Anabella – Rozdział XXVIII (cz. 6)

Po powrocie z Kacprem na stancję i upragnionej kąpieli, tak zasłużonej po kolejnej ciężkiej dniówce, Iza zamknęła się w pokoju i z rozkoszą wsunęła się pod kołdrę. Dzień był udany, prace poszły do przodu zgodnie z założonym harmonogramem, nazajutrz mieli zamówiony montaż lustra, sami zaś mieli skupić się na fugowaniu położonej glazury i terakoty. Ekipa mocno zżyła się przy tej pracy, a Kacper bez żadnego problemu wsiąknął w ich grono, bawiąc ich przez cały dzień swoimi uwagami. Zadowolony z efektów pracy szef zwolnił ich do domu już o dwudziestej pierwszej, sam zaś został na posterunku razem z Tomem, który podobnie jak dzień wcześniej około osiemnastej został oddelegowany do pracy na sali, gdzie Basia potrzebowała w zespole przynajmniej jednego mężczyzny.

Sobotni koktajl Krawczyka zbliżał się tymczasem nieubłaganie. W kuchni trwały już w tle przygotowania do obsługi kulinarnej imprezy, dwaj wynajęci dodatkowo pracownicy zajęli się dostawą produktów na ten cel, zaś Majk pomiędzy sesjami cięcia płytek nadzorował wszystko przez telefon. Ulokowawszy się wygodnie pod kołdrą, Iza przyjrzała się krytycznym wzrokiem swoim podniszczonym w ferworze pracy paznokciom, zastanawiając się, w jaki sposób doprowadzić je do ładu do soboty, kiedy to miała pełnić reprezentacyjną funkcję kelnerki.

„Nie mogę przecież podawać VIP-om drinków z takimi pazurami” – myślała z niesmakiem. – „Muszę coś z tym zrobić, chyba pierwszy raz w życiu kupię sobie jakiś lakier i pomaluję je, żeby jakoś wyglądały…”

Myśl przerwał jej dzwonek telefonu. Sięgnęła po niego i uśmiechnęła się, bowiem na wyświetlaczu pojawiło się imię Victora.

Allô?

Bonsoir, Isabelle, c’est Victor* – jego przyjemny, melodyjny głos sprawił jej szczerą przyjemność. – Nie za późno dzwonię?

– Nie, Victor, jestem już w łóżku, ale i tak jeszcze bym nie zasnęła, to dla mnie za wczesna godzina. Miło mi, że dzwonisz. Co u ciebie?

– Myślisz, że dzwonię, żeby opowiedzieć ci, co u mnie? – zaśmiał się Victor. – Przede wszystkim chciałbym wiedzieć, co u ciebie! Opowiedz mi wszystko, Isabelle, nie rozmawialiśmy już chyba ze dwa tygodnie!

To była prawda. Od wyjazdu Belgów minęły już prawie cztery tygodnie, w trakcie których Victor regularnie wysyłał Izie smsy, a trzykrotnie również zadzwonił. Rozmawiali wtedy za każdym razem przez ponad godzinę i rozmawialiby nawet o wiele dłużej, gdyby nie to, że dzwonił zazwyczaj wczesnym wieczorem, kiedy Iza akurat musiała wychodzić do pracy. Jednak od długiego weekendu majowego Victor wysłał jej tylko kilka krótkich smsów, co Iza zinterpretowała jako powolne i dyskretne wygaszanie kontaktu. Uznała to zresztą za całkowicie naturalne i nie przejęła się tym, zwłaszcza że, skupiając się na pilnych problemach z Michałem, Krawczykiem, Danielem, uczelnią i pracą w Anabelli, nie miała zbytnio czasu, żeby myśleć jeszcze o Victorze.

Dzisiejszy telefon zaprzeczył jednak teorii o jego zamiarze wygaszenia kontaktu. Przeciwnie, Victor z zadowoleniem przyjął informację o tym, że miała bardzo dużo pracy i niewiele czasu, to bowiem, jak stwierdził, umniejszało jego winę. Wina ta, według niego, polegała na tym, że tak długo się nie odzywał, a powodem tego faktu była wzmożona aktywność, jaką musiał wykazać się w pracy, gdyż jego zespół zakończył właśnie realizację jakiegoś dużego projektu kulturalnego i w tym miesiącu musiał go rozliczyć.

– Na szczęście jesteśmy już na prostej – zapewnił ją z ulgą. – A skoro ty też masz ciężki maj, to przynajmniej nie przeszkadzałem ci niepotrzebnie i sam nic nie straciłem. Kiedy będziesz mieć egzaminy na uniwersytecie?

– Dopiero za miesiąc, na przełomie czerwca i lipca – wyjaśniła mu Iza. – Szczerze mówiąc, teraz jeszcze nawet o tym nie myślę, a fakt, że będzie sporo nauki…

(c.d.n.)


* Bonsoir, Isabelle, c’est Victor (fr.) – Dobry wieczór, Isabelle, z tej strony Victor.

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5)

Dalsze części:

Rozdział XXVIII (7) (8) (9) (10)


Dodaj komentarz