Anabella – Rozdział XLIX (cz. 12)

– My będziemy o tobie pamiętać przez cały czas – zapewniła Kacpra. – Tak jak pan Stasio powiedział, nie zostawimy cię samego, a po wyjściu stąd pomożemy ci, jak tylko się da. Bardzo pusto nam bez ciebie w domu, wiesz? – dodała łagodnie. – Tęsknimy za tobą i będziemy na ciebie czekać… A potem razem wymyślimy, co dalej, o to się nie martw. Pamiętasz, jak umówiliśmy się kiedyś, że zawiązujemy pakt siostrzano-braterski? – zniżyła głos, zaglądając mu porozumiewawczo w oczy. – Ja go teraz dotrzymam, i to z wielką radością. Kiedyś ty mi pomogłeś, a teraz ja będę pomagać tobie, jak własnemu bratu. I zobaczysz, że na koniec wszystko będzie dobrze.

– Dzięki, Iza – uśmiechnął się Kacper, a jego twarz rozpogodziła się nieco. – Ty to zawsze wiesz, co powiedzieć, żeby wyciągnąć człowieka z dołka… Fajna z ciebie kobitka, nie ma co. Ja też się za tobą stęskniłem… i za stryjem – spojrzał na pana Stanisława, który w milczeniu wyciągnął rękę i poklepał go po ramieniu na znak solidarności. – Zżyłem się z wami przez ten rok jak nie wiem co. I odwdzięczę wam się jeszcze, zobaczycie. Ja nawet w kiciu człowiek honoru jestem…

Iza roześmiała się, ucieszona powrotem dawnego dyskursu Kacpra, który, widząc jej beztroski śmiech, rozpromienił się jeszcze bardziej.

– Jak ty się tak śmiejesz, Iza, to ja już sam zaczynam wierzyć, że będzie dobrze – pokiwał głową, chwytając nagle z energią jej dłoń i ściskając ją w swojej. – Ja zresztą nawet chcę dostać jakąś karę, bo wiem, że zasłużyłem. Odsiedzę, ile trzeba… ciężko będzie, ale dam radę. A potem sami zobaczycie, jak się zmienię! – zapewnił ich gorąco. – Ja to wszystko jeszcze sobie we łbie poukładam i będę zupełnie innym człowiekiem. Słowo honoru.

– Tak jest, Kacperku – przytaknęła ze wzruszeniem Iza. – Wierzę, że tak właśnie będzie.

– Będzie – przyznał stanowczo pan Stanisław. – Ziutka by nie kłamała… Nie wierzyłeś mi, śmiałeś się z tego, a ona dobrze mówiła. Sam widzisz, że wyszło na jej.

– Taaa… stryjenka Ziuta – mruknął pod nosem niezbyt przekonany Kacper. – No dobra… nie będę się kłócił. Niech ci będzie, stryj.

– Pan Maciej mówił, że po Nowym Roku twoja sprawa powinna już ruszyć – podjęła Iza, dając panu Stanisławowi milczący znak, żeby nie psuł Kacprowi humoru. – Teraz mamy tylko to jedno spotkanie, więc przynieśliśmy ci parę nowych ubrań i różnych rzeczy na święta – podniosła z podłogi stojącą tam reklamówkę. – Panowie sprawdzili nam to dokładnie przy wejściu i jest zgoda, żeby ci to dać. A jak już wszystko się poukłada, będziemy cię odwiedzać regularnie. Zobaczysz, że następne Boże Narodzenie będzie już zupełnie inne.

– Mam nadzieję – westchnął Kacper. – To będzie ciężki rok… Ale nieważne, chciałbym teraz wiedzieć, co tam u was. Opowiedzcie mi wszystko… Stryj, masz jakieś wieści od moich starych? Bardzo są na mnie wkurzeni?

Pan Stanisław pokręcił głową uspokajająco i oboje z Izą przystąpili do szczegółowego opowiadania mu wszystkiego, co od czasu jego zatrzymania przez policję wydarzyło się w niedostępnym już dziś dla niego świecie. Kacper chłonął jak gąbka każdą informację bez względu na to, czy dotyczyła jego rodziny czy też Izy, jej uczelni, pracy, a także wyjazdu na Sylwestra do Belgii. Wydawało się, że zamknięty w odosobnieniu, pozbawiony telefonu i wszelkiego kontaktu ze światem chłopak chce nasycić się na zapas wszelkimi wiadomościami spoza krat więzienia, by mieć o czym myśleć przez kolejne tygodnie, które będzie musiał spędzić w samotności. Zaplanowana godzina zegarowa spotkania upłynęła zatem niepostrzeżenie i kiedy rozmowa trwała jeszcze w najlepsze, jeden ze strażników, którzy w skupieniu obserwowali z daleka rozmawiającą trójkę, dał znak, że goście niebawem będą musieli opuścić salę widzeń.

– No, Kacperku – powiedziała szybko Iza. – Resztę opowiemy ci następnym razem, a teraz wstawaj, musimy jeszcze złożyć sobie życzenia świąteczne!

Wszyscy troje podnieśli się od stołu, by wymienić życzenia z okazji zbliżających się świąt oraz Nowego Roku, bowiem następne odwiedziny w areszcie miały szansę odbyć się najwcześniej w styczniu. Kacper najpierw uścisnął po męsku stryja, po czym przygarnął do siebie Izę. Wtulając się w jego objęcia, dziewczyna przypomniała sobie pamiętną scenę, kiedy Kacper przyniósł jej odzyskane od Marciniakowej trzysta złotych i tak samo ogarnął ją ramionami. To również było w grudniu, już cały rok temu… Choć starała się nad sobą panować, do oczu mimo woli napłynęły jej łzy wzruszenia, a serce ścisnął jej żal, że jej ówczesny dobroczyńca znalazł się dziś w tak fatalnej sytuacji, podczas gdy ona niewiele mogła mu pomóc.

Minęła już prawie minuta, a Kacper wciąż zachłannie tulił ją do siebie i nie puszczał, jakby starał się zyskać czas, jeszcze chwilę, jeszcze chociaż kilka sekund… Wyczuwając szóstym zmysłem, jak bardzo musi mu brakować ciepła i czułości w owym przymusowym odosobnieniu, do którego nie był w żaden sposób przyzwyczajony, Iza nie odsuwała się do niego, lecz pozwalała mu przytulać się do woli. Przez myśl przebiegło jej mimochodem, że być może Kacper czerpie z tego przytulania jakąś siłę i energię, podobnie jak Majk, który sam niejednokrotnie ją o tym zapewniał… i że jeśli tak było, to niechże naczerpie jej sobie jak najwięcej! O tak! Jeśli w czymś może mu to pomóc, to niech przytuli się jeszcze mocniej i dłużej. Chociaż tyle będzie mogła mu dać w tej jakże trudnej i przykrej sytuacji…

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Dalsze części:

Rozdział XLIX (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)


Dodaj komentarz