Anabella – Rozdział XVII (cz. 1)

Kolejne dni mijały Izie powoli, jak we śnie, naznaczone męczącym oczekiwaniem na obiecany telefon od Michała. Na szczęście w pracy radziła sobie coraz lepiej, nabrała już sporej wprawy jako kelnerka, to zaś sprawiało, że stres, który towarzyszył jej w początkowych tygodniach pracy, obecnie prawie całkowicie ustąpił. Na uczelni również panował względny spokój związany z leniwym początkiem drugiego semestru, a choć ulice nadal były lekko ośnieżone i w powietrzu wisiał zimowy chłód, coraz wyżej świecące słońce wskazywało na rychły początek wiosny, co siłą rzeczy także poprawiało jej humor. Nie umiała jednak myśleć o niczym innym poza tym, co wydarzyło się na sobotniej imprezie urodzinowej, i o nikim innym jak o Michale.

Wydarzenia tamtego wieczoru docierały do niej powoli na przestrzeni czasu… Dopiero teraz przypominała sobie w szczegółach każde jego spojrzenie, każdy najmniejszy gest, każde słowo i każdy tembr głosu… Wszystko to miała wyryte w pamięci jak na cyfrowym nośniku, z którego w dowolnej chwili mogła odtworzyć w głowie najpiękniejszy film, w jakim w ostatnich kilku latach dane jej było zagrać. Tym bardziej, że wszystko wskazywało na to, iż grała w nim jedną z głównych ról! Czyż pełne blasku spojrzenia Michała i słowa, jakimi się do niej zwracał, nie mówiły same za siebie? A fakt, że wziął od niej numer telefonu? Zbyt dobrze go znała, by nie mieć pewności, iż był to z jego strony jawny sygnał zainteresowania… A więc znów zaistniała w jego myślach! Po niemal czterech latach wróciła do gry! Po tak długim czasie znów dostała swoją szansę na szczęście!

Jednak nadzieja, jaka przepełniała ją przez resztę weekendu i początek nowego tygodnia, w poniedziałek nieco zbladła, a we wtorkowy wieczór niemal zupełnie zgasła, przywracając smutne wspomnienia z koszmarnych czasów wyjazdu Michała do Siedlec. Wtedy również tak bardzo czekała na jego telefon, a on nie dzwonił… i nie dzwonił… Nie dzwonił całymi dniami, potem tygodniami, a cisza ta była złym znakiem, przepowiadała koniec jej szczęścia i jasnych planów na przyszłość. Dziś jeszcze za wcześnie było o czymkolwiek przesądzać, bowiem od ich spotkania minęło dopiero kilka dni, jednak atmosfera tamtych ciężkich chwil wróciła do niej jak czarna chmura i na nowo osnuła smutkiem jej serce. Wszak powiedziała mu, że w poniedziałek będzie już znała swój nowy grafik… Gdyby mu zależało, zadzwoniłby od razu…

Po powrocie z pracy, skąd Basia zwolniła ją zaledwie kilkanaście minut przed północą, mimo że jej zmiana była ustalona tylko do dwudziestej trzeciej, Iza raz jeszcze sprawdziła skrzynkę smsową i rejestr połączeń, jednak nie znalazła ani śladu jakiejkolwiek próby kontaktu ze strony kogokolwiek. Ani ze strony znajomych, ani z nieznanego numeru telefonu, który mógłby być numerem Michała… nic.

„Muszę wreszcie nauczyć się, że nie ma sensu na wyrost rozdmuchiwać nadziei” – myślała z wyrzutem pod adresem samej siebie, czesząc przed spaniem włosy przed lustrem. – „Przecież i tak co ma być, to będzie, a zawsze lepiej nie spodziewać się za dużo. Najgorsze jest takie głupie nastawienie się na coś, co być może nigdy się nie wydarzy… Tyle razy już to przeżyłam i ciągle nie umiem wyciągnąć z tego nauczki! Tylko osioł nie uczy się na błędach… ergo, jestem osłem. A raczej oślicą… Misiu… mój Misiu… dlaczego ty nie dzwonisz?” – westchnęła, odkładając szczotkę na łazienkową półeczkę przy lustrze. – „Dlaczego znowu tak okrutnie milczysz? A może ta Małgosia to była naprawdę ta dziewczyna z Grójca? Może wtedy na imprezie wyjaśniliście coś sobie i uznałeś, że jednak zostaniesz przy niej? Tak mogło być… a ja oczywiście znowu skończę z rozwalonym sercem… No i powiedz, Iza, kiedy ty wreszcie zmądrzejesz?”

Pokręciła z dezaprobatą głową, przyglądając się swemu przygaszonemu dziś odbiciu w lustrze, po czym z kolejnym westchnieniem opuściła łazienkę i zgasiwszy światło, udała się do swojego pokoju, starając się nie budzić śpiącego gospodarza.

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Dalsze części:

Rozdział XVII (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)


Dodaj komentarz