Anabella – Rozdział XXX (cz. 3)

Niedzielna kolacja, którą Iza jadła z panem Stanisławem pod nieobecność Kacpra, dobiegała końca. Po powrocie od pana Szczepana, po raz pierwszy od wielu tygodni dysponując wolnym wieczorem, dziewczyna oprócz wykwintniejszej niż zwykle kolacji przygotowała także wstępnie obiad na kolejny dzień i została dłużej przy stole, ucinając sobie przyjacielską pogawędkę z gospodarzem.

– Znowu poszedł na kobitki – westchnął pan Stanisław, odsuwając od siebie pusty talerz po kanapkach i sięgając po kubek z kakao. – Ja się naprawdę boję, że to się kiedyś źle skończy, pani Izo. Tylko co zrobić? Nie mam żadnego wpływu na tego gagatka, robi sobie, co chce…

– Ale to i tak jest dobry chłopak, panie Stasiu – zapewniła go łagodnie Iza. – I pracuje ostatnio uczciwie, a do tego zna się na fachu, sama mogę to potwierdzić. Najlepszym dowodem jest to, że mój szef zaproponował mu współpracę, słyszał pan przecież.

– Ale to chyba tylko dorywczo? – zainteresował się pan Stanisław. – Nic z tej jego paplaniny nie zrozumiałem…

– Tak, na razie dorywczo – skinęła twierdząco głową Iza. – Czasami trzeba u nas dodatkowych ochroniarzy albo kogoś do pomocy przy transporcie, więc mógłby sobie dorobić w razie czego. Zresztą szef i tak już ma na niego oko, zdążył go polubić, więc gdyby okazało się, że coś mu nie wypali w tej Lafarge, to myślę, że wziąłby go na etat bez chwili wahania. Tyle że wtedy nasze kelnerki byłyby zagrożone! – zaśmiała się, przypominając sobie Kacpra przyglądającego się łakomym wzrokiem Oli. – Wpuścić takiego łobuza między ładne dziewczyny, to tylko same kłopoty!

– Oj, prawda! – przyznał pan Stanisław. – Już niech on lepiej pracuje, gdzie pracuje, w męskiej ekipie przynajmniej licho go nie kusi… Pani Izo? – dodał ciszej, jakby niepewnie. – Jak już tak sami siedzimy, to ja bym panią o coś zapytał…

– Niech pan pyta śmiało, panie Stasiu – uśmiechnęła się Iza.

– Bo widzi pani – ciągnął ostrożnie gospodarz. – Dzwonił do mnie w tamtym tygodniu Przemuś… mój syn znaczy się. Wie pani, że on mieszka na Wybrzeżu, aż pod Kołobrzegiem. I tak od paru lat zbierają się z synową, żeby przyjechać do mnie w odwiedziny, ale wiadomo, jak to jest. Dwoje małych dzieci, z pieniędzmi też różnie tam u nich bywało… nie było jak. A teraz dzieciaki trochę odchowane, synowa poszła do pracy, lepiej im się powodzi, więc chcą w końcu starego ojca odwiedzić. No i może udałoby się w wakacje, żeby chociaż na tydzień przyjechali, to i ja bym wnuki wreszcie zobaczył, bo ostatnio to byłem na chrzcinach młodszego, a potem nic… Już cztery lata prawie, jak tylko przez telefon rozmawiamy.

– Ależ to wspaniale! – podchwyciła życzliwie Iza. – Super by było, gdyby to się udało, będę trzymać za pana kciuki! Nie rozumiem tylko… jaki to ma związek ze mną?

– No właśnie – westchnął pan Stanisław. – Chodzi o to, że jeden z chłopców mógłby spać u Kacpra, drugi ze mną, ale Przemek z żoną już się za nic nie zmieszczą…

– Ach, chodzi panu o to, żeby skorzystać z mojego pokoju! – domyśliła się Iza.

– No tak – przyznał gospodarz. – Oczywiście umówilibyśmy się, że to by było wtedy, kiedy pani pojedzie na wakacje do siostry, nic by to pani nie przeszkadzało…

– Ejże, i z tego powodu pan się tak czai i owija w bawełnę? – roześmiała się Iza. – No pewnie, że tak, ja nie mam nic przeciwko temu! To zresztą pana mieszkanie i pan tu rządzi, a wiadomo, że kiedy mnie nie będzie, pokój i tak stałby pusty. Ja nie widzę żadnego problemu, panie Stasiu.

– Ech… bo to nie tylko w tym rzecz – pokręcił głową pan Stanisław.

– A w czym jeszcze?

Gospodarz zastanawiał się przez dłuższą chwilę, jakby nie mógł się zdecydować, czy poruszyć trudny temat, po czym, podjąwszy w duchu krytyczną decyzję, z miną spiskowca pochylił się nad stołem w stronę dziewczyny.

– Bo widzi pani, pani Izo – zniżył głos niemal do szeptu. – Pani musi być dobry człowiek, że tyle czasu mieszka pani w tym pokoju i… nic. Albo może to tylko ja myślę, że nic? – popatrzył na nią pytająco.

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2)

Dalsze części:

Rozdział XXX (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)


Dodaj komentarz