Anabella – Rozdział XLVI (cz. 8)

„Nie, to bez sensu” – myślała, wsłuchując się w szum coraz mocniejszego i zimniejszego wiatru w suchych liściach dębu. – „Ona wtedy mówiła konkretnie do niego, a we śnie, o którym mówił wcześniej, zwracała się do niego po imieniu… I mówiła do niego tak jak do mnie… o tym szczęściu… używała nawet tych samych słów! Głowę daję, że gdybym pojechała wtedy z Chudym, to żadnej cyganki na parkingu by nie było. Ona odwiedza tylko wybrane osoby… pana Stasia, mnie… i Majka! Tylko dlaczego właśnie jego, a nie na przykład Kacpra? Przecież Kacpra znała za życia, a Majka nie… Ach… a może ona przychodzi tylko do tych, których dusze mocno cierpią?”

Myśl ta, nie wiedzieć czemu, połączyła się w jej świadomości z dźwiękiem organów, które grały podczas czerwcowych gregorianek odprawianych za duszę pani Ziuty… i w spontanicznym odruchu, pod wpływem atmosfery tego dziwnego miejsca, Iza zaczęła się modlić. Co prawda nie była to modlitwa poprzez słowa, bo w głowie miała teraz dziwną pustkę, podobną do tego pustkowia, na którym się znalazła… lecz ogarnął ją niezwykły stan uniesienia i oderwania od rzeczywistości, który miał charakter modlitwy. W gorącym porywie serca prosiła Tego, który rządził wszechświatem i ludzkimi duszami, o spokój… lecz tym razem nie dla pani Ziuty, nawet nie dla siebie, a dla Majka. Aby jego dusza już nie cierpiała i aby nigdy już nie przyjeżdżał tu po to, by krzyczeć z rozpaczy.

Mijały długie, milczące minuty, podczas których stali nieruchomo przytuleni za pniem dębu, schronieni przed wiatrem i tak mocno zatopieni każde w swoich myślach, jakby jedno o drugim zupełnie zapomniało. Dopiero przeciągły, przenikliwy skrzek przelatującego tuż nad nimi dużego ptaka wyrwał ich z zamyślenia jak z transu. Ocknęli się i spojrzeli na siebie jakby zdziwieni, że nadal są tu razem.

– Ciemno już, elfiku – zauważył neutralnym tonem Majk, sięgając do kieszeni po telefon i aktywując wyświetlacz, by zerknąć na godzinę. – Trzeba jechać do firmy… O, widzisz? Już prawie siedemnasta. Muszę odblokować sprzęt, bo pewnie próbowali do mnie dzwonić, a ja na ten wyjazd odłączyłem się od świata, żeby nikt nam nie przeszkadzał. Aha – pokiwał głową, zerkając na ciąg powiadomień na pulpicie. – Już się dobijali, frajerzy… Będę musiał pooddzwaniać.

– Siedemnasta? – pokręciła z niedowierzaniem głową Iza. – Niemożliwe… kiedy to minęło?

– Nie wiem – uśmiechnął się. – Sama widzisz, że na końcu świata czas płynie inaczej.

– Chyba naprawdę – przyznała w zadziwieniu. – Aż trudno uwierzyć, że telefony mają tutaj zasięg… Ale faktycznie, wracajmy już, szefie. Ciemno, zimno, a my musimy jeszcze dojechać do Lublina.

– Wracamy – skinął głową Majk, wyciągając do niej dłoń w czarnej skórzanej rękawiczce. – Daj łapkę, żebyś gdzieś mi się tu nie potknęła po ciemku.

Iza posłusznie podała mu dłoń i oboje ostrożnie zeszli po zboczu okrytym zwiędłą, oszronioną trawą do stojącego na dole opla. Wsiedli szybko do środka, kryjąc się przed smagającym wiatrem, który wiał tu jeszcze mocniej niż wśród drzew. W samochodzie, w którym Majk natychmiast uruchomił silnik, było ciepło i przytulnie, dzięki czemu mogli zdjąć czapki i rękawiczki. Iza z uśmiechem zerknęła na wysypującą się przy tym na czoło swego towarzysza, ledwo widoczną w ciemności burzę ciemnoblond włosów.

– Dziękuję ci, że zabrałeś mnie na koniec świata – powiedziała cicho, nim zdążył wrzucić pierwszy bieg. – Jeszcze nigdy nie byłam w takim niesamowitym miejscu.

Majk popatrzył na nią znad kierownicy.

– To ja dziękuję tobie, że przyjechałaś tu ze mną – odparł poważnie. – Do tej pory to był tylko mój koniec świata, ale od dzisiaj jest też twój. Nasz – dodał z naciskiem.

– Nasz – powtórzyła szeptem Iza i oboje uśmiechnęli się do siebie.

Auto zawróciło powoli w zapadłych już ciemnościach i nierówną polną drogą ruszyło w stronę skrzyżowania łączącego ją z większą szosą, która kilka kilometrów dalej wyprowadziła ich na jasno oświetloną drogę szybkiego ruchu wiodącą wprost do miasta.

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7)

Dalsze części:

Rozdział XLVI (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)


Dodaj komentarz