Anabella – Rozdział XXII (cz. 4)

– Ślicznie ją uczesałaś – przyznała Justyna, całując w policzek uśmiechniętą Lodzię. – Lodziu, ja nie wiem, jak ty to robisz, że ciągle tak piękniejesz? W tej sukience wyglądasz jak prawdziwa gwiazdka…

– Jak gwiazdeczka! – sprecyzował wesołym tonem Majk, podchodząc do nich z uśmiechem, po czym nachyliwszy się ku nowo przybyłej kobiecie, dodał ciszej: – Cześć, Aniu.

Siostra Pabla odwróciła się w jego stronę i aż podskoczyła z radości.

– Majk! – zawołała zachwycona, bez wahania obłapiając go za szyję. – Jesteś, stary drabie! Nareszcie… Dawaj no pyska, łobuzie, ależ się za tobą stęskniłam!

Przytuliła go serdecznie, ucałowała w policzek i poufałym gestem poczochrała go po włosach. Uszczęśliwiony tym wylewnym powitaniem Majk chwycił ją w ramiona i ze śmiechem okręcił wokół siebie, odrywając ją na kilka chwil od podłogi.

– Puszczaj, świrze jeden! – zaśmiała się Ania, żartobliwym gestem łapiąc go obiema rękami za uszy. – Bo ci uszu natrę! Nic się nie zmieniasz, wariacie!

Majk postawił ją na ziemi rozpromieniony jak słońce w zenicie. Pogroziła mu żartobliwie palcem i chciała coś jeszcze dodać, ale w tej chwili zaczepiła ją Dominika, którą Ania powitała podobnym okrzykiem radości i gorącym uściskiem. Pozostali również witali się między sobą, kotłując się jak pszczoły w ulu – Lodzia podeszła, by przywitać się z Niną oraz z Julką i jej chłopakiem, natomiast Majk podał rękę Pablowi, a następnie towarzyszącemu mu mężczyźnie.

– Cześć, frajerze. Salut, Jean-Pierre.

Wymienione przez Majka imię w istocie było wspomnianym kilkakrotnie przez Lodzię imieniem męża jej szwagierki. Obserwująca od początku tę wesołą scenę Iza zauważyła, że pomimo szerokiego uśmiechu przez twarz szefa przemknął teraz dziwny cień.

„Nie lubią się?” – przebiegło jej przez głowę.

Jednak był to tylko ułamek sekundy. Już w następnej chwili twarz Majka znów rozjaśnił beztroski uśmiech.

– Cieszę się, że jesteście – powiedział, przyjacielskim gestem klepiąc Jean-Pierre’a po ramieniu. – Jak udała się podróż?

– Bardzo dobrze – odparł tamten całkiem znośną polszczyzną, choć z zabawnym, miękkim akcentem. – Dla Antoinette to była… przyjemna zabawa. Miło cię widzieć, Michel.

Iza uśmiechnęła się z uznaniem. Mimo że mężczyzna mówił powoli, z wahaniem i jakby dobór słów sprawiał mu sporą trudność, widać było, że doskonale rozumie po polsku, a i w mowie całkiem nieźle panuje nad językiem. Tymczasem Ania, która przywitała się również – choć już nie tak wylewnie jak z Majkiem – z resztą męskiej części zaproszonych gości, odwróciła się do męża i wskazała mu stojących na uboczu belgijskich przyjaciół.

– Trzeba ich przedstawić – powiedziała do niego po francusku. – Będziesz tłumaczył, chéri?

Jean-Pierre skinął głową z uśmiechem i zwróciwszy się do obu mężczyzn, powiedział coś do nich po cichu, ruchem głowy wskazując na roześmianą grupkę żywo rozprawiających między sobą Polaków. Stojąca skromnie z boku Iza przyglądała się z zaciekawieniem wszystkim trzem Belgom, szacując na oko, że mąż Ani i gladiator w granatowym polo mieli około trzydziestu lat, natomiast długowłosy romantyk wyglądał na zdecydowanie młodszego i mógł być co najwyżej w wieku Kacpra. Tymczasem Ania wymieniła kilka słów z bratem, który natychmiast klasnął w ręce i poprosił o uwagę.

– Słuchajcie, kochani, teraz musicie poznać naszych belgijskich przyjaciół! – powiedział donośnym głosem, wskazując na towarzyszy Jean-Pierre’a. – Pierwszy raz są w Polsce i trzeba ich tu elegancko przyjąć!

– Jasne! Pewnie, że tak! – podchwyciło towarzystwo. – Się rozumie! Zaraz wypijemy jakiś międzynarodowy bruderszaft!

– To jest Lucas – podjęła Ania, wskazując na wyższego z mężczyzn, który skłonił na to głowę w geście przywitania. – Informatyk programista, kolega z pracy Jean-Pierre’a. A to – tu uśmiechnęła się do drugiego – Victor, nasz młody przyjaciel z zespołu tanecznego. Skończył niedawno muzykologię i obecnie zajmuje się animacją artystycznego ogniska młodzieżowego w naszym domu kultury w Bressoux.

„Bressoux” – podchwyciła w myśli Iza, wizualizując sobie natychmiast przed oczami studiowaną ostatnio szczegółowo mapę Belgii. – „Wschód, dzielnica Liège…”

– Nie mówią po polsku – dodała Lodzia, która przy tej prezentacji stanęła obok swojego męża i szwagierki. – Ale kto potrafi, będzie sobie jakoś radził, Ania i Jean-Pierre wszystko będą im tłumaczyć, a pomoże im w tym Iza – tu odwróciła się do stojącej na uboczu dziewczyny i z uśmiechem pociągnęła ją za rękę, by podeszła bliżej. – To jest moja korepetytorka od francuskiego, studiuje ten język i świetnie nim mówi, dlatego poprosiłam ją dzisiaj o wsparcie.

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3)

Dalsze części:

Rozdział XXII (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)


Dodaj komentarz