Anabella – Rozdział XXVI (cz. 8)

– No proszę, Iza, jaka decyzja? – zapytał nagląco Majk po kolejnych kilkunastu sekundach milczenia.

Iza opanowanym ruchem wyprostowała się w fotelu i uśmiechnęła się do Karoliny.

– To byłaby twoja pierwsza praca?

– Tak – odparła cicho dziewczyna.

– Ale na pewno potrafisz pracować w zespole, prawda? – zasugerowała, na co wyraz rozbawienia na twarzy Majka przybrał na sile. – I nie będziesz miała problemów z elastycznym dostosowaniem się do sytuacji?

Dziewczyna na przemian pokiwała i pokręciła głową, w ten niemy sposób odpowiadając na jej dwa kolejne pytania. Majk rozsiadł się ostentacyjnie na krześle, nonszalanckim gestem skrzyżował sobie ręce na piersiach i przyglądał się spod oka Izie, która co prawda wyczuwała z jego strony jakąś grę, lecz właśnie z tego względu tym mocniej postanowiła powalczyć o Karolinę.

– To oczywiście szef decyduje, czy przyjąć cię czy nie – zaznaczyła oględnie. – Ale skoro pyta mnie o zdanie…

– Nie pytam cię o zdanie, tylko proszę o decyzję – przerwał jej spokojnie Majk. – Decyduj, Iza, czekam dziesięć sekund. Zatrudniamy tę panią czy nie?

– Zatrudniamy – odparła zdecydowanym głosem Iza.

Majk skinął głową, rozplótł skrzyżowane ramiona i przechyliwszy się na krześle w stronę kandydatki, szerokim gestem podał jej rękę.

– Gratuluję, Karolina! – powiedział wesoło, ściskając jej dłoń. – Niniejszym zostałaś przyjęta do pracy na miesięczny okres próbny. Jesteś pierwszym pracownikiem w naszym zespole osobiście zatrudnionym przez tę panią – wskazał ruchem głowy na Izę. – Dlatego staraj się jej nie podpaść i rzetelnie wykonuj obowiązki, bo to ona za miesiąc będzie decydować o przedłużeniu twojej umowy. A zapewniam cię, że to jest służbistka jakich mało! – zaśmiał się, ignorując pełne zdumienia i wyrzutu spojrzenie Izy.

– Dziękuję – odpowiedziała cicho rozpromieniona Karolina.

Spojrzała z wdzięcznością i respektem na Izę, która uśmiechnęła się do niej, sama z trudem ukrywając zaskoczenie tą dziwną zagrywką szefa. Szefa, który zawsze kategorycznie zabraniał komukolwiek wtrącania się w jego politykę personalną firmy…

– A teraz warunki pracy – podjął Majk, patrząc świdrującym wzrokiem na Izę. – Izabella ustali je z tobą i spiszecie je w formie umowy, którą ja podpiszę jeszcze dziś lub jutro.

– Ale, szefie… – zaprotestowała zdumiona Iza.

– Koniec audiencji – przerwał jej beztrosko, podnosząc się z krzesła i dając Karolinie znak, żeby nie wstawała. – Wy zostajecie gadać o warunkach, a ja lecę, za pół godziny mam spotkanie z dostawcą. Już jestem na styk, bo jeszcze muszę dojechać… No i kogo tu znowu licho niesie? – mruknął, wyciągając z kieszeni dzwoniący telefon. – A, to ten frajer… Słucham, Błaszczak – odebrał, jeszcze raz dając obu dziewczynom znak ręką, żeby zostały, i wychodząc na korytarz z telefonem przy uchu. – Tak, oczywiście… Już to ustalaliśmy, trzymamy się planu, niebawem będę to załatwiał. Słucham?… Aha…

Jego głos ucichł za drzwiami, które zamknął za sobą, pozostawiając w gabinecie zdezorientowaną Izę wraz z nowo zatrudnioną kelnerką. Uznawszy jednak, że dla dobra sprawy powinna udawać, że wszystko jest w porządku, a do tego postarać się jak najlepiej wywiązać z trudnego zadania powierzonego jej przez szefa, Iza wstała od biurka, wyjęła z półki klaser ze wzorami umów i usiadłszy z powrotem przy biurku, zabrała się za wypełnianie druku, korzystając z danych z aplikacji Karoliny.

– Widzę, że jesteśmy w tym samym wieku, Karolinko? – zagadnęła życzliwie. – Ten sam rocznik, ja też w tym roku kończę dwadzieścia dwa lata.

– Naprawdę? – uśmiechnęła się nieśmiało Karolina. – Ojej… miło mi…

– No, nie stresuj się – dodała uspokajająco Iza. – Szef to szef, wiadomo, ale mnie nie musisz się bać. Mówiłam ci, że ja też jestem kelnerką… Wypełnimy ten formularz, na ile się da, a szef najwyżej coś tam jeszcze uzupełni przy podpisywaniu. Na razie zrobię to ręcznie, a potem przepiszę na laptopie i wydrukujemy. Aplikowałaś na pełny etat, tak?

– Nie, na pół – pokręciła głową dziewczyna. – Pełnego nie dam rady, studiuję…

– Wiem, znam to z autopsji – pokiwała głową Iza, wypełniając szybko długopisem kolejne rubryki. – Ja też studiuję, tyle że dopiero na pierwszym roku…

– Naprawdę? – zdziwiła się dziewczyna.

– Naprawdę. Czekaj, tu będzie najgorzej… Jakie masz oczekiwania finansowe?

Karolina zmieszała się.

– Nie wiem – pokręciła niepewnie głową. – Myślałam, że to ten pan… szef… o tym decyduje.

– Owszem – uśmiechnęła się kpiąco Iza, którą ta absurdalna sytuacja zaczynała już powoli bawić. – Ale, jak sama widzisz, w twoim przypadku zwalił tę robotę na mnie i poszedł sobie w cholerę. Więc musimy ustalić to we dwie, a on… cóż, sam tego chciał, więc będzie musiał się dostosować – wzruszyła lekko ramionami. – Nie martw się, zaraz wszystko ogarniemy. Jeśli jemu coś się nie spodoba, to dogadacie to jutro osobiście, ja mogę ewentualnie powiedzieć ci w zaufaniu, jakie są standardowe stawki w Anabelli. Ale najpierw nakreślę ci, jaki jest wymiar czasowy tej pracy i zakres obowiązków…

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7)

Dalsze części:

Rozdział XXVI (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)


Dodaj komentarz