Anabella – Rozdział XXIX (cz. 6)

– Proszę tędy, pani Izo – powiedział łagodnym, życzliwym tonem Krawczyk, wskazując jej puste przejście między stolikami, dokładnie to samo, w którym rozmawiali wcześniej. – Chciałbym zamienić z panią jeszcze dwa słowa na osobności.

Iza w milczeniu wykonała jego polecenie. Przystanęli w półcieniu między stolikami.

– Dziękuję pani – podjął Krawczyk z satysfakcją na obliczu. – Tak jak wspomniałem, proszę, aby dziś trzymała się pani blisko mnie. Rozumiem, że ma pani swoje obowiązki, z których nie chcę pani samowolnie zwalniać, choć chętnie bym to zrobił…

– Nie mogłabym, jestem bardzo potrzebna w zespole – zapewniła go na wszelki wypadek.

– Tak, wiem – skinął głową, przybliżając się nagle do niej i znów obejmując ją ramieniem, na co dziewczyna aż zadrżała z niepokoju. – Dlatego nie będę stawiał pani w niezręcznej sytuacji. Jednak chcę mieć panią dzisiaj w zasięgu wzroku, mogę pani jeszcze potrzebować. No, pani Izo… – dodał miękko, pochylając się ku niej, aż poczuła zapach jego mocnych, ekskluzywnych perfum. – Nie wypada mi w tak szerokim gronie spoufalać się z kelnerką, zaraz muszę wrócić, żeby wznieść toast… ale proszę czuć się przy mnie wyjątkowo…

– Dziękuję panu – szepnęła drętwo.

Zerknęła przy tym odruchowo w stronę baru, jakby szukając tam ratunku, i od razu napotkała oczy stojącego wciąż w tym samym miejscu szefa, który w lot odczytał niepokój na jej twarzy i natychmiast ruszył przez salę w ich stronę.

– Rozumiem, że jesteśmy umówieni, czy tak? – ciągnął tymczasem Krawczyk, nachylając się do niej tak blisko, że poczuła jego oddech na swoim czole. – Hmm? Pani Izo? Proszę spojrzeć na mnie.

Drżąc cała od coraz bardziej rozkołatanych nerwów, Iza posłusznie podniosła na niego wzrok. Jego przystojna twarz o regularnych męskich rysach w półmroku wydawała się twarzą greckiego herosa, pięknego, idealnego, bez najmniejszej skazy.

„Psychol” – zatłukło jej się w głowie. – „Kompletny psychol…”

– Będzie pani dzisiaj moją osobistą westalką – oznajmił Krawczyk, patrząc jej prosto w oczy, jakby chciał zahipnotyzować ją wzrokiem. – I zobowiązuję panią do milczenia. Rozumiemy się? Proszę nikomu nie powtarzać niczego z naszych rozmów.

– Dobrze, proszę pana – obiecała Iza, próbując delikatnie odsunąć się od niego.

– A gdyby pani…

– Przepraszam, panie Sebastianie – przerwał mu wesoły głos Majka. – Czy bardzo pomieszam panu szyki, jeśli zabiorę stąd moją kelnerkę? Jest nam pilnie potrzebna na zapleczu.

– W porządku, panie Michale – uśmiechnął się Krawczyk, natychmiast odsuwając się od Izy i podnosząc na chwilę do ust trzymany ciągle w dłoni kieliszek z szampanem. – Poprosiłem tylko panią Izę o osobistą obsługę mnie i moich najbliższych gości. To moje sper-so-na-li-zo-wa-ne życzenie – dodał skandującym tonem rozkapryszonego dziecka, którego Iza najbardziej u niego nie lubiła. – Ale na razie może pan ją zabrać, ja i tak muszę iść wygłosić toast – skrzywił się lekko. – Obowiązki mnie wzywają.

– Nas też – odparł chłodno Majk, ujmując Izę pod łokieć i pociągając ją w stronę baru. – Oczywiście pańskie życzenie jest dla nas rozkazem… ale to po toaście.

Po czym, nie patrząc już na Krawczyka, który wrócił do porzuconego wcześniej towarzystwa, wraz z Izą udał się na zaplecze.

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5)

Dalsze części:

Rozdział XXIX (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)


Dodaj komentarz