Anabella – Rozdział XXX (cz. 1)

– Dzisiaj zostanę u pana dłużej, panie Szczepciu – obiecała Iza, przyglądając się z troską bladej i jakby pożółkłej twarzy staruszka. – Szef dał mi wolną niedzielę po tym maratonie, który mieliśmy na tygodniu, więc wieczorem nie muszę iść do pracy. Posiedzę u pana, posprzątam trochę, coś sobie razem zjemy…

– Dobrze, Haniu – ucieszył się pan Szczepan. – Czekałem na ciebie i czekałem… Tak sobie wczoraj myślałem, że dzisiaj cię zobaczę, i od razu jakoś mi raźniej było! Za to Michaś to już znowu więcej jak tydzień do mnie nie zaglądał… – westchnął, kręcąc głową.

– To nie ze złej woli, panie Szczepciu – zapewniła go łagodnie Iza. – On jest teraz bardzo zapracowany, w maju nagromadziło nam się w firmie wyjątkowo dużo roboty, robiliśmy remont w łazience, a wczoraj ten koktajl… Ale wspomnę mu przy okazji, żeby w tym tygodniu zajrzał do pana, powiem, że pan na niego czeka.

– Mówił, że jakoś niedługo będzie miał urodziny – ciągnął staruszek, odwracając się w fotelu, by sięgnąć do szuflady stojącej za nim komody. – Czekaj no, Haniu, otwórz mi to, dobrze? Nie tę… tę na dole… o, i to małe pudełeczko mi podaj… dziękuję. Mówił, że urodziny…

– Tak, trzydzieste trzecie – doprecyzowała Iza, zamykając szufladę i siadając na krześle obok niego. – Obchodzi je w sobotę, dwudziestego piątego.

– Dwudziestego piątego – szepnął pan Szczepan. – Patrz no… jak moja Hanusia. Tylko że ona była z października, właśnie dwudziestego piątego miała urodziny… Mój Boże!

– Tak to jest, panie Szczepciu, że jak coś jest dla nas ważne, to zawsze coś nam się z tym skojarzy – uśmiechnęła się Iza. – Zwracamy wtedy uwagę na różne szczegóły, których normalnie byśmy nie zauważali. A co pan ma w tym pudełeczku? – dodała z zaciekawieniem.

– A właśnie – ocknął się staruszek, otwierając ostrożnie pudełko.

– Pierścionek! – zdziwiła się Iza.

Rzeczywiście, na wyblakłej, niegdyś zapewne czerwonej, dziś już tylko brudno-różowej atłasowej wyściółce leżał srebrny pierścionek o delikatnym wzorze ozdobiony niewielkim brylancikiem, który połyskiwał pięknie, odbijając wpadające przez okno promienie słońca. Co ciekawe, o ile pudełko wyraźnie miało już swoje lata, o tyle sam pierścionek lśnił najczystszym srebrem, jakby dopiero co wyszedł z warsztatu jubilera.

– Tak… pierścionek zaręczynowy Hani – westchnął pan Szczepan, podając Izie pudełko. – Popatrz sobie. Ładny, prawda?

– Śliczny – szepnęła, wpatrując się z zafascynowaniem w połyskujący przedmiot o tak wyjątkowym dla niego znaczeniu. – Ale przecież on ma już tyle lat, a wygląda jak nowy…

– Dałem go do czyszczenia – wyjaśnił pan Szczepan. – Był już mocno zaśniedziały, prawie całkiem czarny, bo nie wyjmowałem go z pudełka kilkadziesiąt lat. Nie chciałem patrzeć… Hania nie założyła go, kiedy jechała do szpitala, bo ręce jej puchły, miała wtedy tylko obrączkę ślubną, z nią umarła i z nią ją pochowali. A ten pierścionek został mi na bolesną pamiątkę – westchnął znowu. – Znalazłem go razem ze zdjęciami, zaniosłem do czyszczenia i sama widzisz… jest taki piękny jak w dniu, kiedy wkładałem jej go na palec… Po niej nikt go już nigdy nie zakładał, został taki, jakim zdjęła go na kilka dni przed śmiercią.

– Jest naprawdę prześliczny – oceniła ze wzruszeniem Iza, oddając mu pudełko. – Pamiątka wielkiego szczęścia… To dla pana bardzo cenna rzecz.

– Właśnie – pokiwał głową pan Szczepan, wpatrując się w połyskujący w świetle słońca pierścionek. – Tylko co mi po nim, jak już niedługo przyjdzie zabierać się z tego świata?

– Ale co też pan opowiada, panie Szczepciu… – pokręciła z dezaprobatą głową Iza.

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Dalsze części:

Rozdział XXX (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)


Dodaj komentarz