Anabella – Rozdział XXIX (cz. 9)

Dołączywszy do rozmawiającej grupki, witany owacyjnie Krawczyk z dystynkcją podał rękę wszystkim po kolei, przedstawił sobie wzajemnie kilka osób, po czym z uprzejmym ukłonem zwrócił się do Pabla.

– Pan pozwoli, panie mecenasie – powiedział, wskazując mu ruchem ręki, by odeszli nieco na stronę. – Chciałbym przedstawić panu moją asystentkę. Pani Ewelina Tarnicka, moja prawa ręka do wszelkich spraw zawodowych. Ewelinko – zwrócił się z naciskiem do swej towarzyszki. – Poznaj pana mecenasa Pawła Lewickiego, o którym już ci wspominałem.

– Miło mi – odparł uprzejmie Pablo, ściskając lekko dłoń Eweliny.

Oboje wymienili konwencjonalne uśmiechy. Trzymająca się przez cały czas boku męża Lodzia ucieszyła się i ożywiła na widok Izy, a następnie, korzystając z trwającej prezentacji, skinęła do niej porozumiewawczo ręką i nachyliła się do jej ucha.

– Izunia, nie wiesz, kiedy to się kończy? – zapytała szeptem.

– Według planu jeszcze jakieś pół godziny – odszepnęła jej Iza. – Pewnie nogi już cię bolą, prawda? Właśnie pomyślałam sobie, że…

– A to jest małżonka pana mecenasa, pani Leokadia – podjął Krawczyk, wskazując Ewelinie Lodzię, która natychmiast z czarującym uśmiechem i konwencjonalną formułką grzecznościową podała jej rękę.

„Obie piękne blondynki” – pomyślała Iza, mimowolnie porównując obydwie kobiety. – „A jednak ta harpia nie umywa się do Lodzi, ma twarz jak lalka Barbie…”

W istocie, porównanie posągowej, idealnie podkreślonej fachowym makijażem urody asystentki Krawczyka oraz świeżej, eterycznej i dziewczęco zwiewnej urody Lodzi wychodziło zdecydowanie na korzyść tej ostatniej. Iza zwróciła w szczególności uwagę na oczy obu pań – u Lodzi lśniące wewnętrznym blaskiem cichego szczęścia, u Eweliny zimne i zgaszone, doskonale obojętne, bez emocji.

– Rozmawialiśmy już z Eweliną o współpracy z kancelarią pana mecenasa Wysockiego – ciągnął Krawczyk, zwracając się do Pabla. – Uznałem, że jako jego reprezentant powinien pan poznać dziś kilka osób, które byłyby zainteresowane nawiązaniem szerszych kontaktów, i poprosiłem moją asystentkę o dokonanie tej prezentacji. To ona zazwyczaj z nimi rozmawia, więc mają najlepsze, bezpośrednie relacje, w których ja, przyznaję to ze wstydem, czasami nieco się gubię… Zechcesz towarzyszyć panu mecenasowi, Ewelinko – zwrócił się do kobiety, która z uśmiechem skinęła głową.

– Oczywiście – odparł Pablo, zerkając z lekkim niepokojem na Lodzię. – To dla mnie zaszczyt, panie Sebastianie. Nie chciałbym jednak męczyć dłużej mojej żony, jest już dość mocno sfatygowana…

– Ależ skąd, nic mi nie jest, kochanie – zapewniła go natychmiast Lodzia, czułym gestem kładąc mu dłoń na przedramieniu. – Mam jeszcze bardzo dużo sił, pójdę z tobą wszędzie, gdzie trzeba.

– Proszę się tym nie martwić, panie Pawle – podchwycił skwapliwie Krawczyk, z tak usatysfakcjonowaną miną, jakby tylko na to czekał. – W istocie nie powinniśmy męczyć pani… Dlatego zostanę tu z nią na ten czas i dotrzymam jej towarzystwa. A najlepiej przejdziemy do stolika i spocznie pani sobie na jakimś krześle – dodał, podając ramię Lodzi i wskazując jej stojące w półmroku pod ścianą puste, nieużywane dziś stoliki. – Rzeczywiście należy się już pani odpoczynek.

– Dziękuję panu – skinął głową Pablo, uśmiechając się do żony, która patrzyła na niego niepewnie, jakby czekając na jego decyzję. – To dobry pomysł, Lea, idź z panem do stolika i usiądź sobie, przecież widzę po buziaku, że jesteś już mocno zmęczona. No, kochanie… zrób to dla mnie – dodał poważnie. – Wiesz, ze twoje zdrowie jest dla mnie najważniejsze. A ja pójdę z panią sam – tu skłonił uprzejmie głowę w stronę Eweliny. – Załatwię te swoje nudne sprawy i szybko do ciebie wrócę, mój skarbie.

– Dobrze, Pawełku – zgodziła się Lodzia, teraz już bez wahania przyjmując ramię podane jej przez Krawczyka. – Bardzo panu dziękuję – uśmiechnęła się do niego. – Rzeczywiście już trochę nogi mnie bolą…

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8)

Dalsze części:

Rozdział XXIX (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)


Dodaj komentarz