Anabella – Rozdział XXII (cz. 12)

Dostrzegłszy, że jedna z par wycofała się już, Iza natychmiast skorzystała z okazji, by zrobić to samo, Victor zaś nie protestował, on bowiem również z widoczną przyjemnością obserwował taniec swoich przyjaciół.

– Mistrz Jean-Pierre! – powiedział z podziwem, wpatrując się w tańczącą parę. – Jak zawsze niezrównany!

Szczęśliwa, że nie musi już dłużej męczyć się w swym niezdarnym tańcu, o którego tajnikach nie miała zielonego pojęcia, Iza z radością przyznała mu rację. Ona także była pełna podziwu dla obojga tancerzy, którzy płynęli po parkiecie, zagarniając uwagę i sympatię całej sali, w tym stojącej w pobliżu konsoli Antka grupki pracowników Anabelli. Chociaż ci z początku obserwowali głównie swoją koleżankę, ze śmiechem dopingując ją z daleka, po jej wycofaniu się skupili wzrok na głównej parze, dzięki czemu Iza znów mogła wtopić się w tłum i pozostać wraz z Victorem na uboczu w bezpiecznym półmroku.

„Wspaniale tańczą” – myślała, śledząc zafascynowanym wzrokiem ich idealnie zgrane sylwetki. – „Para jak z bajki… ileż oni musieli ćwiczyć, żeby dojść do takiej wprawy!”

Nagle w jej głowie cichym echem odezwał się smutny, znajomy głos. Od ponad sześciu lat ani razu nie stanąłem z nikim na parkiecie, chociaż kiedyś tańczyłem bardzo dużo… Spojrzenie Izy natychmiast oderwało się od spektakularnego widoku tańczącej pary i przeniosło się w stronę, gdzie wcześniej stał Majk. Nie było go już tam… Dopiero po dłuższej chwili badawczego wpatrywania się w tłum tonący w półmroku po przeciwnej stronie parkietu, zauważyła jego postać wycofaną w głęboki cień i nonszalanckim gestem opartą o róg ściany. Kiedy go dostrzegła, śledzące tancerzy światło reflektora omiotło akurat przypadkowym strumieniem tamtą część sali i na kilka sekund jasno oświetliło jego twarz. Jej tkliwy i pełen bólu wyraz sprawił, że wrażliwe serce Izy ścisnęło się smutkiem i współczuciem.

„Jesteś jak ja” – pomyślała, ignorując już teraz zupełnie tańczących i usiłując znów wyłowić z mroku jego twarz. – „Biedaku… Gdyby mój Misio tańczył tu ze swoją ukochaną, a ja musiałabym na nich patrzeć, nie mając już żadnej nadziei na odmianę losu, wyglądałabym pewnie dokładnie tak jak ty. Choć nie, nieprawda… wyglądałabym znacznie gorzej. Ty i tak nieźle się trzymasz. Ale ile to cię musi kosztować…”

W tym samym momencie tańcząca para zbliżyła się do tamtego skraju parkietu, a podążający za nimi strumień światła znów padł na twarz Majka, po czym gwałtownie przesunął się na część sali, gdzie stali Iza i Victor. Majk, który dotychczas nie odrywał oczu od wyeksponowanej światłem reflektora sylwetki Ani, przecknął się nagle, po czym, tknięty najwidoczniej tą samą intuicją co na początku imprezy, zerknął w głąb sali dokładnie w chwili, gdy światło przesunęło się po twarzy Izy. Niewytłumaczalnym instynktem wyłowił jej postać ze stojącego w półmroku tłumu i na króciutki ułamek sekundy znów spotkały się ich oczy…

Iza szybko odwróciła wzrok, wiedziała jednak, że zrobiła to za późno, i ogarnął ją wstyd, poczuła się bowiem jak wścibski, potępienia godny podglądacz. Cofnęła się nieco, by schować twarz za ramieniem Victora i przez kilkanaście sekund z ostentacyjnie obojętną miną wpatrywała się w podłogę. Dopiero po tym czasie ostrożnie podniosła głowę i znów, starając się, by wyglądało to na przypadkowy gest, rzuciła okiem w stronę, gdzie stał Majk. Jego jednak już tam nie było. W międzyczasie opuścił swoje miejsce w mrocznym kącie i odszedł szybkim krokiem w stronę baru. Iza w ostatniej chwili wychwyciła tylko zarys jego ramion i tyłu głowy, kiedy znikał w drzwiach prowadzących na zaplecze.

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Dalsze części:

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)


Dodaj komentarz