Anabella – Rozdział XLV (cz. 10)

– Ale to już nie nasza sprawa, Robciu – przerwała mu Amelia. – Tyle tylko, że my ze swojej strony obiecaliśmy jej, że nie odsprzedamy działki Krzemińskim. Pod tym warunkiem w ogóle nam ją sprzedała i nawet opuściła cenę. Pamiętasz, Iza? Mówiłam ci to wszystko.

– Pamiętam – szepnęła Iza.

– Otóż to – podjął Robert. – Więc z góry było wiadomo, że nie mogę zgodzić się na sprzedaż tej ziemi Krzemińskiemu, a jednocześnie nie wypadało mi wygadać mu, dlaczego. On z kolei przez pół godziny opowiadał mi o swoich planach. Już dawno miał ochotę na tę działkę, bo chce postawić na niej dom dla syna… i synowej, bo, jak już pewnie wiesz, Iza, ten ich młody niedługo się żeni.

– Zaręcza się dopiero – doprecyzowała Amelia. – Ożenić ma się po studiach, w tym roku zaczął magisterskie. Ale za jakieś półtora roku Krzemińscy już planują weselisko na całe Korytkowo. I do tego czasu chcą mu postawić ten dom.

Przed oczami Izy zatańczyły cienie. Z całej siły zagryzła zęby, a paznokcie jednej dłoni wpiła w ciało drugiej, by choć przez chwilę poczuć fizyczny ból, na którym mogłaby się skupić. Bezskutecznie. W jej pamięci odezwały się echem słowa Michała z ich majowego spotkania na lubelskiej starówce. Ojciec by jej dał nawet dziesięć patyków więcej ponad wartość, bo nie powiem, zależy nam na tej ziemi… dla nas to jest dość gardłowa sprawa

– Ale to na jedno wychodzi, Melu – wzruszył ramionami Robert. – Półtora roku to niedługo, budowa domu przecież zawsze swoje trwa. Tak czy siak dla niego sprawa zakupu tej ziemi jest bardzo pilna, bo chcą zacząć jak najszybciej. Zresztą nie wiem, dlaczego stary Krzemiński uparł się, że chce budować właśnie tam. Jakby mało miał dookoła innych działek… Tak czy inaczej ja mu odmówiłem. Uznałem, że nie będę zwodził go i przetrzymywał, tylko zakończę sprawę jasno i powiem, że nie sprzedam tej ziemi.

– Możesz sobie wyobrazić, jaki był zdziwiony – dodała Amelia, zwracając się do siostry. – Nie mógł zrozumieć, dlaczego nie chcemy się dogadać, bo on dałby nam za to trzydzieści, a nawet trzydzieści pięć tysięcy.

– A ja powiedziałem, że w ogóle nie będę rozmawiał o cenie, bo nie sprzedam gruntu i już – ciągnął Robert. – I przyznaję, że jako tamten żebrak sprzed dwóch lat miałem nawet z tego pewną satysfakcję. Tylko że Mela strasznie się zdenerwowała, a tego akurat nie chciałem.

– No bo jak miałam się nie zdenerwować? – westchnęła Amelia. – Mówię ci, Iza, jaka była jazda! Jak tylko Krzemiński zorientował się, że Robi nie żartuje, to zrobił taką scenę, że aż się wystraszyłam. Zaczął się odgrażać, krzyczeć, że on nam pokaże, gdzie nasze miejsce, że jak swoich prawników uruchomi, to z torbami pójdziemy… A potem wyszedł i trzasnął drzwiami, jak ostatni cham.

– O Boże – szepnęła zdruzgotana Iza, przeciągając dłonią po pobladłym czole.

– E, nie martw się, Iza. On nic nie może nam zrobić – zapewnił ją uspokajającym tonem Robert. – Wszystkie dokumenty mamy czyste, zadbaliśmy o to razem z Andrzejczakową i jej notariuszem. Spryciara z góry spodziewała się takiego numeru, więc dopięliśmy każdy szczegół i mamy papiery, że mucha nie siada. Tyle tylko, że z Krzemińskimi teraz jest otwarta wojna. No, ale trudno, nic na to nie poradzimy. My daliśmy Andrzejczakowej słowo, a oni już za bardzo się przyzwyczaili, że są królami okolicy i wszystko zawsze idzie po ich myśli. Zresztą bez przesady, że muszą koniecznie mieć akurat naszą ziemię. Niech kupią sobie od Klimków ten kawałek pola za hotelem, tam też można odrolnić i postawić dom.

– A my będziemy robić swoje – dodała stanowczo Amelia. – No, ale jedz, Izunia… przecież ty jeszcze nic nie tknęłaś! Nie przejmuj się sprawą tej łąki, już my z Robciem wszystko ogarniemy. Takie jest życie, że czasami zdarza się konflikt, nic na to nie poradzimy. No, jedz, jedz, kochanie… dolać ci herbatki? Widać, że jesteś bardzo zmęczona. Ale co się dziwić? Od rana na nogach, podróż, cmentarz… Musisz dzisiaj wcześniej położyć się spać!

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Dalsze części:

Rozdział XLV (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)


Dodaj komentarz