Anabella – Rozdział XXVIII (cz. 5)

– No, ale co zrobić? – podjął stoicko Kacper, naklejając ostrożnie na ścianę kolejną płytkę. – Ja nigdy nie narzucam się kobiecie, nie chce, to nie… człowiek honoru jestem! Ona zresztą ma do tego inwersję… czy tam konwersję… jak to było, Iza?

– Awersję – podpowiedziała mu uprzejmie Iza.

Chudy z Antkiem znowu prychnęli śmiechem, tylko Majk tym razem nie zawtórował im, lecz spoważniał, rzucił ukradkiem okiem na dziewczynę i w skupieniu pochylił się nad kolejną wymierzaną pod cięcie płytką.

– No właśnie – pokiwał głową Kacper. – Ma awersję i nic na to nie poradzisz… a szkoda, bo ładna kobitka, nie? Sami widzicie, jakie ma nogi… a oczy! Ja od razu pierwszego dnia zauważyłem, że oczy ma jak z bajki… W takie oczy to można patrzeć godzinami!

Antek i Chudy znów roześmiali się i popatrzyli wymownie na Izę, która wzruszyła na to ramionami.

– Kacper, wyluzuj – poprosiła z niesmakiem. – Skończ już o mnie, co? Pogadaj nam jeszcze o symfonicznym poznawaniu natury kobiety, ale ze mnie już zejdź, s’il te plaît*.

– No okej – westchnął Kacper. – Sami widzicie, jaka ona jest… Ale może jeszcze kiedyś się namyśli? I w końcu zapuka do mnie w nocy, od pół roku o tym marzę… No dobra, już nic nie mówię! – zaśmiał się, oberwawszy od Izy po głowie paczką plastikowych krzyżyków. – Nie burz się, Iza, przecież wiesz, że tylko żartuję!… A wracając do ciebie – zwrócił się po chwili do milczącego wciąż Toma – to ja ci radzę jak facet facetowi… przemyśl to jeszcze. Monogamia to jest jakiś chory pomysł, z tego tylko same nieszczęścia, widzę to po paru moich kumplach. No weź zastanów się, chłopie, tak na logikę… całe życie chciałbyś chodzić w jednych skarpetkach?

Antek i Chudy wymienili rozbawione spojrzenia.

– No… sam nie wiem – westchnął Tom. – Ale to przecież nie to samo…

– Jak się o nie dba, to czemu nie? – zauważył z powagą Antek. – Ja bardzo chętnie w jednych przechodziłbym całe życie… Dobra, Tom, już wystarczy tego czyszczenia, wlewaj wodę i rozrabiaj nowy klej. Tylko nie za dużo, bo już zostały same docinki… szefie, tniemy?

– Jeszcze chwila, ostatnią mierzę – odparł Majk, odrysowując ołówkiem linię na tylnej stronie kolejnej płytki. – A co do tych skarpetek… to Kacper ma rację, chłopaki. Zauważ, Antek, że jeśli często je zmieniasz, to nie zdążysz przyzwyczaić się do jednych, więc jak je zgubisz albo ktoś ci ukradnie, nie zrobi ci to różnicy. A do tego masz szeroki ogląd na rynek skarpetkowy, stajesz się koneserem i nabierasz wszechstronnej erudycji. Czyli same korzyści.

Iza uśmiechnęła się smutno, zerkając na niego ukradkiem. W pamięci przewinęły jej się jak na filmie krótkie obrazy z ich rozmów w trybie terapii, kiedy to w jego oczach zapalało się owo jedyne w swoim rodzaju nieziemskie światło przeznaczone dla tylko jednej osoby na świecie.

„Biedaku” – przebiegło jej przez głowę. – „Ktoś mógłby pomyśleć, że naprawdę z ciebie taki cynik…”

– Jasne – odparł z przekąsem Antek. – To, że szef ma taką samą koncepcję jak Kacper, to wiemy nie od dziś. Ale co zrobić, jak kogoś nie interesuje bycie koneserem?

– Jakbyś dobrze posmakował tego torciku, to by cię zainteresowało – zapewnił go Kacper, dobijając gumowym młotkiem ostatnią pełną płytkę w rządku.

– A ty uważaj, żeby kiedyś ci ten torcik nie zaszkodził! – odparował mu Antek.

– Spokojna głowa! – zaśmiał się Kacper. – Ja mam mocny żołądek…

– Dobra, chłopaki, spokój już – przywołał ich do porządku Majk. – Antek, chodź tutaj, będziesz trzymał mi tę płytkę… Okej, gotowy? No to tniemy!


* S’il te plaît (fr.) – proszę cię.

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4)

Dalsze części:

Rozdział XXVIII (6) (7) (8) (9) (10)


Dodaj komentarz