Anabella – Rozdział XLVII (cz. 4)

Na szczęście stan starszej kucharki nie pogorszył się, a zamieszanie w kuchni wynikało z tego, że na miejsce dotarli już ratownicy medyczni sprawnie wprowadzeni przez Chudego tylnym wejściem. Wkrótce za nimi po schodach prowadzących na podwórze zbiegł również Majk, który dopiero teraz wrócił z miasta, gdzie miał do załatwienia całą listę pilnych spraw, i zastawszy pod swoim lokalem migającą niebieskimi światłami karetkę pogotowia, zaniepokoił się nie na żarty. Na widok jego rozczochranej czupryny, która wysypała się spod zdjętej w locie czarnej czapki, Iza odczuła głęboką ulgę, do tej pory miała bowiem świadomość, że w tej trudnej sytuacji wszystkie strategiczne decyzje podejmowane w Anabelli spoczywały na jej głowie. W jej odczuciu, powrót szefa przywracał zatem odwieczny ład nie tylko w firmie, ale niemalże w całym wszechświecie…

Majk pochylił się nad panią Wiesią, której, po rozeznaniu sytuacji, jeden z ratowników zrobił zastrzyk w ramię, zapytał o coś drugiego z nich, jakby upewniając się, że sytuacja jest pod kontrolą, po czym odwrócił się do Chudego. Na widok Izy, która w tym momencie stanęła obok ochroniarza, jego zafrasowana twarz rozjaśniła się na chwilę jak dotknięta promieniem słońca, jednak już po chwili znów spoważniała i przybrała wyraz skupienia.

– Pojadę z nią do szpitala – powiedział do Izy i Chudego, przeciągając dłonią po opadających mu na czoło włosach. – Zabierają ją na obserwację. Iza, przynieś mi mój notes z adresami z szuflady, okej? Trzeba powiadomić rodzinę. Ktoś z bliskich powinien pojechać tam do niej i ogarnąć sytuację, a do tego czasu ja z nią pobędę. Nie zostawię jej samej.

Iza posłusznie zawróciła na pięcie i pobiegła do gabinetu po gruby notes, w którym Majk od lat notował ważne adresy i telefony. Przyniosła mu go w mgnieniu oka do kuchni, skąd ratownicy wynosili właśnie na rozkładanym krześle bladą jak płótno panią Wiesię.

– Zajmę się wszystkim, szefie – zapewniła Majka, uprzedzając widoczną w jego oczach niewypowiedzianą jeszcze prośbę. – W lokalu jak na razie wszystko pod kontrolą.

– Świetnie – uśmiechnął się lekko, znów przesuwając dłonią po włosach i czole. W jego gestach i na twarzy widać było głębokie znużenie. – Okej, dzięki, Chudy – zwrócił się do stojącego przy nim ochroniarza. – Obaj z Antkiem pomóżcie teraz Izie ogarnąć wszystko aż do zamknięcia, ja nie wiem, kiedy wrócę… Iza, z Banasikiem dzisiaj nie dałem rady się spotkać, załatwię to jutro. Reszta papierów jest tutaj – podał jej dzierżoną pod pachą sfatygowaną teczkę z dokumentami. – Te od Rogalskiego odłóż na razie na bok, musimy o tym pogadać, jest mały problem. Ale to już jutro…

– Tak jest – skinęła głową Iza, przejmując od niego papiery.

– To ja lecę na salę, szefie – oznajmił Chudy. – Zobaczę, czy Tom dał sobie radę z tymi gówniarzami… Iza, jakby co, jestem do dyspozycji.

Majk klepnął go z aprobatą po ramieniu, uśmiechnął się do uwijających się przy blacie Elizy i Doroty, które teraz we dwie musiały zająć się całą obsługą zamówień, a następnie popatrzył za ratownikami, którzy ostrożnie taszczyli panią Wiesię po schodkach prowadzących w górę na podwórze. Miał już ruszyć za nimi, ale jeszcze na moment odwrócił się do Izy, dyskretnie ujął jej dłoń i ścisnął ją w swojej.

– Dzięki, Izulka – powiedział, zniżając głos. – Jadę z panią Wiesią, a po drodze zadzwonię do jej rodziny. Oby to nie było nic poważnego! Trzymaj tu dzielnie ster, a mnie daj na drogę trochę elfikowej energii… Muszę wyssać ją z ciebie jak wampir, żeby jakoś dotrwać do końca tej dniówki – uśmiechnął się, jeszcze mocniej ściskając jej dłoń. – Jutro oddam ci podwójną dawkę, ale dzisiaj już padam na pysk. Poczekaj… jeszcze tylko kilka sekund.

Iza z uśmiechem odwzajemniła mu uścisk dłoni. Korzystając z tego, że pochłonięte przygotowywaniem zamówień kucharki nie patrzyły w ich stronę, a żadnej kelnerki chwilowo nie było w kuchni, odłożyła teczkę z dokumentami na zmywarkę i uwolniwszy w ten sposób drugą dłoń, na chwilę wsunęła mu ją we włosy na skroni.

– Trzymaj się, szefie – szepnęła konspiracyjnie. – Daję ci na drogę całą energię, jaką tylko mam. Ale obiecaj mi, że jak wrócisz do domu, odpoczniesz wreszcie jak człowiek i jutro porządnie się wyśpisz!

– Obiecuję – skinął głową, przymykając błogo oczy pod dotykiem jej dłoni we włosach. – O tak… tego mi było trzeba… Pół minuty i czuję się doładowany pod sam korek!

Klaudia, która właśnie weszła z tacą do kuchni, by zabrać na salę jedno z przygotowanych zamówień, zerknęła na parę stojącą w głębi pomieszczenia przy drzwiach tylnego wyjścia z lokalu i z wymownym półuśmieszkiem wskazała ją Elizie. Obie przerwały pracę i z dyskretnym zaciekawieniem przyglądały się, jak Iza delikatnie przejeżdża dłonią po policzku szefa i troskliwym gestem poprawia mu pod szyją zapięcie zamka jego skórzanej kurtki, on zaś z rozanieloną miną ściska ją za drugą rękę, a następnie odwraca się i wybiega po schodach na górę, energicznie przeskakując po kilka stopni naraz, aby dogonić ratowników. Kelnerka i kucharka wymieniły znaczące spojrzenia, po czym, tłumiąc uśmiech, wróciły do swoich obowiązków. Tymczasem Iza zgarnęła z blatu zmywarki swoją teczkę z dokumentami i z westchnieniem udała się do gabinetu szefa, aby je uporządkować.

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3)

Dalsze części:

Rozdział XLVII (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)


Dodaj komentarz