XLIV (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)


Dodaj komentarz