Anabella – Rozdział XXII (cz. 7)

– Iza, podać wam coś? – zapytała półgłosem Basia, schylając się nad koleżanką usadzoną na skraju stołu obok Victora. – Może dla tego pana coś innego do picia?

– Chciałbyś napić się czegoś specjalnego? – zwróciła się do niego po francusku Iza. – Mamy różne drinki, inne rodzaje wina…

– Nie, dzięki – uśmiechnął się Victor, przeczącym ruchem głowy dając znak również Basi, że niczego nie chce. – Wystarczy mi piwo, w Polsce macie takie świetne, że trzeba korzystać do oporu. Paul obiecał mi w prezencie całą skrzynkę! – zaśmiał się. – Ale kazał ustalić, które najbardziej mi posmakuje, więc pozwolą panie, że dzisiaj skupię się tylko na tym.

– Jasne – uśmiechnęła się Iza. – Dzięki, Basiu – dodała szeptem po polsku do koleżanki. – Gdyby był jakiś alarm i trzeba było coś wam pomóc, to walcie do mnie jak w dym, zawsze mogę oderwać się na chwilę…

– Siedź spokojnie – odparła Basia, uspokajającym gestem kładąc jej dłoń na ramieniu. – Wszystko ogarniamy, ty zajmuj się gośćmi.

Impreza urodzinowa trwała od ponad godziny, towarzystwo rozmawiało leniwie przy jedzeniu, popijając przy tym wino lub piwo. Iza cały ten czas spędziła właściwie wyłącznie w towarzystwie Victora, którego Ania umieściła obok niej z prośbą o zajęcie go rozmową. Wbrew pierwotnym ustaleniom nie musiała zajmować się Lucasem, ów bowiem wolał usiąść przy Lodzi, oznajmiając – ku rozbawieniu towarzystwa i wyraźnemu niezadowoleniu Pabla – że będzie to okazja do intensywnego podszkolenia jej w nauce francuskiego. Zestresowana z początku Iza po kilkunastu minutach rozluźniła się całkowicie i dopiero teraz zaczęła czerpać prawdziwą przyjemność ze swojego udziału w przyjęciu i okazji do porozmawiania po francusku.

Victor okazał się sympatycznym, inteligentnym młodym człowiekiem o bezpośrednim stylu bycia, w dodatku głęboko zaciekawionym specyfiką polskiej kultury, a w szczególności kuchni, o której rozmawiali przez ponad pół godziny. Zaraz na początku zaproponował Izie przejście na ty, pochwalił raz jeszcze jej francuski i całym swoim bezpretensjonalnym zachowaniem sprawił, że lody bardzo szybko zostały przełamane, a nieco sztywna z początku rozmowa zamieniła się w prawdziwie przyjemną pogawędkę. Ponieważ siedzieli na samym skraju stołu, daleko od epicentrum przyjęcia, jakim było hałaśliwe towarzystwo Lodzi i Pabla, zajęli się rozwijaniem własnych tematów i nie brali udziału w ogólnej dyskusji, która toczyła się tam wśród przekrzykiwań i gromkich wybuchów śmiechu.

– Co dokładnie znaczy, że zajmujesz się animacją ogniska młodzieżowego w domu kultury? – zapytała z zaciekawieniem Iza. – Uczysz dzieciaki jakichś piosenek? Organizujesz im spektakle teatralne?

– Między innymi – skinął głową Victor, z przyjemnością popijając kolejną porcję polskiego piwa. – Muzyka, gra na instrumentach… głównie uczę ich grać na gitarze.

– Sam też grasz?

– Gram. Na gitarze, na pianinie… nawet kiedyś ćwiczyłem trochę na skrzypcach. To wprawdzie nie była moja bajka, ale jedna dziewczynka przepada za skrzypcami, więc wróciłem do tego trochę i ją uczę. Pomagam też koleżance w prowadzeniu warsztatów artystycznych, chociaż na tym mniej się znam… Ale i tak moją największą pasją jest taniec i na tym głównie się skupiam.

– Ach, taniec! – szepnęła Iza, mimowolnie zerkając w stronę, gdzie siedział Majk, zajęty obecnie rozmową z Pablem, Wojtkiem i Kajtkiem.

– Tak – podjął z entuzjazmem Victor. – Klasyczny, towarzyski, nowoczesny… jaki tylko chcesz. Sam tańczę w profesjonalnym zespole, Anne i Jean-Pierre też do niego należą, poznaliśmy się właśnie tam… a w ognisku młodzieżowym założyłem grupę taneczną dla nastolatków. Uformowało się już kilka fajnych par i zaczynają się wciągać, jeśli dobrze pójdzie, to za jakiś czas może rzucę kilkoro na turniej… zobaczymy. Na razie to są dopiero początki. A ty tańczysz, Isabelle? – zagadnął, odwracając się mocniej do niej.

– Nie… niestety nie – pokręciła głową lekko zmieszana Iza. – Nigdy nie uczyłam się profesjonalnego tańca, nie miałam do tego okazji i… powiem szczerze, że nawet nie przyszło mi to nigdy do głowy.

– A nie chciałabyś się nauczyć? – uśmiechnął się, nie wykazując ani cienia rozczarowania.

– Czy ja wiem? – zastanowiła się Iza. – Nie myślałam nigdy o tym… nie było mi to do niczego potrzebne. Zawsze wystarczał mi taki zwykły taniec, no wiesz, taki na dyskotece. Tego nawet nie trzeba się uczyć, tańczy się intuicyjnie! – zaśmiała się.

Victor również roześmiał się.

– Prawda! – przyznał wesoło. – To zwykle rzeczywiście wystarcza. I cóż, nie każdy musi interesować się tańcem, są różne inne pasje… My w naszym środowisku akurat jesteśmy zapalonymi tancerzami, ale to specyficzne zainteresowanie, trudno wymagać od innych, żeby je dzielili.

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6)

Dalsze części:

Rozdział XXII (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)


Dodaj komentarz