Anabella – Rozdział XLVIII (cz. 12)

– Pokaż! – Marta z entuzjazmem wyrwała Izie telefon i wpatrzyła się w wyświetlacz. – No… faktycznie, super kiecka! Zwłaszcza krój jest fajny, bardzo elegancki. Już sobie wyobrażam, Izka, jak mega będziesz w tym wyglądała z tą twoją idealną figurą… A ten kolor to jest taki jak tu widać, czy na telefonie zniekształca się odcień?

– Trochę tak – przyznała Iza. – Ale różnica jest niewielka, tylko w rzeczywistości kolor jest bardziej ciepły, poza tym tutaj nie widać dobrze, że materiał połyskuje, te zdjęcia robiłam przy słabym świetle. Musisz któregoś dnia wpaść do mnie, to pokażę ci ją na żywo.

Korzystając z godzinnej przerwy w zajęciach, która trafiła im się z racji niespodziewanej nieobecności wykładowcy, siedziały we dwie na szerokim parapecie holu na parterze, tradycyjnie popijając kawę z automatu. Marta z zaciekawieniem oglądała zdjęcia sukienki, jaką Iza dzień wcześniej kupiła sobie pod kątem sylwestrowego balu w Liège. Oprócz sukienki zaopatrzyła się również w elegancką walizkę oraz w zestaw różnych innych rzeczy potrzebnych jej na tę okazję, bowiem wyjazd do Belgii, będący jej pierwszą w życiu podróżą zagraniczną, zbliżał się już wielkimi krokami.

– Czyli jedziesz do domu, a stamtąd po świętach prosto na lotnisko do Warszawy? – zapytała Marta, oddając jej telefon. – Nie zahaczasz już o Lublin?

– Nie – pokręciła głową Iza. – Nie opłaca mi się wracać, poza tym do pana Stasia ma przyjechać na święta syn z rodziną i zajmą mój pokój. Pojadę prosto z Korytkowa do Warszawy, za to po powrocie nie będę już zajeżdżać do domu, tylko przyjadę prosto do Lublina. Wracam dopiero piątego stycznia, a zajęcia mamy od siódmego, więc tak będzie najlogiczniej.

– Będziesz musiała koniecznie opowiedzieć mi, jak było – zastrzegła Marta. – Ten Victor to chyba trupem padnie, jak zobaczy cię w tej sukience! Mów, co chcesz, ale ja sama po cichutku liczę, że on w końcu dopnie swego, bo to nawet widać po…

– Przestań, Martuś – przerwała jej Iza, poważniejąc.

– Nie no… nic nie mówię – zmieszała się nieco Marta, przyglądając jej się spod oka. – Mam nadzieję, że będziesz dobrze się bawiła… A powiedz mi, Iza – zmieniła skwapliwie temat – mówiłaś, że twój szef kazał ci po Nowym Roku zrobić kurs na prawko. I co? Będziesz zaczynać od razu w styczniu?

– Aha – skinęła głową Iza, chowając telefon do kieszeni. – Już jestem zapisana.

– Bo wiesz co? – podjęła niepewnie Marta. – Ja tak sobie pomyślałam, że mogłabym pójść na ten kurs z tobą. Wprawdzie w styczniu będą zaliczenia, potem sesja, trzeba będzie zdać ten kobylasty egzam z literatury… ale jeśli ty dasz radę, to ja też.

– Właśnie, literatura! – westchnęła Iza. – Ja też muszę się za to zabrać, obiecałam Kosickiemu, że w tym semestrze będę pracować na piątkę i nie mogę wyjść na idiotkę.

– Czym ty się przejmujesz? – wzruszyła ramionami Marta. – Ty i tak masz wszystko w jednym palcu… Fakt, że ostatnio często cię nie ma, i widać, że trochę odpuściłaś, ale z franca nadal jesteś najlepsza na roku.

Iza pokręciła głową bez przekonania, czując, jak odzywają się w niej wyrzuty sumienia. Odkąd w Anabelli podjęła pracę na pełny etat, jej sytuacja finansowa znów poprawiła się skokowo, gdyż przy swych niewielkich wydatkach i z zasady skromnym stylu życia na koncie bankowym rosły jej coraz większe oszczędności. Obecnie mogła pozwolić sobie na każdy wydatek, w tym na porządne prezenty gwiazdkowe dla rodziny i zakup nowych ubrań oraz na tygodniowy wyjazd do Liège (zwłaszcza że bilet lotniczy, jedzenie i mieszkanie zapewniała jej Ania), a i to nie przeciążało jej budżetu.

Jednak ten wyższy status finansowy okupiony był brakami w innych sferach, w szczególności w wypełnianiu obowiązków studenta. Od początku drugiego roku, ze względu na różne życiowe zawirowania, a następnie podjęcie obowiązków zastępczyni szefa Anabelli, Iza opuszczała niektóre zajęcia, a w awaryjnych sytuacjach nawet pełne dni, i choć zawsze sumiennie nadrabiała zaległości w materiale, jej obniżona frekwencja nie mogła nie pozostać niezauważona. Na szczęście jej wysoki poziom znajomości języka oraz wrodzona inteligencja pozwalały jej na bieżąco rekompensować ową fizyczną nieobecność na zajęciach, jednak wiedziała, że czas był już najwyższy na to, by systematyczniej przyłożyć się do nauki. W styczniu czekał ją wszak egzamin z literatury, do którego powinna przygotować się perfekcyjnie ze względu na obietnicę złożoną wykładowcy w sesji letniej.

„Zajmę się tym, jak tylko wrócę z Bressoux” – pomyślała stanowczo. – „Zaliczenie semestru i dotrzymanie Kosickiemu słowa to musi być mój priorytet na styczeń. W święta nadrobię w domu trochę lektur, muszę jakoś dać radę… Ech! Nie rozumiem, dlaczego doba musi być taka krótka!”

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Dalsze części:

Rozdział XLVIII (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)


Dodaj komentarz