Anabella – Rozdział XLVI (cz. 1)

– Daniel! – ucieszyła się Iza, podchodząc do chłopaka, który właśnie zbiegł ze schodów w drodze do szatni.

Na jej widok jego oczy natychmiast rozbłysły radością.

– Iza!

Chwycił ją za obie ręce, popatrzył na nią chwilę, po czym przytulił ją na powitanie. Bez wahania odwzajemniła mu uścisk. Odkąd kilka tygodni wcześniej przeprowadzili ze sobą poważną rozmowę w cztery oczy, podczas której Daniel uroczyście zadeklarował, że zależy mu na jej przyjaźni i nie będzie stawiał jej już nigdy więcej w niezręcznej sytuacji, Iza znów czuła się w jego towarzystwie swobodnie i na tyle komfortowo, na ile można było czuć się w tym kontekście. Relacja z nim, oparta teraz na jasnych zasadach, przypominała trochę tę z Victorem i cieszyła ją nie tylko z racji szczerej sympatii odczuwanej wobec Daniela, ale również ze względu na uspokojone wreszcie wyrzuty sumienia, jakie przez pół roku męczyły jej duszę. Wreszcie wszystko między nimi było tak, jak powinno być od początku… lecz było to możliwe dopiero teraz, gdy chłopak zrozumiał, że Iza nie mogła ofiarować mu niczego więcej niż przyjaźń.

– Co u ciebie? – zapytała wesoło, odsuwając się od niego o krok. – Skończyliście zajęcia?

– Tak, właśnie lecę piorunem do pracy, bo dzisiaj mam wcześniejszą zmianę – odparł. – Zimno jak diabli, nie? Rano było chyba z pięć na minusie!

– No cóż, listopad – zauważyła retorycznie Iza. – Podobno niedługo może nawet spaść pierwszy śnieg. Aż się dziwię, że chce ci się rozwozić pizzę na motocyklu w taką nieprzyjemną porę roku. Nie zimno ci?

– E tam zimno. Ubieram się porządnie i jest okej – zapewnił ją Daniel, przyglądając jej się z uśmiechem. – Gdybyś wreszcie zdecydowała się chociaż raz się ze mną przejechać, to nie dziwiłabyś się niczemu, bo to jest naprawdę wielka frajda.

– Przykro mi, ale ja to nie Martusia! – zaśmiała się Iza. – Musisz mi to wybaczyć.

– A właśnie, gdzie Marta? – przypomniał sobie Daniel, rozglądając się wokół. – Nie ma jej? Zawsze jak was widzę, jesteście razem…

– Dzisiaj nie było jej na zajęciach – westchnęła Iza, poważniejąc. – Ostatnio trochę się mijamy, bo albo mnie nie ma na uczelni, albo jej. Ja mam teraz bardzo dużo pracy i odpuszczam sobie niektóre wykłady, a czasami i całe dni… a ona nadal ma doła. Myślę, że dzisiaj znowu nie było jej z tego samego powodu.

– Ciągle opłakuje tego swojego niewiernego faceta? – pokiwał głową Daniel. – Nie przeszło jej jeszcze?

– Nie przeszło – odparła smutno Iza. – Od miesiąca ma straszne huśtawki nastrojów, właściwie to ciągle jest w złym humorze, zwłaszcza jak zobaczy go gdzieś z daleka, a już dwa razy tak było. Biedna Martusia! Tak naprawdę jedyny moment, kiedy widziałam ją uśmiechniętą i zadowoloną, to była ta przejażdżka motocyklowa z tobą. W sumie to by mogło jej pomóc… No, ale teraz jest za zimno, żeby to powtarzać, więc nawet cię o to nie proszę.

– Dlaczego, Iza? – zdziwił się Daniel. – Czy to taki wielki problem ciepło się ubrać? Jeden mój kumpel z liceum, Jarek, jeździ czasami z dziewczyną na harleyu, oboje mają do tego takie specjalne skórzane kombinezony. Pati jest podobnego wzrostu jak Marta, mógłbym pożyczyć od Jarka ten kombinezon na jeden dzień, bo ja mam swój własny… i zabrałbym ją gdzieś na kilka kółek. Czemu nie? Gdyby to miało poprawić jej humor…

– Ach, super by było! – przyznała w natchnieniu Iza. – Pomogłoby jej na pewno! Naprawdę zrobiłbyś nam taką przysługę?

– Oczywiście, przecież to dla mnie żaden problem, a sama przyjemność – zapewnił ją wesoło Daniel. – W październiku byliśmy dwa razy na rundce za miastem, ale potem jakoś kontakt się urwał… Marta to fajna dziewczyna, a do tego zawsze rozśmiesza mnie tym swoim entuzjazmem. Ona naprawdę pasjonuje się motocyklami, to jest u niej szczere jak u dziecka!

– Prawda! – zaśmiała się Iza. – Mnie też to rozśmiesza, ale przyznasz, że jest urocze! No to słuchaj, Daniel, zadzwoń do niej z propozycją małej przejażdżki, co? Na pewno bardzo się ucieszy. Chyba masz jej numer telefonu?

– Mam – skinął głową. – Pogadam najpierw z Jarkiem o tym kombinezonie i zadzwonię do niej, nie ma sprawy. A ty, Iza… słuchaj, będę musiał już lecieć, więc walnę bez ogródek… dałabyś się zabrać do kina? Od dwudziestego mają grać fajną komedię, może byśmy się wybrali?

– Do kina? – zaniepokoiła się Iza. – Wiesz, Daniel… Bardzo chętnie bym z tobą poszła, ale boję się, że mogę nie dać rady. Seanse pewnie są wieczorem, a ja pracuję teraz na pełny etat, mam dużo obowiązków i wieczory u mnie odpadają. Chyba że wyjątkowo zamienię się z którąś z dziewczyn… Kiedy planowałbyś to wyjście?

– Dwudziestego jest premiera, więc może poczekamy, aż tłumy się przewalą, i pójdziemy w ostatnim tygodniu listopada? – zaproponował Daniel. – Będziesz miała czas zamienić się z kimś i przygotować, nie chciałbym sprawiać ci kłopotu… Ale tyle pracujesz, że jak raz pozwolisz zabrać się do kina, to wszyscy na tym skorzystają, a ty najbardziej – uśmiechnął się do niej. – Przecież jak tak dalej pójdzie, wpadniesz w totalny pracoholizm!

– Chyba masz rację – przyznała z westchnieniem. – Ostatnio nigdzie nie byłam, ani w kinie, ani na żadnej imprezie… tylko praca, uczelnia albo inne obowiązki. Powinnam rzeczywiście gdzieś się w końcu wyrwać. Pomyślę o tym, Daniel – obiecała mu. – Pogadam z dziewczynami, przejrzę grafik i zadzwonię do ciebie, umówimy się na konkretny wieczór. Tak prawdę mówiąc, to ja już nawet nie pamiętam, kiedy byłam w kinie…

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Dalsze części:

Rozdział XLVI (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)


Dodaj komentarz