Anabella – Rozdział XLIX (cz. 5)

– Antoś, co się znowu stało? – zagadnęła łagodnie Iza, znalazłszy wreszcie Antka zaszytego w ciemnym kącie za konsolą.

Tego wieczoru nie było dyskoteki, z głośników na sali leciała tylko przyciszona muzyka, a kąt z konsolą tonął w półmroku. Antek siedział na krześle pod ścianą, zabunkrowany za wielkim głośnikiem, z twarzą ukrytą w dłoniach. Ostentacyjna wrogość, jaką od kilku miesięcy okazywała mu Karolina, była tematem cichych żartów w zespole, ślepy bowiem by dostrzegł, że oboje od początku mają się ku sobie pomimo wyjątkowo burzliwych reakcji dziewczyny. Sam Antek wykazywał się iście stoicką postawą i w żaden sposób nie komentował jej zachowania, tak jakby nie dotyczyło to jego osoby. Dziś jednak po raz kolejny musiała się rozpętać jakaś burza, skoro zauważył to cały personel łącznie z szefem.

Iza zastała Karolinę w kuchni, dokąd dzisiejszego wieczoru oddelegował ją Majk i gdzie spełniała swoje obowiązki sumiennie, milcząco i z zaciętą, kamienną miną. Na polecenie Elizy nakładała zamówione porcje dań i ciastek na odpowiednie talerze, po czym wydawała je kelnerkom. Jej piękna twarz o anielskich rysach była dziś blada jak płótno, a po lekko zaczerwienionych oczach widać było, że siłą woli powstrzymuje się od płaczu. Z Izą nie chciała rozmawiać podobnie jak z nikim innym, lecz ponieważ nie można było mieć zastrzeżeń co do jej pracy, najlepszym wyjściem było zostawić ją w spokoju.

Zamieniwszy kilka słów z Olą i z Wiktorią, Iza dowiedziała się, że Karolina przyszła dziś do pracy w wyjątkowo podłym nastroju, który na widok Antka uległ dodatkowemu pogorszeniu, więc widocznie byli świeżo posprzeczani. Z westchnieniem udała się zatem na poszukiwania Antka, czując się trochę jak śledczy na tropie drobnego przestępcy. Chłopak, który, po wykonaniu zadań zleconych mu przez szefa, w równie fatalnym humorze jak Karolina ukrył się za konsolą, na pytanie Izy odjął dłonie od twarzy i podniósł głowę, ukazując światu szarą, pogniecioną twarz.

– Nic takiego – uśmiechnął się blado. – Dostałem tylko za swoje. W końcu każdy może się pomylić, nie? Ale spoko… to się już nie powtórzy. Obiecałem szefowi. Dam radę.

Choć jego odpowiedź była dla Izy całkowicie mętna i niezrozumiała, uznała, że w tych okolicznościach niedelikatnie byłoby dopytywać o szczegóły, dlatego pokiwała tylko głową i poprosiwszy Antka, by pomógł Chudemu w pilnowaniu porządku na sali, gdyż tego wieczoru Tom był nieobecny, wróciła po tacę, by wesprzeć dziewczyny w obsłudze napływających wciąż klientów.

Tak naprawdę sprawa Antka i Karoliny zbytnio nie zaprzątała jej głowy, cieszyła się wręcz, że nie musi pośredniczyć w rozwiązywaniu kolejnego konfliktu, a oboje pomimo przeżywanych emocji pracują normalnie. Jej myśli zajmował bowiem Krawczyk i perspektywa jego rychłego przyjazdu do Anabelli. Miał przyjechać niby po dokumenty, a tak naprawdę… Iza nie miała wątpliwości, po co wybierał się do nich akurat dziś, dowiedziawszy się od Majka o spotkaniu z jego przyjaciółmi.

„Psychol ma nadzieję, że ją zobaczy” – myślała ponuro, ze służbowym uśmiechem zestawiając kufle i szklanki na jeden ze stolików przepełniony studenckim towarzystwem. – „Trzeba będzie jakoś go zatrzymać, zagadać, nie dopuścić do niej… Na szczęście Lodzia i Pablo niebawem będą wychodzić, bo muszą wracać do Edzia. Oby ten świr nie zdążył tu dojechać przed ich wyjściem!”

Krawczyka nie widziała od wielu tygodni, bowiem za każdym razem, gdy miał pojawić się w Anabelli, starała się go unikać, odpracowując sumiennie wszystkie pasma, które opuszczała za zgodą szefa, aby tylko go nie spotkać. Z rozmów z Lodzią wiedziała, że milioner nie odzywał się również do niej, co z jednej strony było pokrzepiające, z drugiej jednak budziło w Izie nutkę niepokoju. Nie wierzyła bowiem, że taki bezwzględny i przyzwyczajony do stawiania na swoim człowiek jak Krawczyk mógłby w tak łatwy sposób zrezygnować z celu, który sobie postawił i do którego dotychczas tak namiętnie dążył. Sama Lodzia również nie była co do tego przekonana, jednak im dłużej trwała cisza z jego strony, czuła się tym lepiej i była spokojniejsza. Temat Krawczyka przewijał się więc w jej rozmowach z Izą coraz rzadziej, a ostatnio zupełnie zaniknął, gdyż cały czas poświęcany na luźniejszą pogawędkę upływał im na omawianiu sprawy Kacpra i Agnieszki, której historia wstrząsnęła Lodzię w sposób szczególny.

Dziś jednak zaistniało realne ryzyko powrotu widma, o którym obie w ostatnich tygodniach prawie zapomniały. Nieświadomy sytuacji Majk wygadał się przed Krawczykiem, że podejmuje w Anabelli swoich przyjaciół, ten zaś był zbyt inteligentny, żeby nie domyślić się, iż wśród nich z wielkim prawdopodobieństwem znajdzie się również Lodzia. Dokumenty to był tylko oczywisty pretekst, przyjeżdżał tu dziś po to, żeby ją zobaczyć!

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4)

Dalsze części:

Rozdział XLIX (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)


Dodaj komentarz