Anabella – Rozdział XLIX (cz. 2)

– Podziękowania bardziej należą się Maćkowi – uśmiechnął się Pablo. – To on ogarnia wszystko i mogę cię zapewnić, że bardzo się stara. To jego pierwsze tego typu doświadczenie, wcześniej nigdy nie miał do czynienia z procedurami w sprawach karnych, więc Kacper jest dla niego wyjątkowym klientem. Słyszałem, że już całkiem nieźle się zakumplowali, ja zresztą też go lubię, bardzo sympatyczny chłopak. A że odwalił głupotę, to cóż… Każdemu może się zdarzyć.

Iza pokiwała smętnie głową.

– A jak myślisz, jak to się skończy? – zapytała ostrożnie. – Dużo mu przyłożą?

– Będziemy go bronić, jak tylko się da – zapewnił ją Pablo. – Chociaż z góry uprzedzam, że sukcesem będzie, jeśli uda się zejść poniżej roku odsiadki. Było poważne zagrożenie życia poszkodowanego, teraz jego stan się poprawił, ale nadal jest w szpitalu z rokowaniem trwałego uszczerbku na zdrowiu, więc sprawa jest de facto przegrana… w sensie, że wyrok skazujący będzie na pewno, na uniewinnienie nie ma żadnych szans. Zresztą za to, co zrobił, jakąś karę ponieść musi, tu sąd nie będzie miał żadnych wątpliwości. Natomiast możemy powalczyć o maksymalne zmniejszenie wysokości kary. I tak zrobimy.

– Poniżej roku – westchnęła Iza. – To by jeszcze nie było tak źle…

Kacper przebywał w areszcie już od dwóch tygodni bez możliwości komunikowania się ze światem zewnętrznym z wyjątkiem adwokata, dlatego Iza, pan Stanisław oraz rodzice chłopaka otrzymywali wiadomości o nim tylko za pośrednictwem Pabla i jego aplikanta Macieja. Perspektywa otwierająca możliwość odwiedzenia go w więzieniu przed świętami Bożego Narodzenia była w tej sytuacji wspaniałą wiadomością, mimo że jego sytuacja nadal wyglądała fatalnie.

– A co do tej twojej koleżanki – podjął Pablo, spokojnym gestem dolewając sobie piwa do kufla – to jutro zostawię dla ciebie u Majka kopie tych formularzy, o których rozmawialiśmy. Podrzucę ci to razem z instrukcją. Przekażesz tej dziewczynie i wytłumaczysz jej, co dokładnie ma zrobić i w jakiej kolejności. Sprawa jest do załatwienia, chociaż, w zależności od zachowania tego faceta, to może trochę potrwać. Na razie ma czas, ale niech wcześniej przygotuje sobie wszystko, żeby zacząć sprawnie działać, jak tylko dziecko się urodzi.

– Dziękuję – pokiwała głową Iza. – Przekażę jej wszystko co do jednej literki, zresztą sama też spróbuję się w to wdrożyć i pomóc jej, na ile będę mogła. Nie wiem tylko, jak ja ci się odwdzięczę, Pablo… ale będę o tym pamiętać i odwdzięczę ci się na pewno.

– Spokojnie – uśmiechnął się, zerkając na nią z rozbawieniem. – To ja od prawie roku mam wobec ciebie dług, a taka drobna porada prawna to dla mnie żaden problem. Poza tym wiem, jak bardzo lubi cię Lea, a widzę, że zależy jej na tym, żeby pomóc tej dziewczynie. I to mi wystarczy. Prośba mojej żony jest dla mnie rozkazem, więc nie ma o czym mówić.

Iza odwzajemniła mu pełen wdzięczności uśmiech, po raz kolejny rejestrując przy tym fakt, że jego ciemne włosy na skroniach były przyprószone dość wyraźną siwizną, która, choć w jego relatywnie młodym wieku mogła nieco dziwić, miała swój urok i dodawała mu powagi. Przez głowę przebiegła jej nawracająca czasami w jego towarzystwie myśl, że Pablo, choć z urody zupełnie nie w jej typie, był bądź co bądź przystojnym i atrakcyjnym mężczyzną, który mógł podobać się kobietom.

Rozmowa, którą właśnie prowadzili, nawiązywała do sprawy Agnieszki i planowanych działań prawnych, jakie Iza chciała dla jej własnego dobra wymóc na niej po urodzeniu dziecka. Jako że regularnie widywała się z Lodzią na kolejnych lekcjach francuskiego, a ostatnio dużo rozmawiała z nią o Kacprze z racji faktu, że Pablo zajmował się jego sprawą, wspomniała jej również o Agnieszce i jej problemie prawnym. Lodzia, sama będąc matką kilkumiesięcznego niemowlęcia, głęboko przejęła się historią nieszczęsnej dziewczyny i nie kryjąc oburzenia wobec karygodnego zachowania Rafała, gorąco poparła koncepcję Izy dotyczącą pociągnięcia go do odpowiedzialności finansowej.

Na prośbę żony Pablo wytłumaczył więc Izie procedurę sądowego ustalenia ojcostwa w przypadku, gdyby Rafał zechciał wywinąć się od odpowiedzialności (co było niemal pewne), a także obiecał skompletować dla niej zestaw formularzy i wzorów dokumentów, by mogła zawieźć je Agnieszce, kiedy pojedzie na święta do Korytkowa. Iza była bardzo wdzięczna obojgu za tę konstruktywną pomoc, męczyło ją tylko to, że Pablo w zamian pod żadnym pozorem nie chciał przyjąć od niej pieniędzy. Postanowiła zatem, że zapisze sobie w pamięci tę przysługę i odwdzięczy mu się w jakiś inny sposób, kiedy tylko nadarzy się okazja.

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1)

Dalsze części:

Rozdział XLIX (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)


Dodaj komentarz