Anabella – Rozdział XLIX (cz. 6)

„Zatrzymam go jakoś” – myślała stanowczo Iza, wracając z pustą tacą na zaplecze. – „Wepchnę mu to rozliczenie w gardło, zawołam szefa, żeby z nim gadał, a sama będę pilnować, żeby Lodzia go nie zauważyła… Oby wyszli z Pablem jak najszybciej!”

– Iza, Karolina chce z tobą gadać – poinformowała ją półgłosem Wiktoria, zatrzymując ją przy barze. – Czeka na ciebie u szefa w gabinecie.

– Jednak – westchnęła Iza. – W końcu zdecydowała się odezwać?

– Aha – skinęła głową Wiktoria. – Wzięła sobie kartkę i coś pisze, ale prosiła, żeby powiedzieć ci, że chce gadać z tobą osobiście. I tylko z tobą, z szefem nie.

– Okej – odparła Iza. – Dzięki, Wika, już idę do niej. Powiedz Lidzi, jak będzie przechodziła, żeby przejęła za mnie na piętnaście minut sektor A, dobrze?

– Jasne – uśmiechnęła się Wiktoria.

Iza z rezygnacją odłożyła tacę i udała się do gabinetu szefa, gdzie pochylona nad biurkiem Karolina rzeczywiście kończyła pisać coś na kartce. Na widok Izy wyprostowała się i bez słowa, nie patrząc na nią, wyciągnęła do niej rękę z zapisaną kartką. Ręka ta drżała niczym w febrze.

– Co jest, Karolciu? – zaniepokoiła się Iza, sięgając po papier.

Nim rzuciła na niego okiem, po samej minie Karoliny domyśliła się jego treści. Było to wypowiedzenie umowy o pracę. Dla pewności przeczytała dokładnie kilka zdań nakreślonych odręcznym, nierównym pismem, pod którym widniał podpis Karoliny i bieżąca data. Znalazłszy się w takiej sytuacji po raz pierwszy, Iza w pierwszej sekundzie pożałowała, że nie ma pod ręką szefa, który o wiele lepiej od niej wiedziałby, jak odpowiedzieć na tę niespodziewaną decyzję kelnerki, jednak już po chwili uznała, że takie problemy musi nauczyć się rozwiązywać sama, i szybko zebrała się w sobie.

– Karolciu… dlaczego? – zapytała łagodnie, odkładając pismo na biurko i obejmując Karolinę ramieniem. – Na pewno przemyślałaś tę decyzję?

Karolina pokiwała skwapliwie głową, a po policzkach popłynęły jej dwie łzy, których najwyraźniej nie zdołała opanować.

– I bez okresu wypowiedzenia? – podjęła smutno Iza. – Zostawisz nas w takim ciężkim czasie? Wiesz przecież, że ma być bal sylwestrowy, mnie nie będzie, bo wyjeżdżam, to samo Klaudia i Kamila… zabraknie nam rąk do pracy.

Karolina pokręciła głową przecząco. Iza objęła ją mocniej ramieniem i podniosła rękę, by pogładzić ją po włosach.

– Karola, ja rozumiem, że chcesz się zwolnić z pracy – powiedziała perswazyjnym tonem. – Okej… obiecuję, że nie będę wnikać w powody, ani przekonywać cię do zmiany decyzji. Może jeszcze to przemyślisz, taką mam nadzieję… Ale nie mogę zgodzić się na to, co tam napisałaś, i wiem, że szef też się nie zgodzi. Nie możesz odejść z dnia na dzień. Od Nowego Roku tak, ale nie teraz. Słyszysz mnie? Musisz zostać przynajmniej te dwa tygodnie do końca roku. Potrzebujemy teraz ludzi.

To była prawda. Jak co roku w Anabelli organizowany był bal sylwestrowy, na który obecnie było już wyprzedane ponad osiemdziesiąt procent wejściówek. Wprawdzie Iza i Majk posiadali bazę numerów telefonów do osób, które w awaryjnych sytuacjach świadczyły im pracę dorywczo, a od tygodnia przy wejściu do lokalu wisiało podobne ogłoszenie o poszukiwaniu rąk do pracy na okres okołosylwestrowy, jakie rok wcześniej zwróciło uwagę Izy. Jednak doświadczenie pokazywało, że najlepszym zabezpieczeniem obsługi imprezy jest stały etatowy zespół, ten zaś obecnie przechodził lekki kryzys. Pani Wiesia nadal pozostawała na zwolnieniu lekarskim, a ponieważ w przyszłym roku miała już osiągnąć wiek emerytalny, wątpliwe było, by w ogóle wróciła do pracy. Co prawda Eliza i Dorota dzielnie dawały sobie radę w kuchni przy okazjonalnym wsparciu innych osób, w tym samego szefa, jednak Iza i tak od dwóch tygodni poszukiwała dodatkowej, najlepiej doświadczonej kucharki – niestety jak na razie bezskutecznie. Również szeregi kelnerek zostały osłabione po odejściu Basi na zwolnienie lekarskie, a choć co jakiś czas pojawiała się dorywczo nowa osoba, najczęściej szybko odchodziła, nie wytrzymując napiętego harmonogramu pracy lub znajdując sobie mniej wymagającą posadę.

W tej sytuacji nagłe odejście Karoliny groziłoby poważnym przeciążeniem reszty zespołu, a sprawna obsługa balu sylwestrowego stanęłaby pod znakiem zapytania. Iza, która w szufladzie miała już bilet lotniczy do Liège, a w walizce wszystkie rzeczy potrzebne do upragnionego wyjazdu do Belgii, chwilami odczuwała wyrzuty sumienia, że zostawi zespół Anabelli w tak trudnym momencie, teraz zaś, wobec perspektywy rezygnacji Karoliny, wyrzuty te odezwały się w niej ze zdwojoną mocą.

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5)

Dalsze części:

Rozdział XLIX (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)


Dodaj komentarz