Anabella – Rozdział XV (cz. 14)

– To byłeś… ty? – wyszeptała, wpatrując się w niego szeroko otwartymi oczami.

– Ja, elfiku – uśmiechnął się Majk. – Rozpoznałem cię, ale ty nawet nie raczyłaś na mnie spojrzeć. Miałaś wtedy nie najlepszy humor, że tak się wyrażę delikatnie…

Iza odwróciła oczy i pokiwała tylko twierdząco głową, starając się ochłonąć z zaskoczenia i emocji, jakie wywołało w niej to niespodziewane odkrycie.

– Powiedz mi – ciągnął poufałym tonem Majk. – Tak tylko z ciekawości pytam. Strasznie wtedy płakałaś… To przez niego?

– Przez niego? – Iza podniosła na niego na nowo zdziwione oczy.

– No przez tego frajera… twojego faceta – wyjaśnił lekkim tonem. – Tego Michała.

Uśmiechnęła się smutno i pokręciła przecząco głową.

– Nie – odparła cicho, uznając, że jest mu winna wyjaśnienie tamtego swojego nieodpowiedzialnego zachowania. – To nie przez niego. Powód był o wiele bardziej prozaiczny. Wracałam wtedy z rozmowy z poprzednią szefową. Oszukała mnie przy wypłacie, a ja uniosłam się honorem i zwolniłam się z pracy… To dlatego byłam taka roztrzęsiona. W sumie, jak tak teraz sobie pomyślę, to widzę, jakie to było głupie z mojej strony. Ale wtedy nie potrafiłam zapanować nad nerwami.

– Zrozumiałe – pokiwał głową Majk, przyglądając się jej uważnie. – Choć sądziłem, że… no, ale mniejsza o to. Tak czy inaczej oboje widzimy nie od dziś, że prześladuje nas cała seria zbiegów okoliczności, które nie mogą być do końca przypadkiem.

– Tak – uśmiechnęła się Iza. – Zauważyłam to już dawno. Ale jeśli one nie są przypadkiem… to w takim razie czym?

– Nie wiem, elfiku – pokręcił głową. – Za dużo jest podobieństw w tych naszych historiach… Od początku miałem takie dziwne przeczucie, że do czegoś jesteśmy sobie nawzajem potrzebni. Nie wiem do czego, to się pewnie jeszcze okaże… Ale może po prostu do tego, żeby czasami móc sobie szczerze i bez podtekstów porozmawiać na tematy, których nie da się poruszyć z nikim innym?

– Może – zgodziła się z namysłem Iza. – Mnie też już to przyszło do głowy. Kto wie, czy nie właśnie po to uratowałeś mi wtedy życie? – dodała z porozumiewawczym uśmiechem.

Odwzajemnił jej go natychmiast.

– Życie to może nie – zauważył przytomnie. – Ale trochę zdrowia na pewno. I jakoś tak… dobrze mi z tym. W sumie sporo o tym myślałem.

Na dłuższą chwilę w samochodzie zapanowała cisza.

– No nic, Iza, nie będę cię już zatrzymywał – ocknął się wreszcie Majk, zerkając na zegar samochodowy, który wskazywał zbliżającą się godzinę trzecią nad ranem. – Późno jak diabli, a sama mówisz, że wieczorem będziesz w robocie. Pewnie znów będzie taki kocioł jak wczoraj… Biegnij do domu i wyśpij się, nie czas teraz na takie rozmowy. Zresztą pewnie jeszcze nieraz sobie pogadamy.

– Jasna sprawa – uśmiechnęła się Iza, otwierając drzwi i zbierając się do wyjścia z auta. – To już jest chyba nieuniknione. A teraz rzeczywiście lecę do siebie. Miłej reszty nocy i dzięki za podwózkę… szefie.

Majk pokręcił głową i pogroził jej ostrzegawczo palcem. Roześmiali się oboje, po czym drzwi ciemnozielonego opla zatrzasnęły się za Izą, auto powoli stoczyło się kołami z ośnieżonego krawężnika i odjechało w dół ulicy.

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Dalsze części:

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)


Dodaj komentarz