Anabella – Rozdział XLV (cz. 11)

Cisza i ciemność, od których Iza, mieszkając w mieście, mocno się już odzwyczaiła, nie tylko nie sprzyjały zaśnięciu, ale wręcz je uniemożliwiały. W uszach roztrzęsionej dziewczyny, leżącej od kilku godzin na łóżku z szeroko otwartymi oczami, dudniły urywki słów pani Kmiecikowej oraz Roberta i Amelii, które dziś usłyszała i które nie dawały jej spokoju. A więc sprawa zaręczyn Michała z piękną Sylwią była już przesądzona… Dopiero dziś dotarło do niej, jak dalece dotąd łudziła się nadzieją, że to jednak tylko plotki… jak o tamtej córce biznesmena z Grójca… Jak dalece ufała, że sprawa rozmyje się prędzej czy później, podobnie jak wtedy… I jednak nie. Dziś ta cicha nadzieja została boleśnie zabita, a w jej miejsce wrócił piekący ból i zazdrość, nad którą mimo rozpaczliwych prób nagięcia woli nie umiała zapanować.

Krzemińscy chcieli kupić łąkę Andrzejczakowej po to, by postawić na niej dom, w którym Michał miał uwić gniazdko dla swojej przyszłej rodziny. Na działce, którą jak na złość kupili Robert i Amelia, i nie mogli jej odsprzedać, wchodząc w ten sposób w otwarty konflikt z ojcem Michała… A więc Krzemińscy już wiedzieli! I Michał też! Domyślił się na pewno, że wtedy, w maju, Iza nie powiedziała mu prawdy, i to przekreślało ją w jego oczach już na zawsze. Lecz wobec jego zaręczyn to i tak nie miało znaczenia… Teraz najgorsza była myśl o tym, że Michał zamieszka z żoną blisko jej rodzinnego domu. Za każdym razem, kiedy Iza przyjedzie w odwiedziny do Amelii (wiedziała już bowiem, że za nic w świecie nie zamieszka na stałe w Korytkowie), będzie miała bolesną szansę zobaczyć ich razem, a może nawet usłyszeć dobiegający z sąsiedztwa śmiech ich bawiących się dzieci…

„Nie zniosę tego!” – myślała z rozpaczą, pozwalając płynąć łzom, które widocznie nazbierały się od kilku tygodni i dopiero teraz znalazły ujście. – „Mogę się przed tym bronić, wmawiać sobie, co chcę, walczyć ze sobą w trybie terapii… ale ja go nadal tak bardzo kocham! Tak mi źle… tak mi strasznie źle, Michasiu…”

Ocknęła się, sama zdziwiona tym przywołanym bezwiednie zdrobnieniem, którym za inspiracją pana Szczepana nazywała tylko jedną osobę… Majka! Czy pomyślała teraz o nim przez wspomnienie słowa terapia? Zapewne tak… No przecież! Terapia! Obiecała wszak Majkowi, że w chwilach rozpaczy zawsze będzie się odzywać, że przynajmniej wyśle mu smsa… Czy po raz kolejny miała nie dotrzymać obietnicy i na własne życzenie zostać z tym bólem tak potwornie, bezlitośnie sama?

Odruchowo sięgnęła na nocną szafkę po telefon, uaktywniła go i mrużąc oczy od intensywnego światła, zerknęła na godzinę. Była trzecia szesnaście. Środek nocy… Jednak Majk pracował do drugiej, potem musiał pozamykać lokal i dopiero wtedy jechał do domu. Może jeszcze nie zdążył położyć się spać? Zanim dojedzie… zanim wykąpie się i przygotuje do snu… zanim zaśnie… Zresztą jeśli zaśnie mocno, sms i tak go nie obudzi, znajdzie go dopiero rano. Nie ryzykowała wiele…

Roztrzęsionymi palcami otworzyła skrzynkę pocztową, wyszukała prywatny numer do Majka zapisany pod nazwą Szef 2 i wklepała smsa: Źle mi, bardzo źle, Michasiu. Napisz mi coś w trybie terapii, żebym mogła zasnąć, bo zwariuję.

Następnie, nie dając sobie ani chwili czasu na zastanowienie w obawie, by nie skłoniło jej ono do zrezygnowania z tej decyzji, nacisnęła Wyślij i opadła na poduszkę. Na kilka sekund odczuła ulgę, jakby fakt podzielenia się z kimś swym fatalnym stanem ducha sam w sobie był już lekarstwem. Lecz w następnej chwili serce ścisnęło jej się na nowo na myśl, że być może tym smsem przeszkodzi mu nie tylko we śnie… Bo jeśli dziś akurat spotkał się z którąś z tych swoich dziewczyn? Z Kinią, Monią, Wercią czy tą nową Anią… Już dawno tego nie robił, co wieczór był w pracy, więc może właśnie dziś… Zadrżała z niepokoju i aż usiadła na łóżku.

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Dalsze części:

Rozdział XLV (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)


Dodaj komentarz