Anabella – Rozdział XXVIII (cz. 4)

– Kobiety lubią, kiedy szepnie im się miłe słówko – mówił pouczającym tonem Kacper do Toma ku uciesze reszty ekipy, która przysłuchiwała się ich rozmowie, niemal dusząc się z tłumionego śmiechu. – No wiesz, jakiś komplemencik, że ma ładne oczy albo nóżki… co tam chcesz, ale tak chociaż raz na pół godziny. One za tym przepadają! Tylko pamiętaj, stary, jest jedna zasada. Zawsze trzeba mówić prawdę! – zastrzegł, podnosząc w górę wysmarowany klejem do glazury palec. – To podstawa! Kobieta to sprytna bestia, od razu wyczuwa, kiedy chcesz jej nałgać… a o każdej przecież da się coś fajnego powiedzieć, trzeba tylko zastanowić się, co w niej jest takiego wyjątkowego. Bo w każdej coś jest, ja ci to mówię! – zatrzymał się i w natchnieniu utkwił oczy w suficie. – Kobieta jest jak płatek śniegu… każdy inny, a każdy piękny…

– Te, poeta! – przerwał mu kipiącym od powstrzymywanego śmiechu głosem Majk, który nanosił właśnie ołówkiem wymiar na kolejny docinek. – Nie filozofuj, tylko klej tę płytkę, bo następna czeka!

– No kleję, szefie, przecież kleję – pokręcił głową Kacper, rzucając mu urażone spojrzenie i posłusznie wracając do naklejania płytki na ścianę. – Nie no, tu jest za dużo tego kleju, Chudy… po coś tyle nasmarował? Muszę ściągnąć połowę… Kleję, a przy okazji chcę pomóc koledze dobrą radą. Raz co prawda zarobiłem od niego po żebrach i rękę mi wykręcił, aż mi świeczki w oczach stanęły… ale zasłużyłem wtedy, więc się nie rzucam. No… A jak człowiek zakochany, to głowę traci, ja się na tym znam. Bo wiesz co? – zwrócił się znów mentorsko do słuchającego go w milczeniu Toma. – To wszystko przez te emocje, hormony… to na mózg uderza lepiej niż pół litra. Ale bez tego to człowiek by nic z życia nie miał! Ja to się tylko dziwię, że tak się jednej uczepiłeś, bo to trochę tak, jakbyś codziennie jadł to samo, na śniadanie, na obiad i na kolację. Ja to po dwóch dniach już miałbym dość…

– Ja pierniczę! – wyksztusił Antek, zajęty rozprowadzaniem kleju po ścianie na wysokości rządka płytek, które naklejał Kacper.

– No co? – wzruszył ramionami Kacper. – Nie śmiej się, Antek. Kobiety w jednym egzemplarzu nigdy nie zrozumiesz, to zresztą zawsze daje niepełny obraz. Można je ogarnąć dopiero w całokształcie… znaczy, jak by to powiedzieć… symfonicznie!

Majk, Antek, Chudy i Iza tym razem już nie wytrzymali i gruchnęli gromkim śmiechem, jedynie czyszczący wiadro po kleju Tom westchnął ciężko i z melancholią pokręcił głową.

– Widzisz, Iza, ile przy tej robocie dowiesz się o męskim spojrzeniu na kobiety? – zaśmiał się Majk, zerkając porozumiewawczo na dziewczynę, która przy pomocy krzyżyków dystansujących pracowicie stabilizowała naklejoną przez Kacpra płytkę. – Co powiesz na taką szowinistyczną wizję świata?

– Tę jego wizję to ja już znam na wylot – zapewniła go z przekąsem Iza. – A co o niej myślę, to on doskonale wie.

– To ty, Kacper, z kobietą dzielisz się takimi refleksjami o kobietach? – zdziwił się Antek, spoglądając z niedowierzaniem na chłopaka. – W takie rzeczy ją wtajemniczasz?

Kacper machnął na to tylko lekceważąco ręką.

– Iza się nie liczy – wyjaśnił mu spokojnie. – Ona jest dla mnie jak siostra, chociaż tak całkiem szczerze, to nie powiem, żeby mi się nie podobała…

Wszyscy trzej pozostali panowie parsknęli śmiechem, zerkając przy tym badawczo na Izę, która pokiwała tylko głową z pobłażaniem.

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3)

Dalsze części:

Rozdział XXVIII (5) (6) (7) (8) (9) (10)


Dodaj komentarz