Anabella – Rozdział XXVI (cz. 7)

„Złudzenia!” – myślała ponuro, przerywając na chwilę pracę nad fakturami i opierając policzek na dłoni. – „Ciągle żyję złudzeniami i fałszywą nadzieją… od lat! Ale, mój Boże… nie mogę tego zrozumieć… Przecież w marcu Misio sam chciał się ze mną spotkać, sam poprosił o numer telefonu, zadzwonił, umówił się ze mną… Ja rozumiem, że wypadła mu choroba ojca, ale dlaczego teraz nie chce zamienić ze mną nawet dwóch słów? Gdzie popełniłam błąd? Gdybym wtedy…”

– Zapraszam! – rozbrzmiał w progu wesoły głos szefa.

Iza natychmiast ocknęła się ze swych smętnych rozważań i podniosła głowę znad papierów. Do gabinetu weszła blondwłosa dziewczyna mniej więcej w tym samym wieku co ona. Nieśmiało zatrzymała się tuż za progiem i zerknąwszy na Izę, przeniosła niepewne spojrzenie na wchodzącego za nią Majka.

– Cześć, Iza – rzucił swobodnie szef, a widząc, że dziewczyna zrywa się z fotela, by ustąpić mu miejsca, zatrzymał ją ruchem ręki. – Siedź spokojnie, nie przeszkadzaj sobie, my usiądziemy tutaj. Mamy krótką rozmowę o pracę – wyjaśnił.

– Ach! – szepnęła Iza, zerkając z zainteresowaniem na przybyłą dziewczynę.

– Tak, to jest… Karolina – przeczytał imię na kartce z aplikacją, którą trzymał w ręce. – Proszę bardzo, siadaj – uprzejmym gestem podstawił blondynce jedno z krzeseł, poczekał, aż usiądzie, po czym sam usiadł na drugim obok niej, odgarnął sobie włosy z czoła i znów wczytał się z uwagą w aplikację. – Hmm… zerknijmy. Na stanowisko kelnerki…

– Szefie, to ja może wyjdę na chwilę – zaproponowała skonfundowana Iza, znów podrywając się z fotela.

– Zostań! – nakazał jej stanowczo Majk, podnosząc głowę znad kartki, na co Iza posłusznie opadła z powrotem na fotel. – To jest Iza, bardzo ważna osobistość w mojej firmie – zwrócił się wyjaśniająco do Karoliny, która pokiwała skwapliwie głową, patrząc na nią z respektem. – Moja plenipotentka do spraw finansowych.

– I jednocześnie kelnerka – doprecyzowała przyjaznym tonem Iza, również zwracając się do zestresowanej dziewczyny. – Jeśli szef przyjmie cię do pracy, na pewno nieraz będziemy razem obsługiwać klientów na sali.

– Super – szepnęła Karolina, przenosząc niepewny wzrok na Majka.

– Zaraz zobaczymy – mruknął pod nosem Majk, zajęty analizą jej aplikacji. – Hmm… skończona szkoła muzyczna?

– Tak – odparła grzecznie. – Pierwszego i drugiego stopnia. A teraz studiuję na muzykologii, na trzecim roku.

„Jest chyba dokładnie w moim wieku” – pomyślała Iza, przyglądając się z zaciekawieniem jej sympatycznej twarzy o delikatnych rysach i jaśniutkiej, niemal białej cerze. – „Prawdziwy aniołek. Nie dość, że ma anielską urodę, to jeszcze do tego jest umuzykalniona… no, no, ciekawy nabytek do zespołu!”

Uśmiechnęła się życzliwie do dziewczyny, która znów zahaczyła o nią wzrokiem i odwzajemniła jej nieśmiało uśmiech.

– No dobrze – podjął Majk, przechylając się przez biurko i wyciągając w stronę Izy kartki z aplikacją Karoliny. – Przejrzyj to, Izulka, i zadecyduj. Zatrudniamy tę panią czy nie?

W jego głosie zabrzmiała żartobliwa nutka. Iza, która odruchowo wzięła z jego ręki aplikację, cofnęła się teraz w głąb fotela i ze zmieszaniem odwróciła wzrok.

– Szef nie żartuje – pokręciła głową. – Przecież ja tu nie mam nic do gadania…

– Przejrzyj to – powtórzył nalegająco Majk, na co Iza posłusznie spojrzała w aplikację.

Od razu dostrzegła, że w rubryce Doświadczenie pozostawiono puste miejsce, a pozostałe pola były wypełnione bardzo zdawkowo. Dziewczyna była studentką i prawdopodobnie dopiero zaczynała poszukiwanie pracy. Przez głowę Izy przebiegła myśl, że może szef nie chce zatrudniać tak niedoświadczonej osoby tuż przed ważnym wydarzeniem, jakim był przyszłotygodniowy koktajl Krawczyka, i że dając jej do przejrzenia aplikację, sugeruje, by wyraziła przy kandydatce wątpliwości, na których on następnie mógłby oprzeć odmowną decyzję. Co prawda taka intencja bardzo by ją dziwiła, bo szef nigdy nie miał problemu z asertywnością i od lat osobiście podejmował wszelkie decyzje personalne, jednak o cóż innego mogłoby mu chodzić? Iza podniosła oczy na drżącą ze stresu Karolinę i bunt szarpnął jej sercem.

„Dlaczego nie dać jej szansy?” – pomyślała, przenosząc na chwilę wzrok na Majka, który uśmiechał się z rozbawieniem w oczekiwaniu na jej odpowiedź. – „Przecież każdy kiedyś musi zacząć. Jeśli na początku nie będzie sobie radzić, to ja zajmę się nią osobiście, pomogę jej, przeszkolę…”

Fala ciepła ogarnęła nagle jej serce na myśl, że mogłaby stać się przewodniczką i dobrą wróżką dla tego delikatnego, uroczego stworzenia, które czekało na decyzję o przyjęciu do pracy. Postanowiła, że spróbuje ją obronić.

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6)

Dalsze części:

Rozdział XXVI (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)


Dodaj komentarz