Anabella – Rozdział XLVII (cz. 8)

Potworny huk dobiegający z przedpokoju jak zawsze zaświadczył o tym, że Kacper powrócił ze swoich nocnych wojaży. Iza, która była już przyzwyczajona do jego hałaśliwych powrotów i zazwyczaj rejestrowała je tylko jak przez mgłę, chwilę później z powrotem zapadając w błogi sen, tym razem poderwała się z poduszki i zaniepokojona usiadła na łóżku. Hałas był bowiem inny niż zwykle i przypominał dźwięk bezwładnie zwalającego się na ziemię worka z kartoflami, a towarzyszył mu bolesny jęk, którego barwa miała w sobie coś dziwnie złowrogiego.

Oszołomiona jeszcze snem dziewczyna sięgnęła po telefon i zerknęła na godzinę, mrużąc w ciemnościach oczy od intensywnego światła wyświetlacza. Była prawie czwarta nad ranem. Przez głowę przebiegła jej leniwa myśl, jak nieprzyjemnie będzie wyjść teraz z nagrzanego łóżka, zwłaszcza że zaczął się już grudzień i na dworze panował lekki mróz, a okna u pana Stanisława były nieszczelne i po podłodze często ciągnął chłód. Jednak kolejny przenikliwy jęk dobiegający zza drzwi rozbudził ją na dobre i w mgnieniu oka poderwał na nogi. Wsunęła zatem stopy w kapcie, zarzuciła sobie na ramiona gruby sweter i z niepokojem wyjrzała do przedpokoju dokładnie w tej samej chwili, w której ze swojego pokoju wypadł zaspany pan Stanisław. Oboje przystanęli i zamarli jak rażeni gromem, bowiem przed ich oczami roztoczył się widok, który mógłby zmrozić krew w żyłach najbardziej odpornego psychicznie człowieka.

Na podłodze, na środku przedpokoju leżał bezwładnie Kacper, bez kurtki, w samej tylko brudnej i porozdzieranej w wielu miejscach koszuli, poturbowany i umazany we krwi, która poplamiła mu nie tylko ubranie, ale też ręce i prawdopodobnie twarz. Tej co prawda nie było widać, bowiem chłopak leżał z nosem zwróconym do podłogi i mamrotał coś cicho, poruszając niemrawo nogami, jakby chciał wstać, lecz nie miał na to siły. Niemniej ilość krwi, którą był wysmarowany, wyglądała przerażająco… Złowieszczego klimatu dopełniał fakt, że drzwi na klatkę schodową pozostały otwarte i wiał stamtąd przenikliwy chłód.

Chłód ów miał tę jedną zaletę, że otrzeźwił przerażoną zastanym widokiem Izę, która rzuciła się szybko, by zamknąć drzwi, a następnie przyklękła przy leżącym chłopaku i ostrożnie położyła dłoń na jego głowie, by odwrócić ją i zajrzeć mu w twarz.

– Kacper? – wyszeptała z przestrachem. – Kacper, co się stało? Co ty znowu narobiłeś? Gdzie masz kurtkę?

– Yyy – jęknął Kacper, a w pochyloną nad nim twarz Izy wionął silny zapach alkoholu.

Blady jak ściana pan Stanisław przytrzymał się kurczowo futryny drzwi i dopiero po chwili, doszedłszy względnie do siebie po pierwszym szoku, pochylił się nad nimi z równie wystraszoną miną jak Iza. Do niego również doleciał nieprzyjemny zapach strawionego alkoholu.

– A to gówniarz! – rzucił oburzony. – Przecież on jest pijany, pani Izo… pijany jak świnia!

– Tak, panie Stasiu – przyznała Iza, ostrożnie odkręcając głowę Kacpra na bok i przykładając dłoń do jego zimnego jak lód policzka, całego umazanego we krwi. – Ale mniejsza o to, bo chyba nie tylko pił, ale do tego jeszcze z kimś się pobił. Jest cały we krwi. O, widzi pan? Oko podbite, aż napuchło… I zimno mu, przecież on po mrozie szedł w samej koszuli!

Uderzona tą ostatnią myślą poderwała się na równe nogi, a jej umysł odzyskał pełną jasność, jak zawsze w kryzysowych sytuacjach.

– Panie Stasiu! – powiedziała stanowczo do gospodarza. – Trzeba go natychmiast podnieść z podłogi i okryć czymś, żeby się nie przeziębił. Bardzo proszę, niech pan skoczy do jego pokoju po ten jego gruby szary koc. A potem trzeba nalać ciepłej wody do wanny, musimy trochę go umyć i opatrzeć mu rany… i w ogóle najpierw ustalić, gdzie one są, bo przecież skądś mu leci ta krew…

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7)

Dalsze części:

Rozdział XLVII (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)


Dodaj komentarz