Anabella – Rozdział XVIII (cz. 3)

Jeszcze dziesięć minut i resztki nadziei zgasły w sercu dziewczyny. Wiedziała już teraz doskonale, że Michał nie przyjdzie. Nie przyjdzie… Zapomniał. Ewentualnie od początku nie miał zamiaru przyjść, zakpił sobie z niej tylko. Tamten sms, w którym nazwał ją najpiękniejszą kobietą na świecie, wysłał do niej w całej serii identycznych wiadomości do różnych dziewczyn… Jak mogła choć przez chwilę uwierzyć, że potraktował ją wyjątkowo? Awansowała tylko o tyle, że znalazła się na ekskluzywnej liście adresatek… pewnie równie długiej jak u Kacpra, jeśli nie jeszcze dłuższej. A teraz nawet nie zadał sobie trudu, żeby uprzedzić ją, że nie przyjdzie na spotkanie.

To właśnie zabolało ją najbardziej. Już nawet nie to, że nie przyszedł, że zlekceważył ją po raz kolejny, jak to już wielokrotnie w przeszłości bywało… ale to że nie wysłał jej chociaż krótkiego smsa z informacją, że nie przyjdzie. Nie musiałby nawet wymyślać pretekstu, wystarczyłoby uczciwie, po ludzku napisać, że go nie będzie.

„Więc nie zasługuję nawet na taki drobny gest” – myślała ponuro, kiedy w drodze powrotnej do domu przemierzała deptak, połykając napływające jej do gardła łzy. – „Na jedno słowo, jeden znak, że nie olał mnie na całej linii… I kiedy ja wreszcie nauczę się rozumu? Kiedy dotrze do mnie, że dla niego jestem tylko jedną z tłumu? Tyle razy już dostałam po głowie i nadal jestem taka głupia! Misiu… dlaczego mi to robisz? Byłam już dzisiaj taka szczęśliwa… a teraz znowu leżę w bagnie…”

Weszła do bramy swojej kamienicy ze spuszczoną głową, smętnie powłócząc nogami odzianymi w nowe, wytworne buty na wysokim obcasie… buty, które wraz z bluzką kupiła wczoraj za zawrotną sumę, żeby podobać się jemu… Jakże śmiesznie teraz wyglądała, jak żałośnie! Jak parodia samej siebie!

Przytłumiony dźwięk przychodzącego smsa natychmiast postawił ją do pionu, serce zabiło jej mocno, na chwilę zabrakło jej tchu. Wyszarpnęła telefon z kieszeni tak gwałtownym ruchem, że omal nie upadł jej na posadzkę bramy. Tak, to był on… Sorry, Iza, coś mi wypadło. Zadzwonię, jak się ogarnę. Michał.

W ciemnej, ponurej bramie starej kamienicy rozbłysło niebiańskie światło, a chóry anielskie wykonały pieśń triumfu i radości… na duszę Izy na nowo spłynął spokój i szczęście. Odezwał się! Napisał… co prawda po prawie godzinie od umówionego spotkania, ale to nieważne… Może nie mógł wcześniej? Może do ostatniej chwili liczył na to, że jednak uda mu się przyjść? Może… ech, mniejsza o to! Najważniejsze było to, że jednak pamiętał o spotkaniu, że nie zlekceważył jej, lecz wysłał wyjaśnienie, a do tego obiecał, że zadzwoni! Zadzwoni i znów umówią się sam na sam, znów będzie miała na co czekać! Co się odwlecze, to nie uciecze, jeśli trzeba będzie poczekać – poczeka. Poczeka, ile tylko trzeba będzie. Czeka na niego już o tylu lat… cóż znaczy tych kilka dni czy tygodni więcej?

„Przebacz mi, Misiu” – mówiła do niego z czułością, rozbierając się cichutko w przedpokoju, żeby nie obudzić drzemiącego pana Stanisława. – „Sama nie wiem, jak mogłam być dla ciebie taka niesprawiedliwa… Ale już wszystko dobrze, już jest okej. Zadzwoń tylko niedługo, tak jak obiecałeś. Zadzwoń, mój kochany…”

Zadowolona z tego, że Kacper wyszedł już na swoje codzienne wieczorne podboje i nie będzie zadawał jej niewygodnych pytań na temat przedwczesnego powrotu do domu, na palcach przemknęła do swojego pokoju, bezszelestnie zamykając za sobą drzwi. Następnie wyjęła telefon, usiadła z nim na łóżku i odgarniając wdzięcznym ruchem jednej dłoni opadający jej na policzek długi kosmyk włosów, drżącymi palcami wklepała treść smsa: Nic nie szkodzi, Misiu. Zadzwoń, kiedy będziesz mógł. Iza.

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2)

Dalsze części:

Rozdział XVIII (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)


Dodaj komentarz