Anabella – Rozdział XLV (cz. 8)

Iza pokręciła głową ze smutkiem, nadal delikatnie gładząc dłonią jej brzuch.

– Aga, nie mów tak – powiedziała cicho. – Przecież ono nic niewinne… A jakbyś znała płeć, mogłabyś przygotować sobie powoli wyprawkę, imię mogłabyś obmyślić…

– Obmyślam – zapewniła ją z zaciętą miną Agnieszka. – Szukam dla każdej płci najokropniejszego, jakie tylko może być. Mam już kilka typów.

– Aga, przestań! – zniecierpliwiła się Iza. – Ja już nie mogę tego słuchać! Zabraniam ci tak mówisz, słyszysz?

– Okej – szepnęła Agnieszka, spuszczając pokornie głowę. – Przepraszam, Iza… już nie będę. Chociaż to i tak nic nie zmieni. Nic na to nie poradzę, uwierz… nie umiem.

– No dobrze – westchnęła Iza. – A powiedz mi, rusza się już? Czujesz, jak kopie?

– Czuję – skinęła głową Agnieszka. – Zwłaszcza w nocy.

– I to nie robi na tobie żadnego wrażenia? – nie mogła uwierzyć Iza, przypominając sobie pełne blasku szczęścia oczy Lodzi, kiedy czuła, jak w jej brzuchu rusza się maleńki Edzio.

– Żadnego – szepnęła Agnieszka.

Iza zamilkła na dłuższą chwilę, przyglądając jej się z mieszaniną niedowierzania i współczucia. Choć nie mieściło jej się w głowie, jak można do tego stopnia emocjonalnie odrzucić własne dziecko, w postawie Agnieszki widziała przede wszystkim żal i rezygnację, które od sierpnia, kiedy to widziały się ostatnio, nie ustąpiły ani o jotę. Z relacji Amelii wynikało, że Agnieszka była bardzo dobrym pracownikiem, oddanym i ofiarnym, jednak nie widać było w niej ani krzty owej radości z życia, która kiedyś aż w niej buzowała. Iza pomyślała jednak, że to nic dziwnego, skoro nawet we własnym domu dziewczyna nie miała bezwarunkowego wsparcia, bo rodzice bardziej martwili się o to, co ludzie powiedzą, niż o dobro córki i przyszłego wnuka.

– Biedactwo! – westchnęła, przytulając ją do siebie. – Biedni jesteście oboje, i ty, i to małe… Gdybyś je pokochała i cieszyła się z niego, byłoby ci dużo lżej. Ale rozumiem cię, Aga… na ile mogę, to rozumiem. I nie zostawię cię z tym samej, obiecuję.

– Dziękuję, Iza – odparła cichutko Agnieszka. – Ja sobie jakoś już powoli radzę, przecież wiesz. Dzięki wam przynajmniej z kasą już nie mam takich problemów jak wcześniej. Ale dziękuję ci za wsparcie moralne, bo tego nie mam prawie wcale. Gdyby nie ty i Amelia, to ja bym chyba… rzuciła się pod jakiś pociąg – wyszeptała. – Jeszcze teraz zastanawiam się czasami, czy tego nie zrobić…

– Aga, co ty wygadujesz! – pokręciła głową Iza. – Nie wiesz, co mówisz, pojęcia nie masz! Niech ci takie myśli nawet nie przychodzą do głowy! Życie jest piękne, nawet jak jest ciężko i wydaje się, że nie ma już nadziei. Zawsze warto żyć, zawsze! Zapamiętaj sobie te słowa, bo zobaczysz, że jeszcze kiedyś sama z siebie przyznasz mi rację.

Agnieszka pokręciła tylko głową przecząco.

– Ja wiem, co mówię, Aga – podjęła z naciskiem Iza. – Życie bywa koszmarne, ale i tak jest wartością, zwłaszcza gdy ma się dla kogo żyć… Najgorsza jest samotność, a ty dzięki temu maluchowi nigdy nie będziesz samotna. Rozumiesz to? Pewnie jeszcze nie… Teraz nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego, jakie to jest szczęście! Posłuchaj… opowiem ci coś. Opowiem ci o moim przyjacielu, który ma już osiemdziesiąt trzy lata i od pół wieku jest samotny. To jest taki mój przyjaciel z Lublina, poznaliśmy się rok temu. Ma na imię Szczepan…

– Szczepan! – prychnęła mimowolnym śmiechem Agnieszka. – Jakie paskudne imię!

– Dlaczego? – zdziwiła się Iza. – Ja tak wcale nie uważam. Imię jak każde inne, a do tego ma całkiem fajne zdrobnienia. Ja nazywam go Szczepcio, a jego żona mówiła na niego Pepuś.

– Pepuś! – roześmiała się Agnieszka. – Ale głupio!

– Wcale nie głupio – obruszyła się lekko Iza. – No, ale mniejsza o to… Opowiem ci jego historię, żebyś zobaczyła, jakie nieszczęścia mogą spaść na człowieka, a ten człowiek jednak jakoś dalej żyje i nie myśli o rzucaniu się pod pociąg. No, czekaj… dolejemy sobie herbaty, trzeba wypić, bo już prawie zimna… i posłuchaj tej historii, bo naprawdę warto.

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7)

Dalsze części:

Rozdział XLV (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)


Dodaj komentarz