Anabella – Rozdział XV (cz. 8)

Majk zerknął jeszcze raz na czekającą przy barze dziewczynę, po czym jego spojrzenie pobiegło za Izą, która podążała w przeciwną stronę w głąb sali. Zawahał się przez moment, jednak szybko podjąwszy decyzję, energicznym krokiem ruszył za kelnerką.

– Iza? – zatrzymał ją, nim zdążyła wejść między stoliki.

Odwróciła się zdziwiona.

– Tak, szefie?

Popatrzył jej znacząco w oczy.

– Majk – poprawił ją ciepłym półgłosem. – Nie wymiguj się, mały elfie, ja wszystko pamiętam. W środę byłem trzeźwy jak kanarek na wiosnę.

Iza roześmiała się mimo woli.

– Jasne, trzeźwy! – pokiwała głową z pobłażaniem. – Jak łza!

– Jak łza – zapewnił ją z powagą. – Mogę ci to udowodnić, jeśli mi nie wierzysz. Pamiętam każdy szczegół naszej rozmowy.

Iza spoważniała nieco na wieść, że wbrew jej przewidywaniom ich wzajemne zwierzenia wykroczyły jednak poza próg wydarzeń pamiętnej środowej nocy… lecz jednocześnie uświadomiła sobie, że ta okoliczność wcale jej nie martwi. Przeciwnie, na myśl o tym, że owo chwilowe, jak sądziła, porozumienie nieszczęśliwych dusz nie utonęło tak zupełnie w morzu niepamięci, jej serce ogarnęło dziwne acz przyjemne ciepło.

– Skoro szef tak mówi, to wierzę – odparła cicho.

– Jaki znowu szef? – pokręcił z dezaprobatą głową Majk.

– No dobrze – uśmiechnęła się. – Skoro tak mówisz, to wierzę… Majk.

– No! – odetchnął z satysfakcją. – Nauka nie idzie w las. A teraz posłuchaj, elfiku – podjął poufnym tonem, schylając się ku niej mocniej. – Przez tego frajera Krawczyka nie miałem jak cię zahaczyć, a muszę z tobą dłużej porozmawiać w jakiejś wolnej chwili. Dzisiaj już raczej nie da rady, ale może jutro? Musimy poważnie pogadać o różnych sprawach. Przede wszystkim o naszym dziadku… chociaż nie tylko.

– O dziadku – powtórzyła, patrząc na niego z uwagą. – Właśnie! Ja też chciałam o nim wspomnieć, bo widziałam, jak super się nim zająłeś pod moją nieobecność… i nawet kupiłeś mu telewizor!

– Drobiazg – machnął ręką. – Chodzi raczej o te jego badania na serducho… Musimy o tym pogadać i zawiązać jakiś front, bo on w tej kwestii rzeczywiście jest uparty jak osioł.

– Mówiłam ci to przecież – przypomniała mu Iza.

– Mówiłaś i miałaś rację – przyznał. – Nawet moje ćwiczone od lat umiejętności retoryczne jak dotąd na niewiele się zdały. Ale gdybyśmy zabrali się za niego oboje…

– Majk, jesteś wreszcie! – przerwała mu oczekująca przy barze blondynka, która w tym momencie zauważyła go i podbiegła do nich, wieszając mu się na szyi i zaglądając mu uwodzicielsko w oczy. – Czekałam na ciebie chyba z piętnaście minut, niedobry kudłaczu!

Majk uśmiechnął się i objął ją ramieniem, na co dziewczyna natychmiast wspięła się na palce i ucałowała go namiętnie w usta. Iza dyskretnie odwróciła wzrok, zastanawiając się, czy nie powinna cichaczem ulotnić się, żeby zostawić ich samych. Ostrożnie postąpiła krok w stronę sali.

– Przepraszam cię na chwilkę, Madziu – usłyszała za sobą spokojny głos Majka. – Muszę dokończyć rozmowę z kelnerką. Poczekasz na mnie minutkę?

– Jasne, skarbie – zaszczebiotała słodko dziewczyna. – Na ciebie zawsze warto poczekać!

Iza uśmiechnęła się do siebie, rozbawiona tą uwagą.

„Co by nie mówić, powodzenie to on ma” – przebiegło jej przez głowę. – „Takich blondyneczek pewnie może mieć na pęczki, jeszcze więcej niż Kacper…”

W tym momencie poczuła, że Majk chwyta ją za ramię.

– Iza! – powiedział z wyrzutem. – Gdzie mi znowu uciekasz?

Odwróciła się szybko do niego.

– Wcale nie uciekam – zaprotestowała. – Po prostu nie chcę ci przeszkadzać… Lepiej będzie, jak pójdę już pomóc Gosi, a o panu Szczepciu pogadamy sobie na spokojnie jutro. W końcu są rzeczy pilne i pilniejsze – dodała ze znaczącym uśmiechem.

Na twarzy Majka niespodziewanie pojawił się wyraz zmieszania.

– No tak – przyznał bez przekonania. – Dobrze… chyba masz rację. Dokończymy to jutro.

I pozwoliwszy jej odejść w głąb sali, patrzył za nią jeszcze przez kilka sekund, po czym zawrócił, na co czekająca niecierpliwie Madzia podskoczyła do niego i znów uwiesiła mu się na szyi, obsypując go deszczem gorących pocałunków.

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7)

Dalsze części:

Rozdział XV (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)


Dodaj komentarz