Anabella – Rozdział XVI (cz. 9)

– Dasz mi swój aktualny numer telefonu? – zagadnął od niechcenia, wyciągając z kieszeni najnowszy model smartfona. – Tak na szybko, zanim ten twój facet wróci… Ja mam już inny, zgubiłem tamten telefon, a z nim wszystkie kontakty, ten do ciebie też. Zresztą ty też już pewnie zmieniłaś numer, jak znam życie.

– Nie – pokręciła głową, odzyskując głos. – Nadal mam ten sam.

– To przypomnij mi go, co? – rzucił swobodnie Michał.

Iza posłusznie wyrecytowała swój numer, który on szybkimi ruchami palców wstukał w pamięć telefonu, po czym wygasił wyświetlacz i z satysfakcją na obliczu schował aparat do kieszeni.

– Super – skinął głową. – Zadzwonię do ciebie na dniach, to może spotkamy się któregoś wieczorku, co? Pogadalibyśmy trochę… Kiedy masz wolne?

– Jeszcze nie wiem – odparła, oszołomiona tą niespodziewaną, od dawna tak upragnioną propozycją. – Pracuję w klubie nocnym i teraz będę mieć trzy czwarte etatu, więc pewnie wypadną mi wszystkie wieczory… Ale może jeden będę mieć wolny, albo ewentualnie z kimś się zamienię. Zadzwoń za parę dni, w poniedziałek już będę wiedzieć, jaki mam grafik.

– Okej – Michał przyjrzał jej się z zainteresowaniem. – W którym klubie pracujesz?

– W Anabelli. Taka knajpa w podziemiach na Zamkowej…

– A tak, znam – machnął ręką. – Ogólnie fajny lokal, ale nie zaglądałem tam ostatnio… mam lekko na pieńku z właścicielem.

– Z moim szefem? – zdziwiła się Iza.

– No… skoro tam pracujesz, to ten kretyn Błaszczak to pewnie twój szef – zgodził się lekceważąco. – Ten cały Majk, jak go wszyscy nazywają.

– Tak – szepnęła.

– Nie lubię go – skrzywił się. – Ani tych jego bezmózgich goryli… No, ale mniejsza o to – znów machnął ręką i znajomym gestem odgarnął sobie w tył swoją złocistą czuprynę. – Zadzwonię niebawem, Izka. Myślę, że…

Urwał i odsunął się od niej, gdyż przez drzwi prowadzące na hol wrócił właśnie Daniel, niosąc butelkę z wodą i dwie szklanki. Spojrzał z zaskoczeniem na Michała, a potem na Izę.

– Przyniosłem wodę – oznajmił niepewnie.

– Dzięki – uśmiechnęła się Iza, w jego obecności nieco odzyskując równowagę. – Poznajcie się… To jest Michał, mój… – zawahała się – wieloletni przyjaciel z Korytkowa.

– Miło mi – Daniel wyciągnął rękę do Michała i obaj wymienili krótki uścisk dłoni.

– A to Daniel, studiuje u nas na polonistyce.

– Siema – mruknął pod nosem Michał.

– Czyli takie przypadkowe spotkanie? – zagadnął Daniel, stawiając szklanki na parapecie, nalewając do jednej z nich wody i podając Izie. – Proszę, Iza… niegazowana.

– Dziękuję – skinęła głową, biorąc szklankę z jego ręki. – Tak, zupełnie przypadkowe.

W tym momencie przez drzwi niepewnym krokiem weszła Małgosia i zawahała się na widok Michała, jakby nie do końca spodziewała się go tu zastać.

– Jesteś tu? – zapytała retorycznie, rzucając badawcze, nieprzyjazne spojrzenie na Izę.

– Jestem – odparł spokojnie Michał. – Rozmawiam. Co chciałaś, Gosiu? Wracamy na salę?

– Szukałam cię – odpowiedziała z wyrzutem. – Znikasz nie wiadomo gdzie, rozmawiasz z nie wiadomo kim…

– Rozmawiam z moją przyjaciółką z dzieciństwa – wyjaśnił jej stoicko Michał.

– Ach, z przyjaciółką z dzieciństwa! – dziewczyna wydęła wargi, rzucając Izie teraz już jawnie nienawistne spojrzenie. – Kto by pomyślał… Słaby bajer, wiesz?

Iza, w której duszy od kilku godzin szalała istna nawałnica emocji, otrzeźwiała gwałtownie na te słowa, a jej wrażliwe, przyzwyczajone już do wieloletnich upokorzeń serce, zamiast poczuć zazdrość, wezbrało wyrzutami sumienia.

„On przecież jest tu z nią” – przebiegło jej przez głowę. – „Z nią… nie ze mną…”

– Ale to jest prawda – zapewniła ją pojednawczym tonem.

– Oczywiście, że prawda – podjął lodowato Michał, mierząc Małgosię twardym, dyscyplinującym wzrokiem. – Bo co, musisz od razu zrobić scenę, tak? To jest Iza Wodnicka z Korytkowa, chodziliśmy do jednej klasy w podstawówce. Nie widzieliśmy się już parę lat, chciałem z nią zamienić dwa zdania i widzę, że nic z tego, bo nie mam nawet pięciu minut swobody. Ale okej, pogadamy na osobności. Przepraszam was – dodał uprzejmie do Izy i Daniela. – Może jeszcze uda się porozmawiać, ale na razie muszę was opuścić…

– Jasne – skinął głową Daniel, zerkając niepewnie na Izę.

Uśmiechnęła się do niego i podniosła do ust swoją szklankę z wodą. Dłoń drżała jej lekko, jednak na jej twarzy nie odbijały się już teraz żadne emocje. Michał i Małgosia odeszli w stronę wejścia na hol i zniknęli w nim, a po chwili zza drzwi dobiegły echa prowadzonej podniesionymi głosami dyskusji, która powoli oddaliła się i przygasła wśród dźwięków grającej wciąż na sali muzyki.

– Chyba było małe nieporozumienie? – zagadnął Daniel, nalewając wody również sobie.

– Nie wiem – odparła obojętnym tonem Iza. – Niech rozstrzygną to miedzy sobą. Słuchaj, Daniel… skoczyłabym na chwilę do łazienki. Poczekasz tu na mnie z tą wodą?

– Oczywiście – uśmiechnął się. – A potem może dasz się jeszcze poprosić do tańca? Obiecuję, że tym razem… – urwał, na nowo zmieszany.

– Pewnie, że tak! – podchwyciła szybko. – Odpoczniemy chwilę, wypijemy tę wodę, a potem wracamy na parkiet. Będziemy tańczyć dziś do upadłego! Poczekaj na mnie, wracam za pięć minut!

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8)

Dalsze części:

Rozdział XVI (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)


Dodaj komentarz