Anabella – Rozdział XXV (cz. 5)

– Iza, rzuć w diabły te ogórki i chodź piorunem, szef cię woła! – polecił jej wesołym tonem Antek, wtykając głowę przez drzwi do magazynku.

Iza natychmiast odłożyła na półkę skrzynkę z ogórkami gruntowymi, które miała zamiar podzielić na dwie części, by jedną z nich zanieść do kuchni na bieżące potrzeby, a drugą odstawić na zapas, i posłusznie poszła za Antkiem do gabinetu szefa. Choć beztroska mina chłopaka była dobrą wróżbą, serce mimo wszystko ściskało jej się niepokojem… Na szczęście niepokój ten okazał się całkowicie nieuzasadniony, bowiem drzwi od gabinetu były szeroko otwarte, zaś w środku Majk przy pomocy Basi wyciągał i rozkładał na biurku oraz wolnym kawałku podłogi różnokolorowe klasery z dokumentami.

– Chodź, Iza! – rzucił, gdy tylko przekroczyła próg pomieszczenia. – Pomożesz nam z tą papierologią. Basia mówi, że dzisiaj nie nadajesz się na salę, więc wykorzystamy twoje talenty w inny sposób! – zaśmiał się, puszczając do niej oko. – Basiu, jeszcze ten zielony wyciągnij… aha, ten z prawej… właśnie! Dobra, siadaj, Iza – energicznym gestem przystawił krzesło do biurka i wskazał je nieco zdezorientowanej dziewczynie, po czym otworzył leżącą na środku blatu pękatą teczkę z dokumentami. – Tutaj mamy faktury do opisania i posegregowania – wyjaśnił, wyciągając ze środka gruby plik faktur i rachunków. – Zostawiłem je sobie na później, ale chyba zrobiło się już tego trochę za dużo, trzeba będzie szybko to ogarnąć… Pomożesz mi, rozkminimy je po kolei i będziemy mówić Basi, gdzie ma je pakować, wyciągnęliśmy już wszystkie potrzebne klasery. Cóż, moje drogie panie, czas na wiosenne porządki! – oznajmił uroczyście żartobliwym tonem.

Iza zerknęła na niego ukradkiem, zdziwiona i jednocześnie na nowo zaniepokojona tym nagłym przypływem energii i szampańskiego humoru, który tak jaskrawo kontrastował z jego fatalnym nastrojem manifestowanym w samochodzie. Układanie papierów w sobotę o północy? Segregowanie faktur i porządkowanie klaserów? Trudno chyba o bardziej absurdalny pomysł… Uznawszy jednak, że ta paradoksalna reakcja i tak jest lepsza niż picie brandy, bez mrugnięcia okiem podjęła narzucone zadanie.

– Czyli… segregujemy to? – zapytała pro forma, biorąc z jego ręki dokumenty i przeglądając wstępnie kilka leżących na wierzchu faktur. – O kurczę, tu niektóre są nawet ze stycznia… Ale szef ma bałagan w papierach! – pokręciła głową z dezaprobatą.

– Ech, prawda! – parsknął śmiechem Majk. – Bajzel nie z tej ziemi. Nie chciało mi się zawracać sobie tym głowy, takie rzeczy porządkuję zwykle raz na kwartał. A to znaczy, że i tak mam opóźnienie, co nie, Basiu? – zerknął z uśmiechem na Basię, która właśnie skończyła rozkładanie ostatniego klasera na podłodze. – Zdarza się czasami… Iza mi pomoże, ma zrobiony kurs księgowej i zna się na tych papierkach, a do ciebie, Basieńko, mam prośbę.

– Jaką, szefie? – uśmiechnęła się Basia.

– Przyniosłabyś mi kawy? – poprosił przymilnie. – Espresso bez wody, niech Wiki zrobi mi taką jak zwykle, będę wam ekstremalnie wdzięczny. Iza, ty też chcesz kawy?

– Kawy, o północy? – pokręciła głową Iza, patrząc na niego z niedowierzaniem. – Nieee… dziękuję. W ogóle nie chce mi się pić, a w razie czego napiję się najwyżej trochę tej wody – wskazała na butelkę niegazowanej wody mineralnej, która stała na biurku.

– Okej, to siadamy do roboty – zarządził spokojnie Majk, zasiadając w swoim fotelu po drugiej stronie biurka.

Oboje pochylili się nad fakturami, które rzeczywiście były ułożone nieskładnie, bez zachowania porządku dat, tak jakby rozsypały się komuś, a ów zebrał je potem na chybił trafił i byle jak wrzucił do teczki na dokumenty.

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4)

Dalsze części:

Rozdział XXV (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)


Dodaj komentarz