Anabella – Rozdział XXVI (cz. 6)

I wtedy to się stało. Kiedy w zapadającym powoli zmroku dochodziła już do domu, z naprzeciwka nadjechał samochód. Była to leciwa, srebrna toyota, dobrze znana mieszkańcom Korytkowa jako ulubione auto starego Krzemińskiego, który jeździł nim od niepamiętnych czasów. Jednak tym razem za kierownicą siedział ktoś inny. Izie wystarczył jeden króciutki rzut oka, by rozpoznać znajomy kształt głowy i ramion, by w półmroku dostrzec burzę jasnych włosów…

„On!” – krzyknęła radośnie jej dusza, a serce zabiło jej w piersi jak oszalałe.

Samochód przejechał obok niej, nie zatrzymując się ani nie zwalniając, nie mogła zatem mieć pewności, że kierowca dostrzegł ją i rozpoznał. Odwróciła się, by za nim spojrzeć. Srebrna toyota przejechała jeszcze kolejnych kilkadziesiąt metrów i zatrzymała się przed hotelem w budowie, po czym drzwi otworzyły się i z samochodu wysiadł ubrany w dżinsy i białą koszulę Michał. Zatrzaskując drzwi, zerknął w głąb drogi, dokładnie w miejsce, gdzie przystanęła Iza, ukryta w półcieniu nieopodal ogrodzenia jej domu, pod wielkim klonem, pod którym niegdyś płomienne pocałunki połączyły wracających z randki Amelię i Roberta. Michał spojrzał na nią, na chwilę zatrzymał wzrok… i zawahał się.

Właśnie owo krótkie lecz wyraźne zawahanie stało się źródłem jej męczarni, która odtąd trwała nieprzerwanie aż do teraz. Męczarni wynikającej ze świadomości, że zauważył ją i najprawdopodobniej rozpoznał… lecz już w następnej chwili stanowczym ruchem odwrócił się do niej plecami i spokojnym krokiem odszedł w stronę budynku hotelu, gdzie natychmiast otoczyło go kilku ubranych w robocze kombinezony mężczyzn.

Radość Izy zgasła jak zdmuchnięta świeca… Gdyby nie zauważył jej, jego obojętność byłaby naturalna i uzasadniona. Jednak jego zachowanie zbyt wyraźnie wskazywało na to, że dostrzegł ją i rozpoznał, by mogła tłumaczyć to sobie w tak neutralny sposób. Wszak gdyby tylko chciał, mógłby podejść i zaczepić ją, porozmawiać z nią choć kilka minut. Okazja do odświeżenia kontaktu była idealna… Jeśli Michał nie skorzystał z niej, to tylko dlatego, że nie chciał tego zrobić. Nie chciał… nie interesowało go to. Co gorsza, nawet nie pozdrowił jej w żaden sposób, chociażby gestem ręki czy skinięciem głowy, jak dwa tygodnie wcześniej w holu uczelni w Lublinie… Tak jakby jej tam nie było, chociaż doskonale wiedział, że jest. Jakby była dla niego nikim. Powietrzem.

Iza długo jeszcze stała pod klonem w pogłębiających się ciemnościach ciepłego majowego wieczoru. Nie chciała odchodzić w nadziei, że może znów zobaczy go z daleka choć przez chwilę… Jednak auto Michała nadal pozostawało zaparkowane nieruchomo w tym samym miejscu, on zaś nie wracał z budowy, gdzie niewątpliwie miał dużo pracy nadzorczej. Wreszcie, po ponad półgodzinie spędzonej na daremnym oczekiwaniu, Iza wycofała się, uznając, że czas najwyższy wracać do domu, gdzie Amelia i Robert pewnie czekali już na nią niecierpliwie z kolacją.

Tak oto upadły jej piękne wizje przyszłości, a odradzające się ciche nadzieje znów rozwiały się jak mgła na wietrze… Jej radosny nastrój ulotnił się od tego wieczoru jak kamfora i pomimo wysiłków Amelii, która, zdziwiona nagłą zmianą humoru siostry, przez cały kolejny dzień starała się ją rozweselić, już do końca pobytu w Korytkowie twarz Izy osnuta była szarą mgłą smutku i melancholii.

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5)

Dalsze części:

Rozdział XXVI (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)


Dodaj komentarz