Anabella – Rozdział XXIII (cz. 3)

Victor puścił ją natychmiast i na jego twarzy pojawił się wyraz głębokiego zmieszania, niepokoju, a nawet jakby wstydu.

– Wybacz mi, Isabelle – szepnął, odwracając wzrok.

– W porządku – odparła zażenowana, wycofując o jeszcze jeden krok. – Nic się nie stało… W każdym razie dziękuję ci za ten wieczór, Victor – dodała luźnym tonem, by nieco rozładować atmosferę. – Bardzo fajnie mi się z tobą rozmawiało i ufam, że tobie też podobała się nasza włóczęga po Lublinie.

– Było super! – zapewnił ją żarliwie Victor, choć jego mina wyraźnie wskazywała na to, że jest zły sam na siebie. – Dawno już z nikim nie rozmawiało mi się tak wspaniale jak z tobą. I mam nadzieję, że dziś to nie była ostatnia taka rozmowa i taka włóczęga… Proszę, powiedz mi, że nie – dodał cichszym, jakby skruszonym tonem.

– Oczywiście, że nie! – odparła ciepło Iza. – Jeśli tylko trafi się jeszcze okazja, to dlaczego mielibyśmy tego nie powtórzyć? Ja bardzo chętnie!

– Dziękuję – szepnął. – Zadbam o to, żeby taka okazja jeszcze nieraz się nadarzyła. A dziś jeszcze raz proszę cię o wybaczenie. Dobranoc, Isabelle…

– Dobranoc, Victor. Do zobaczenia jutro!

Skinęła mu ręką z uśmiechem, po czym, nie czekając na jego reakcję, odwróciła się i odeszła chodnikiem w głąb ulicy. Miała pełną świadomość tego, że Victor wciąż stoi w tym samym miejscu i patrzy za nią, jednak nie zamierzała się odwracać. Spokojnym krokiem dotarła do najbliższego rogu i weszła w jakąś boczną uliczkę, automatycznie kierując się w stronę swojej stancji.

„Mimo wszystko to był udany wieczór” – myślała z satysfakcją. – „Victor na koniec trochę przypalił, ale cóż, trudno… To w dużym stopniu moja wina, bo powinnam była z góry to przewidzieć i zapobiec temu. Nie wiem, jak to możliwe, ale zupełnie nie przyszło mi do głowy, że wyjedzie mi z taką propozycją… Ech, co tam, nieważne, przecież w sumie nic takiego się nie stało! Ważne jest to, że jak nigdy poćwiczyłam sobie dzisiaj język i bardzo dobrze mi szło. Muszę to powiedzieć Meli, zadzwonię do niej w niedzielę, pochwalę się… A teraz trzeba spać, już dosłownie padam na pysk! Która to godzina? Prawie północ… Dobrze, że dzisiaj nie mam nocnej zmiany w pracy, bo musiałabym tam jeszcze wrócić na kolejne dwie godziny…”

Urwała myśl, gdyż uderzyła ją ona nagle jak obuchem. A może właśnie powinna wrócić do Anabelli? Może była tam potrzebna po tej ciężkiej dniówce? Może wypadało pomóc na ostatniej prostej koleżankom, które przez cały wieczór obsługiwały ją jak księżniczkę? Wyrzuty sumienia szarpnęły sercem Izy… Choć obiektywnie były nieuzasadnione, gdyż czwartek stanowił jej jedyny wolny dzień i nie miała obowiązku integrować się mentalnie z zespołem, jakiś cichy głos płynący z dna duszy podpowiadał jej, że choć nogi bolą i strasznie chce się spać, jeszcze nie czas wracać do domu. Ogarnęło ją przemożne, niewytłumaczalne poczucie, że ma tam jeszcze coś do zrobienia… Co takiego? Nie wiedziała. Czuła jednak jakimś szóstym zmysłem, że do czegoś jest potrzebna i że jeśli tam nie wróci, popełni błąd. Tak… jeśli nie wróci, jutro będzie tego żałowała, a dziś i tak nie zaśnie aż do rana, bo sumienie będzie ją dręczyło i nie pozwoli jej odpocząć…

Zwolniła kroku w zawahaniu, przeszła jeszcze kilka metrów i zatrzymała się.

„Wracam!” – postanowiła nagle, w świadomym akcie woli ulegając temu irracjonalnemu wewnętrznemu głosowi swej duszy. – „Jeśli okaże się, że nie jestem potrzebna, to pójdę sobie do domu i przynajmniej będę miała czyste sumienie. Ale muszę to sprawdzić! Pół godziny mnie nie zbawi, jeszcze nie jest aż tak późno… ale tak czy inaczej zajrzeć tam muszę, chociaż na chwilę, dla spokoju ducha!”

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2)

Dalsze części:

Rozdział XXIII (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)


Dodaj komentarz