Anabella – Rozdział XLVII (cz. 5)

– Dobrze, ale stopa bardziej do przodu – instruowała Toma Iza, pociągając go na środek parkietu i pokazując mu właściwy ruch nogą. – O tak… widzisz? Spróbuj… No, całkiem nieźle, tylko proszę, rozluźnij się trochę, Tomciu, jesteś sztywny jak kij od szczotki… Tak nie da się tańczyć! Poza tym mówiłam ci, że to facet prowadzi. Musisz być bardziej zdecydowany, nie możesz pół godziny zastanawiać się nad każdym krokiem… Czekaj, zdejmę sobie tę apaszkę, bo już mi się gorąco robi w szyję…

Przerwała taniec, odsunęła się od Toma i zdjęła sobie z szyi kolorową woalową apaszkę, którą dziś założyła dla ożywienia swego codziennego kelnerskiego stroju złożonego z czarnej spódnicy i białej bluzki. Odłożyła ją na poręcz stojącego przy parkiecie krzesła, gdzie leżał już jej płaszcz i kurtka Toma, gdyż oboje, po zamknięciu tylnego wejścia oraz wygaszeniu wszystkich świateł na zapleczu i przy barze, przygotowali sobie zawczasu wierzchnie ubrania, by jak zwykle po zakończonej próbie tańca móc szybko zebrać się do wyjścia i opuścić lokal głównym wejściem, zamykając je na klucz.

Była już druga czterdzieści nad ranem, jednak Iza, choć mocno zmęczona po ciężkiej zmianie, nie chciała odmawiać Tomowi obiecanej lekcji walca, tym bardziej że ochroniarz, zostawszy z nią sam po wyjściu wszystkich pozostałych pracowników, bardzo jej pomógł w doprowadzeniu lokalu do ładu przed zamknięciem. Na szczęście w smsie, jaki szef po dwudziestej trzeciej wysłał Izie ze szpitala, zaniepokojony zespół został zapewniony, że stan zdrowia pani Wiesi jest pod kontrolą, choć jeszcze przynajmniej przez kilka dni będzie musiała pozostać na oddziale na obserwacji. Ta relatywnie dobra wiadomość sprawiła, że Iza nabrała znakomitego humoru, a ponieważ nazajutrz była sobota, wiedziała, że rano będzie mogła odespać do woli pracowitą dniówkę.

Lekcja, jakiej udzielała Tomowi, powoli się kończyła. W tle leciała ściszona muzyka utrzymana w rytmie walca, którą puścili sobie na konsoli Antka w trybie cyklicznego auto-odtwarzania, a parkiet, na którym o godzinie pierwszej zakończyła się dyskoteka, Tom celowo pozostawił częściowo odsłonięty, tylko na jednej jego połowie ustawiając stoliki z krzesłami. Ulubiony rytm i okazja do poćwiczenia walca sprawiłyby Izie szczerą przyjemność, gdyby nie to, że zapał i dobre chęci, jakie Tom manifestował w kwestii nauki tańca, były niestety jego jedynym atutem. Pomimo faktu, że była to ich trzecia lekcja, postawny ochroniarz z kroków walca nie załapał niemal nic, a jego sztywne, toporne ruchy wskazywały niezbicie, że nadawał się do różnych rzeczy, ale na pewno nie do tańca.

– Wiesz co, Tom? – zagadnęła Iza, kiedy znowu stanęli na parkiecie, a on objął ją sztywno wpół. – Ja myślę, że nie powinniśmy skupiać się na ćwiczeniu kroków, bo tego to się spokojnie nauczysz na tym kursie tańca z Darią. My powinniśmy raczej popracować nad tym, żebyś się rozluźnił i nie był taki sztywny… Serio, Tomek, inaczej nic z tego nie będzie.

– No, ale co mam robić? – rozłożył bezradnie ręce Tom. – Ja nie umiem inaczej. Sztywny… – pokiwał głową z rezygnacją. – Następna zła rzecz, jakiej dowiaduję się o sobie od kobiety!

Iza roześmiała się, wspięła się na palce i poklepała go żartobliwie po policzku.

– Hej, Tomciu, no co ty! – zawołała wesoło. – Głowa do góry! Jaka „następna”? Kto jeszcze powiedział ci coś złego na twój temat?

– Daria – westchnął Tom, spuszczając głowę. – I właśnie o tym chciałem z tobą pogadać, Iza… zapytać cię o radę…

– Daria? – zdziwiła się Iza. – Co ci powiedziała?

Twarz Toma przybrała wyraz smutku i cierpienia.

– Powiedziała, że jest mną zawiedziona, bo… bo nie jestem…– urwał, jakby słowo, które stanowiło kwintesencję zarzutu Darii, nie chciało mu przejść przez usta.

– No? – podchwyciła zaintrygowana Iza. – Mów, Tomciu. Bo nie jesteś… jaki?

– Romantyczny! – wypalił z rozpaczą Tom.

– Ach! – Iza z trudem stłumiła wybuch śmiechu, świadoma, że za wszelką cenę musi opanować rozbawienie, by nie robić koledze przykrości.

– Tak – westchnął zdruzgotany ochroniarz, zerkając na nią niepewnie. – I ja właśnie nie wiem, co powinienem zrobić, żeby być bardziej… – znów urwał skonfundowany.

– Romantyczny? – uśmiechnęła się Iza.

– No tak – pokiwał głową. – Bo ona nie powiedziała mi, co przez to rozumie… a ja nie pytałem… I teraz tak sobie myślę, że ja chyba nie umiem taki być. I wiesz co, Iza? – zniżył głos, schylając się do niej, mimo że w lokalu byli całkowicie sami. – Ja się boję, że jak ona spotka kogoś bardziej… no…

– Romantycznego – podpowiedziała mu z powagą Iza.

– No właśnie! – westchnął. – To że ja wtedy pójdę w odstawkę, bo… jak to się mówi… nie wytrzymam konkurencji. Ale ja bym chyba wtedy tamtego zabił! – tu jego olbrzymia dłoń ścisnęła się w budzącą respekt pięść. – Zabiłbym i rozerwał na kawałki… Bo ja ją kocham – dodał cicho. – Ja bym dla niej… wszystko. Rozumiesz mnie, Iza, prawda?

– Oczywiście, że cię rozumiem, Tomek – odparła łagodnie Iza, ujmując jego zaciśniętą pięść w swoje dłonie i ostrożnie rozprostowując mu palce. – No, puść już, nie zaciskaj tak… Po co denerwujesz się na zapas? Przecież tego kogoś… tego romantycznego faceta, którego chciałbyś zabić… nie ma i jestem pewna, że nie będzie. Daria wybrała przecież ciebie, czyli kocha cię takiego, jaki jesteś – uśmiechnęła się, zadzierając głowę, by popatrzeć mu w oczy. – A że marzy o szczypcie romantyzmu, to przecież nic złego… Ech, Tomciu! Niczym się nie martw, pomogę ci! To wcale nie jest takie trudne!

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4)

Dalsze części:

Rozdział XLVII (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)


Dodaj komentarz