Anabella – Rozdział XLIV (cz. 8)

– Co zrobiłaś z listem? – zapytała cicho.

– Podarłam go natychmiast – oznajmiła tonem oczywistym Lodzia. – Rozszarpałam na drobne kawałki, namoczyłam w zlewie, zrobiłam z tego kulkę i wywaliłam do kosza. I żałuję, że nie mogłam w taki sam sposób wymazać z pamięci tego, co tam było napisane! Do tej pory nie mogę się po tym pozbierać, Iza. A wczoraj chyba ze dwadzieścia minut siedziałam w łazience i raz za razem płukałam sobie twarz zimną wodą, żeby jakoś dojść do siebie i móc pokazać się Pablowi.

– Czyli nie mówiłaś mu o tym? – zapytała retorycznie Iza.

– Nie – westchnęła Lodzia. – Jeszcze nie… i właśnie chciałam najpierw porozmawiać z tobą, bo już sama nie wiem, co mam robić. Wczoraj nie chciałam go dobijać, był taki załamany tą wtopą w robocie, że gdybym jeszcze wyjechała mu z czymś takim, to już naprawdę byłabym bez serca. I tak oboje nie spaliśmy przez pół nocy, on stresował się pracą, ja gryzłam się tym draniem, a Edik wyczuwał nerwową atmosferę i też płakał, nie mógł zasnąć… I wiesz, co Pablo zrobił dzisiaj rano? Przeprosił mnie, że przyniósł mi nerwy do domu! Myślał, biedak kochany, że ta zarwana noc to jego wina – głos jej zadrżał. – Był taki zdruzgotany… I jak ja miałam mu powiedzieć o tym ośle? No powiedz, jak? Ja go tak bardzo kocham… – szepnęła z czułością. – Nieba bym mu przychyliła… Jak mogłabym mu tak dowalić? Nie, Iza, teraz na pewno nie mogę zawracać mu tym głowy, przynajmniej do czasu, aż wyprostuje te swoje zawodowe problemy. Ale co potem? Ja już głupieję, nie wiem, jak to rozwiązać… Powiedz, co mi radzisz?

Iza pokręciła niepewnie głową.

– Sama nie wiem, Lodziu – odparła ostrożnie. – Z jednej strony to twój mąż i chyba powinien wiedzieć takie rzeczy… ale z drugiej to na pewno kosztowałoby go mnóstwo nerwów i właśnie też się zastanawiam, czy jest sens go tym obciążać. Przecież z góry wiadomo, że Krawczyk nic z tobą nie ugra.

– Niech to mu się nawet nie śni! – prychnęła ze wzburzeniem Lodzia. – I powiem mu to wprost, jeśli jeszcze choć raz spróbuje mnie zaczepić! A co do Pabla, to… no właśnie. To jest mój wielki dylemat, zawracać mu tym głowę czy zostawić to w spokoju. Pamiętasz? W maju po koktajlu tak samo się wahałam… Zastanawiałam się, czy nie powiedzieć mu, co tamten wygadywał, ale w końcu tego nie zrobiłam. Myślałam, że to nic takiego, zresztą wtedy byłam w ciąży, nie chciałam robić niepotrzebnego szumu. I uważam, że to była dobra decyzja. A teraz znowu… Może lepiej dać temu spokój, Iza?

– Może – przyznała Iza. – Nie chciałabym źle ci doradzić, ale ja też czuję, że nie warto denerwować Pabla… a to na pewno by go zdenerwowało, i to bardzo mocno.

– No bo zobacz – podjęła żywo Lodzia. – Po pierwsze te czekoladki to już stara historia, tyle że ja dopiero teraz to odkryłam. I skoro przez ponad miesiąc nic się w tej sprawie nie stało, to po co robić z tego dym? Po drugie, boję się, jak Pablo by zareagował, czy nie zrobiłby jakiejś głupoty… Wiesz, jaki on jest. Mógłby tego nie odpuścić i narobić sobie kłopotów, a przy okazji niechcący zaszkodzić Majkowi. A po trzecie… ja tak nie znoszę robić mu przykrości! Aż mnie skręca na samą myśl, że miałabym mu zatruć krew takim idiotą! Ma teraz ciężki okres w pracy… do tego nadzoruje budowę naszego domu, a tam ciągle pojawiają się nowe problemy, decyzje, zmiany planów… Mam mu jeszcze dokopać tym Krawczykiem?

Nerwowym gestem sięgnęła po filiżankę i upiła łyk herbaty. Iza odruchowo zrobiła to samo i obie jednocześnie odstawiły filiżanki na spodeczki.

– Jeśli mam powiedzieć, co ja bym zrobiła na twoim miejscu – zaczęła ostrożnie Iza – to rozumowałabym dokładnie tak jak ty. Ten psychol nie jest wart tego, żeby z jego powodu Pablo niszczył sobie nerwy i narażał się na jakieś dodatkowe kłopoty. Ale z drugiej strony pomyśl… a jeśli świr nie odpuści? Może dla ciebie jednak będzie bezpieczniej, jeśli Pablo będzie o tym wiedział?

– Nie wiem, Iza… naprawdę nie wiem! – westchnęła Lodzia, załamując rece. – Przemyślę to jeszcze, rozważę, przekalkuluję wszystkie za i przeciw… Będę się tym gryzła przez kolejne tygodnie, ale trudno, na razie mój bandziorek musi mieć spokojną głowę, aż wybrnie z tych swoich kłopotów w pracy. A potem… zobaczymy. Może zresztą to samo jakoś ucichnie?… Ale pomyśl, jakim trzeba być draniem, żeby robić takie rzeczy! – dodała żarliwie. – Co za gnojek! Nie może uderzać do wolnych kobiet? Musiał czepić się akurat mnie? Mężatki, i to najpierw w ciąży, a potem z małym dzieckiem?! Przecież tak nie postępuje nawet najgorszy łajdak!

– To zblazowany degenerat – stwierdziła z przekonaniem Iza. – I jeśli robi coś takiego, to można się po nim spodziewać wszelkich możliwych świństw. Nadal nie mogę się nadziwić, że odważył się na krok z tym listem, to przecież mogło trafić prosto w ręce Pabla… Brawurowe zagranie, jak by na to nie spojrzeć. Tak czy inaczej dobrze, że mi o tym powiedziałaś, Lodziu – dodała stanowczo. – Niedługo ma być u nas jakieś kolejne przyjęcie Krawczyka, więc pewnie jak zwykle będę miała nieprzyjemność z nim rozmawiać, ale teraz przynajmniej już będę wiedziała, jak to robić!

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7)

Dalsze części:

Rozdział XLIV (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)


Dodaj komentarz